Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Tomasz Kusior: Było to wielkie święto siatkówki

Tomasz Kusior: Było to wielkie święto siatkówki

fot. tomasz Sowa Photography

– Było to wielkie święto siatkówki w Sanoku. Wszyscy cieszyliśmy się, że mogliśmy rozegrać taki mecz. Ciężko na to pracowaliśmy, bo wygraliśmy trzy wcześniejsze, pucharowe mecze. W meczu z Czarnymi też pokazaliśmy, że jesteśmy waleczną drużyną – powiedział po pucharowej przegranej z Cerrad Czarnymi Radom środkowy TSV Mansard Transgaz Travel Sanok, Tomasz Kusior.

Bez niespodzianki obyło się w meczu 1/8 Pucharu Polski, w którym Cerrad Czarni Radom pokonali TSV Mansard Transgaz Travel Sanok 3:0. Jednak I-ligowiec tanio skóry nie sprzedał, w drugim secie był nawet o włos od odniesienia zwycięstwa. Mimo że ostatecznie nie ugrał ani jednej partii podopiecznym Roberta Prygla, to jego szkoleniowiec zadowolony był z postawy gospodarzy z Podkarpacia. – Było to całkiem ciekawe widowisko. Szkoda przegranych końcówek setów, ale właśnie w nich poznaje się dobry zespół, który potrafi w nich się zmobilizować i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Radomianie pokazali duże doświadczenie. Potrafili trudne piłki oprzeć o blok, podasekurować je i powtórzyć akcję. Byli skuteczniejsi na kontrze, natomiast my lepiej prezentowaliśmy się w przyjęciu – powiedział Krzysztof Frączek.



Sanoczanie nie ukrywali, że sama możliwość rywalizacji z zespołem z PlusLigi była dla nich ogromnym wydarzeniem sportowym. – Było to wielkie święto siatkówki w Sanoku. Wszyscy cieszyliśmy się, że mogliśmy rozegrać taki mecz. Ciężko na to pracowaliśmy, bo wygraliśmy trzy wcześniejsze, pucharowe mecze. W meczu z Czarnymi też pokazaliśmy, że jesteśmy waleczną drużyną. W drugim secie najmniej zabrakło, żebyśmy ugrali chociaż jednego seta. W końcówce przeważyła lepsza organizacja gry zespołu z Radomia – zaznaczył Tomasz Kusior, środkowy I-ligowca. W podobnym tonie wypowiedział się defensywny gracz zespołu z Podkarpacia. – To była nagroda zarówno dla nas, jak i dla kibiców. Myślę, że pokazaliśmy się z całkiem niezłej strony. Gra była bardzo wyrównana, no może poza trzecim setem – ocenił Tomasz Gółd.Ten mecz na pewno zaprocentuje. Nabierzemy jeszcze większej pewności siebie. W I lidze udowodnimy, że jesteśmy mocnym zespołem – dodał libero TSV.

Mimo że radomianie wygrali bez straty seta, grając niemalże rezerwowym składem, to zdawali sobie sprawę z tego, że beniaminek I ligi nie położy się przed nimi na parkiecie i nie odda zwycięstwa za darmo. – Na pewno nie spodziewaliśmy się łatwego meczu, ponieważ sanoczanie dostali szansę zagrania z zespołem z PlusLigi, więc zapewne byli bardzo zdeterminowani, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Natomiast my przyjechaliśmy do Sanoka, żeby wykonać swoją robotę i wygrać, żeby dalej grać w Pucharze Polski – podkreślił Jakub Ziobrowski, którego zdaniem kluczowa dla losów meczu była druga odsłona. Ją radomianie wygrali po walce na przewagi. – W trzeciej partii sanoczanie trochę przestali wierzyć w dobry wynik. Bardziej zaczęli się bawić siatkówką, korzystając z tego, że mogą jeszcze z nami zagrać jednego seta – dodał atakujący przedstawiciela PlusLigi.

źródło: inf. własna, tvpodkarpacie.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved