Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Kalembka: Trzeba szanować punkt

Tomasz Kalembka: Trzeba szanować punkt

fot. Sylwia Lis-Dubiel

BKS Visła Bydgosz podjęła w poniedziałek siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn. Przyjezdni byli stawiani w roli faworyta, lecz mimo tego gospodarzom udało się wywalczyć jeden punkt, który, jak się okazało, powiększył przewagę nad ostatnim MKS-em Będzin. – Pięć setów z Olsztynem to znów przegrany mecz, więc nie ma się z czego cieszyć. Trzeba jednak szanować ten punkt, gdyż czwarty set pokazał, że moglibyśmy skończyć mecz wcześniej – powiedział po meczu Tomasz Kalembka.

BKS Visła ma ostatnio niezłą serię, gdyż w trzech meczach z rzędu doprowadziła ona do tie-breaka. W poniedziałek drużyna miała okazję poprawić swój skromny dorobek punktowy, choć zadanie wydawało się trudne. Mimo iż przez większość meczu AZS kontrolował sytuację, to jednak bydgoszczanie zdołali wyszarpać dwa sety na swoje konto.



Po spotkaniu mecz ocenił Tomasz Kalembka, tłumacząc także, czemu w piątym secie zespół stracił animusz. – To był mecz walki, co pokazał czwarty set, w którym podgoniliśmy trudny stan. W tie-breaku umiejętności wystarczyło nam do połowy seta. Mieliśmy piłkę na 7:7, nie wykorzystaliśmy jej, a ostatecznie przegraliśmy do ośmiu, także spora seria. Na przestrzeni całego meczu drużyna z Olsztyna lepiej zagrywała i dużo lepiej przyjmowała, mieli w tych elementach pewną grę, co ustawiło tie-breaka – stwierdził siatkarz.

Końcowy wynik nie do końca zadowolił bydgoszczan, którzy jak dotąd nie wygrali żadnego z rozegranych pięciu tie-breaków. – Pięć setów z Olsztynem to znów przegrany mecz, więc nie ma się z czego cieszyć. Trzeba jednak szanować ten punkt, gdyż czwarty set pokazał, że moglibyśmy skończyć mecz wcześniej i nie mieć punktów. Wierzymy, że jak przyjdzie granie z potencjalnie słabszymi drużynami, to my będziemy górą – powiedział Kalembka.

Teraz przed BKS-em spotkania z zespołami, które, tak jak bydgoszczanie, przed sezonem skazywane były na walkę o utrzymanie. Dla Visły nadchodzą zatem jedne z najważniejszych meczów w sezonie. Mimo tego drużyna nie odczuwa z tego powodu dodatkowych emocji. – Nasze nastawienie jest takie samo, jak w innych meczach – wygrać. Nie jesteśmy dużo lepszą drużyną niż Suwałki czy Będzin i nie możemy się tak traktować. Nie czujemy się też gorsi od graczy z Olsztyna itd. Znamy swoją wartość, swoje mocne strony i po prostu gramy to, co zawsze, czyli mocno na zagrywce i mądre rozwiązywanie trudnych momentów – rzekł siatkarz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved