Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Kuś: Nikt przed nami się nie położy

Tomasz Kuś: Nikt przed nami się nie położy

fot. Krispol Września

– W dwóch pierwszych meczach zagraliśmy bardzo dobrze i na pełnym skupieniu, dzięki czemu kontrolowaliśmy przebieg gry. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, a nawet można powiedzieć, że ponad plan, bo nie dość, że wygrywamy, to jeszcze w niezłym stylu – powiedział Tomasz Kuś, libero APP Krispolu Września. 

Siatkarze APP Krispolu Września w miniony weekend wywieźli komplet punktów z Sulęcina. Moment dekoncentracji przytrafił im się tylko w trzeciej partii, ale szybko wrócili do gry i podnieśli z parkietu komplet punktów. – Był to kolejny mecz, w którym bardzo dobrze graliśmy zagrywką. To znowu był klucz do wygranej, bo odrzuciliśmy przeciwnika od siatki i w każdym elemencie grało nam się łatwiej. W każdym z setów mieliśmy momenty, w których traciliśmy koncentrację. W trzeciej partii zespół z Sulęcina wykorzystał swoją szansę. Trafił nas kilka razy zagrywką, a my nie potrafiliśmy już odrobić straty. Mieliśmy za dużo przestojów – podsumował Tomasz Kuś, zawodnik Krispolu, który jak na razie nie zaznał jeszcze goryczy porażki w tym sezonie. – W dwóch pierwszych meczach zagraliśmy bardzo dobrze i na pełnym skupieniu, dzięki czemu kontrolowaliśmy przebieg gry. Wszyscy wiemy, po co jesteśmy w tej drużynie. Do każdego meczu podchodzimy z dużą pewnością siebie. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, a nawet można powiedzieć, że ponad plan, bo nie dość, że wygrywamy, to jeszcze w niezłym stylu – dodał libero wielkopolskiej ekipy.



Po dwóch kolejkach podopieczni Mariana Kardasa są liderami I ligi, bowiem nie stracili jeszcze żadnego punktu. Jednak w następnych meczach wcale nie będzie im łatwo utrzymać fotelu lidera, tym bardziej że w tym sezonie stawka w I lidze jest bardzo wyrównana. – Liga jest na tyle wyrównana, że każdy może wygrać z każdym. Tak naprawdę w żadnym meczu nie ma wyraźnego faworyta. W tym tygodniu zagramy kolejkę w środę, więc dojdzie coraz większe zmęczenie, przez co niespodzianek może być jeszcze więcej – zaznaczył Kuś.

Już w środę wrześnian czeka kolejna batalia o ligowe punkty. Tym razem przed własną publicznością podejmą beniaminka z Kluczborka. Wprawdzie Mickiewicz nie wygrał jeszcze żadnego meczu, ale rozegrał dwa tie-breaki, co świadczy o tym, że jest niebezpiecznym przeciwnikiem. – Graliśmy już z zespołem z Kluczborka na jednym z przedsezonowych turniejów. Zdążyliśmy się już przekonać, jak niewygodna jest to drużyna. Każdy zespół w lidze jest groźny, dlatego w środę szykujemy się na bardzo trudne spotkanie. Na pewno zespół z Kluczborka czuje dwa wcześniejsze pojedynki w kościach, ale nikt przed nami się nie położy. Sami będziemy musieli wywalczyć zwycięstwo na boisku – ocenił defensywny gracz Krispolu, który nie chce wybiegać zbyt daleko w przyszłość. – Myślimy tylko o najbliższym rywalu i tylko na nim skupiamy uwagę. Małymi kroczkami chcemy piąć się w górę. Skupiamy się na tym, co jest tu i teraz. To jest najważniejsze dla siatkarza, dlatego teraz koncentrujemy się na środowym meczu, a dopiero później na kolejnym przeciwniku – zakończył Tomasz Kuś.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved