Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Wasilkowski: Sami jesteśmy dla siebie zagadką

Tomasz Wasilkowski: Sami jesteśmy dla siebie zagadką

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Walczymy jak najbardziej się da i z taką młodą grupą będziemy starać się przede wszystkim siebie rozwijać. To jest cel. Ja mam trzy lata, żeby zbudować drużynę, która będzie walczyć o PlusLigę w związku z czym w tym roku nie wiem co zagramy. Sami jesteśmy dla siebie zagadką – powiedział o celach drużyny Tomasz Wasilkowski, nowy trener Exact Systems Norwida Częstochowa.

Częstochowski pierwszoligowiec w poprzednim tygodniu rozpoczął rywalizację w sparingach. W piątek w Jaworznie przegrał 2:3, natomiast w sobotę w Częstochowie zremisował z MCKiS-em 2:2. – Ciężko jest ocenić to jednoznacznie. W elementach, nad którymi ostatnio pracowaliśmy, czyli piłka wysoka, blok-obrona, zdecydowanie jesteśmy lepsi niż przeciwnik, natomiast w elementach, gdzie mało trenowaliśmy czyli przyjęcie w systemie, rozwiązywanie darmowej piłki – widać u nas ogromne braki przede wszystkim cierpliwości. Na piłce wysokiej zaczyna to wyglądać tak, jakbym tego chciał. Na tę chwilę mamy jeszcze dużo bałaganu – ocenił postawę zespołu w pierwszych sparingach Tomasz Wasilkowski.



Exact Systems Norwid Częstochowa po sezonie został gruntownie zmieniony. W drużynie zostali środkowi Wiktor Rajsner i Łukasz Usowicz, przyjmujący Damian Kogut, atakujący Mateusz Piotrowski, rozgrywający Adrian Kraś i libero Wojciech Druzgała. Nowymi twarzami w szeregach Norwida są natomiast środkowy Mateusz Siwicki, przyjmujący Sławomir Busch i Kamil Kosiba, atakujący Jan Siemiątkowski, rozgrywający Piotr Adamski i libero Marcin Kryś. W sparingu z MCKiS-em wystąpili również dwaj siatkarze z młodzieżowych drużyn Norwida – Sebastian Ślósarz i Kamil Franczak. – Wszyscy są zdrowi – powiedział trener. Z wymienionych zawodników jedynie Kamil Kosiba nie wyszedł nawet na chwilę na boisko w sobotnim meczu. – Kamil zagrał w piątek cały mecz, w drugim spotkaniu dałem pełen wymiar Sławkowi. Myślę, że następni zawodnicy w kolejnych meczach dostaną swoje szanse. Nie wszyscy je dotychczas dostali, ale to się powolutku stanie – wyjaśnił Wasilkowski.

W poprzednich latach włodarze Norwida otwarcie informowali o celach na kolejne sezony. Nowy szkoleniowiec częstochowskiego zespołu ostrożnie podchodzi do tego typu zapowiedzi. Pytany o cele na nadchodzący sezon odpowiada: – Nie wiem, bo jesteśmy ze sobą cztery tygodnie, od dwóch zaczęliśmy skakać, więc ja nie mogę powiedzieć, jakie mamy cele, bo nie jestem wróżbitą. Cudów nie czynię, ale czasem robię rzeczy niemożliwe. Nie wiem jakie będziemy mieć cele. Po drugie ja powiem, że gramy o ósme miejsce a drużyna będzie miała potencjał na piąte i oni tego nie zrobią. Wolę powiedzieć, że walczymy jak najbardziej się da i z taką młodą grupą będziemy starać się przede wszystkim siebie rozwijać. To jest cel. Ja mam trzy lata, żeby zbudować drużynę, która będzie walczyć o PlusLigę, w związku z czym w tym roku nie wiem co zagramy. Sami jesteśmy dla siebie zagadką i na tą chwilę tak naprawdę bardziej sami sobie przeszkadzamy czasami niż przeciwnik nam. Trzeba cierpliwości. Ten sezon to będzie rollercoaster, jestem o tym przekonany, ale postaramy się, żeby wstrząsy były jak najmniejsze – zakończył trener pierwszoligowca z Częstochowy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved