Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Wasilkowski: Cieszy zwycięstwo, choć nie graliśmy najlepiej

Tomasz Wasilkowski: Cieszy zwycięstwo, choć nie graliśmy najlepiej

fot. Klaudia Piwowarczyk

Zaczynamy trenować w pełnym składzie, chyba po raz pierwszy od drugiej kolejki. Mam nadzieję, że nasz pech się już skończył. Widać, że wracamy do grania, jakie było przed sezonem i które nas bardzo cieszyło –  powiedział po wygranej w Katowicach członek sztabu szkoleniowego Cuprum Lubin, Tomasz Wasilkowski.

Siatkarzom GKS-u Katowice nie udało się przerwać złej passy. Mimo że mecz z Cuprum Lubin rozpoczął się dla nich pozytywnie, to później okazało się, iż były to tylko miłe złego początki. Ostatecznie podopieczni Piotra Gruszki przegrali 1:3, a punktów będą musieli szukać w kolejnych spotkaniach. – Przez pierwsze dwa sety ten mecz rozgrywał się na zagrywce. Ten, kto miał lepszy serwis, odskakiwał na kilka punktów. Pierwszego seta wygraliśmy my, a w drugim lubinianie odskoczyli dzięki swojemu dobremu serwisowi. Pierwsze dwa sety były więc grane na równo mniej więcej do piętnastego punktu, a później jedna z drużyn uciekała. Później ważną rolę odgrywał też blok. Zostawiliśmy kawał serducha na boisku, ale tym razem nie wystarczyło to do odniesienia zwycięstwa – skomentował Marcin Komenda, który liczy na przełamanie w kolejnych spotkaniach. – Potrzeba nam przełamania, żebyśmy uwierzyli w siebie, a zwycięstwo na pewno dałoby nam kopniaka do przodu. Od kilku meczów niestety nie idzie nam tak, jak byśmy chcieli. Jak już się przełamiemy, to myślę, że wrócimy na właściwe tory – dodał rozgrywający GKS-u Katowice.



Zadowoleni z odniesienia zwycięstwa byli za to siatkarze Cuprum Lubin, którym punkty były również bardzo potrzebne. Przed meczem bowiem GKS wyprzedzał ich w tabeli, zaś ich sukces sprawił, że drużyny zamieniły się miejscami w stawce. – Bardzo cieszy nas zwycięstwo, choć nie graliśmy najlepiej. Zaprezentowaliśmy się nerwowo, szczególnie w pierwszym secie, w którym prowadziliśmy, ale kilka błędów w ataku spowodowało, że przegraliśmy tę część pojedynku. Obawialiśmy się też zagrywki katowiczan, którzy w większości zagrywają z wyskoku. Do tej pory bowiem mieliśmy problemy z przyjęciem, ale pracujemy nad nim bardzo intensywnie i chyba udało nam się trochę poprawić ten element. Później udało nam się też rozczytać zamiary Marcina Komendy, nasz blok bardzo dobrze reagował. Mieliśmy 57 obron i bardzo wysoką skuteczność w kontrataku. Chyba to zadecydowało o naszym zwycięstwie – podkreślił Tomasz Wasilkowski, asystent Patricka Duflosa. Nie ukrywał on radości zarówno z odniesienia wygranej, jak również z faktu, że lubinianie zaczynają znowu trenować w komplecie. – Cieszymy się, że wraca do nas Robert. Zaczynamy trenować w pełnym składzie, chyba po raz pierwszy od drugiej kolejki. Mam nadzieję, że nasz pech się już skończył. Widać, że wracamy do grania, jakie było przed sezonem i które nas bardzo cieszyło – dodał członek sztabu szkoleniowego miedziowych.

źródło: Cuprum TV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved