Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Tomasz Kryński: To nas powinno podbudować

Tomasz Kryński: To nas powinno podbudować

fot. Katarzyna Bucka

W pojedynku pierwszoligowym pomiędzy Exactem Systems Norwidem Częstochowa a SMS-em PZPS Spała, który zakończył się wynikiem 3:0 dla gospodarzy, ostatni cios należał do Tomasza Kryńskiego, który popisał się punktową zagrywką. Sam zainteresowany podkreśla, że jego zespół bardzo potrzebował tego triumfu, ale już skupia się na kolejnych meczach.

Częstochowianie w mocnym stylu zrewanżowali się siatkarzom ze Spały za porażkę z pierwszej rundy 0:3. Tym razem to Exact Systems Norwid dominował od początku do końca i dopisał sobie do ligowej tabeli trzy oczka. – Potrzebowaliśmy bardzo tych trzech punktów. W ostatnim meczu w Wałbrzychu też liczyliśmy na wygraną, bo to był nasz bezpośredni rywal w tabeli. Dzisiaj zależało nam na wygranej, bo wiadomo, że w Spale przegraliśmy gładko, a to są nasi rówieśnicy. Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa i już teraz nastawiamy się na kolejny mecz – powiedział po meczu Tomasz Kryński.

Początek 2017 roku jest bardzo ważny dla podopiecznych Radosława Panasa, ponieważ grają oni z bezpośrednimi rywalami w walce o fazę play-off. Najpierw częstochowianie mierzyli się z Victorią Wałbrzych, gdzie przegrali 2:3. – Liczyliśmy na więcej. W Wałbrzychu był bardzo ciężki mecz, ponieważ siły były bardzo wyrównane, ale to rywale grali jako gospodarze i ich atutem była sala. Troszeczkę w końcówce tie-breaka zagraliśmy nie tak, jak sobie wymyśliliśmy, ale to już za nami. Cieszymy się dzisiaj, to jest pewne przełamanie i na pewno zwycięstwo nas troszkę podbuduje i da pozytywną energię do dalszych treningów – przyznał.



Zawodnicy ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego przyjechali do Częstochowy w okrojonym składzie, ale jak podkreśla Tomasz Kryński, to nie miało żadnego znaczenia. – To nas nie interesowało. Chcieliśmy przede wszystkim skupić się na własnej grze, odrzucić rywala na zagrywce i jak widać to się udało. Zespół ze Spały musiał często grać na wysokich piłkach, a to jak wiemy jest trudne. U nas dobrze funkcjonowała obrona oraz przyjęcie – stwierdził Kryński.

W następnym spotkaniu siatkarze Norwida znowu zagrają we własnej hali, gdzie podejmą TSV Sanok, który znajduje się tuż nad beniaminkiem pierwszej ligi. – W Sanoku graliśmy tie-breaka i teraz będziemy grać mecz, w którym postaramy się odegrać. Cały tydzień szykujemy się taktycznie, psychicznie, fizycznie, żeby wygrać – podkreślił zawodnik, który nie ukrywa, że ciężko mu uwierzyć, że jego team ma dopiero dwa triumfy na koncie. – Szczerze mówiąc tak, bo od dłuższego czasu usiłowaliśmy coś wygrać, ale przegrywaliśmy w tie-breakach, a to nie jest fajne. To nas jednak powinno podbudować i będziemy grać o wiele lepiej – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved