Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Kuś: Powoli odbijamy się od dna tabeli

Tomasz Kuś: Powoli odbijamy się od dna tabeli

fot. Anna Wojnowska

– Na pewno po tej wygranej morale zespołu wystrzeli w górę i będziemy czuli się dużo pewniej przed kolejnymi meczami. Powoli odbijamy się od dna tabeli i wierzymy, że ta wygrana pozwoli nam się rozpędzić i zająć bezpieczne miejsce w środku stawki – powiedział po wygranej nad Victorią libero SKS-u Hajnówka, Tomasz Kuś.

W końcu pierwszego zwycięstwa w I lidze doczekali się siatkarze SKS-u Hajnówka, którzy w miniony weekend odprawili z kwitkiem Victorię PWSZ Wałbrzych. Mecz jednak nie był jednostronnym widowiskiem, a podopieczni Pawła Blomberga musieli sporo serca zostawić na parkiecie, by podnieść z niego zwycięstwo. – W naszym przypadku nie ma mowy o łatwych meczach. Jesteśmy zespołem, który w każdym meczu musi dać z siebie wszystko i nie ma mowy o odpuszczaniu. Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy mecz i podeszliśmy do tego spotkania maksymalnie skoncentrowani. Nareszcie udało nam się w tej końcowej fazie setów zachować zimną krew i przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść – cieszył się po meczu libero beniaminka, Tomasz Kuś.



Wprawdzie nie uniknął on przestojów w grze, ale na dystansie całego meczu zaprezentował bardziej stabilną siatkówkę od rywali, co zaowocowało zwycięstwem. – Dobrze graliśmy do połowy trzeciego seta, potem niestety zdarzył nam się przestój i rywale odskoczyli na kilka punktów. Grali od tego momentu pewnie w zagrywce i ciężko było nam odrobić stracone punkty. Jednak czuliśmy, że ten mecz jest zupełnie inny niż te poprzednie. Graliśmy swoją dobrą siatkówkę i chyba każdy z nas wiedział, że przegrany trzeci set to tylko wypadek przy pracy – zaznaczył młody libero drużyny z Hajnówki, która w czwartej partii postawiła kropkę nad i w starciu z wałbrzyskim przeciwnikiem.

Była to dopiero pierwsza wygrana podopiecznych Pawła Blomberga, która na pewno doda im wiatru w żagle. Hajnowianie wierzą, że od tego momentu zacznie się ich lepsza passa w I lidze. – Na pewno po tej wygranej morale zespołu wystrzeli w górę i będziemy czuli się dużo pewniej przed kolejnymi meczami. Powoli odbijamy się od dna tabeli i wierzymy, że ta wygrana pozwoli nam się rozpędzić i zająć bezpieczne miejsce w środku stawki – wyraził nadzieję zawodnik SKS-u, który już wcześniej miał kilka okazji, by świętować zwycięstwo. Wystarczy wspomnieć, że z Wartą prowadził już 2:0, a z KPS-em lub Stalą 2:1, ale dziwna niemoc dopadała go w kluczowych momentach, przez co przegrywał niemal wygrane pojedynki. – Dla wielu zawodników z naszego zespołu jest to dopiero pierwszy kontakt z pierwszoligowym graniem, brakuje nam czasami chłodnej głowy w końcówkach. W dwóch meczach mieliśmy nawet piłki meczowe, jednak zabrakło nam trochę szczęścia. Graliśmy z zespołami bardziej doświadczonymi i ogranymi, dlatego też w końcówkach miały one nad nami lekką przewagę – dodał Kuś.

Przed beniaminkiem kolejny ważny mecz, tym razem zmierzy się na wyjeździe z Norwidem Częstochowa. Oba zespoły mają na koncie dopiero po jednej wygranej, są w podobnej sytuacji, więc bez wątpienia triumfator weekendowej konfrontacji będzie w korzystniejszej sytuacji przed następnymi meczami. – Kolejny mecz będzie niewątpliwie bardzo ważny, ponieważ zespół z Częstochowy to drużyna, która ma podobną ilość punktów jak my. Wygrana w tym meczu pozwoli nam nieco odskoczyć od rywali znajdujących się w dole tabeli i ustabilizować swoją pozycję, aby uniknąć play-out – podkreślił libero SKS-u. – Ciężko przygotowujemy się do tego meczu, bo będzie to dla nas dopiero drugi mecz wyjazdowy w tym sezonie. Na pewno każdy z chłopaków da z siebie wszystko i nie zlekceważymy rywala – zakończył Kuś.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved