Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Fornal: Mamy przestoje, które nie powinny się zdarzać

Tomasz Fornal: Mamy przestoje, które nie powinny się zdarzać

fot. Klaudia Piwowarczyk

Od porażki 1:3 siatkarze Cerrad Czarnych Radom rozpoczęli drugą rundę PlusLigi. Radomianom na wyjeździe nie udało się zrewanżować GKS-owi Katowice za przegraną z pierwszej części sezonu. – Średnio graliśmy przede wszystkim w końcówkach, bo do stanu mniej więcej po 19 walka szła łeb w łeb, ale niestety potem seria zagrywek rywali sprawiała, że uciekali nam na kilka punktów. W takich końcówkach trudno gonić wynik, jest to prawie niemożliwe – podsumował spotkanie powracający do składu Czarnych przyjmujący Tomasz Fornal.

Dwie pierwsze partie spotkania w Katowicach długo toczyły się pod znakiem wyrównanej walki, w której żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie przewagi. Ta sztuka o wiele lepiej udawała się siatkarzom GKS-u w końcówkach i to właśnie ich łupem padły sety numer jeden i dwa. – Przegrany mecz, więc graliśmy średnio. Średnio graliśmy przede wszystkim w końcówkach, bo do stanu mniej więcej po 19, walka szła łeb w łeb, ale niestety potem seria zagrywek rywali sprawiała, że uciekali nam na kilka punktów. W takich końcówkach trudno gonić wynik, jest to prawie niemożliwe – skomentował porażkę swojej drużyny Tomasz Fornal. We znaki jego drużynie dały się zagrywki GKS-u w kluczowych momentach setów. – Ciężko powiedzieć, z czego te przegrane końcówki wynikały. Przez całego seta przyjmujemy dobrze, bo wydaje mi się, że te procenty w tym elemencie mamy całkiem niezłe, a przychodzi końcówka, wcale nie mocna, a techniczna zagrywka do linii czy między zawodników i właśnie takie piłki nam wpadają. Musimy nad tym pracować na treningach. To dopiero początek drugiej części sezonu zasadniczego i jeszcze pokażemy na co nas stać – zapowiedział przyjmujący Cerrad Czarnych Radom. Na przestrzeni całego spotkania 62 proc. zagrywek podopieczni trener Roberta Prygla przyjęli pozytywnie, a 29 proc. perfekcyjnie.



Po pierwszej części sezonu zasadniczego radomianie w tabeli wyprzedzali swoich rywali jedynie lepszym stosunkiem setów, a na swoim mieli tyle samo punktów oraz taki sam bilans zwycięstw i porażek. – Chcieliśmy wygrać, bo GKS był na pewno w naszym zasięgu i do końca walczyliśmy, żeby zdobyć tu punkt. Taka jest siatkówka – teraz to my przegraliśmy, ale zrobimy wszystko, żeby w następnym meczu wygrać z MKS-em Będzin u siebie za trzy punkty – mówił Tomasz Fornal.

Ten sezon zdecydowanie nie toczy się po myśli radomian, którym zdarzały się porażki z teoretycznie niżej notowanymi zespołami. – Jestem w Radomiu drugi sezon i nie ma się co oszukiwać, że w poprzednim sezonie na tym etapie byliśmy w tabeli wyżej, a i nasza gra wyglądała lepiej. Może o tym decyduje nasze złe podejście do meczu, może w głowie coś nam siedzi? Ciężko powiedzieć. Coś nie wychodzi. Mamy przestoje, które nie powinny nam się zdarzać – przyznał szczerze siatkarz Cerrad Czarnych. Aktualnie radomianie mają na swoim koncie 18 punktów w ligowej tabeli, co daje im zaledwie 12. miejsce w klasyfikacji.

Trzeba przyznać, że zespołu z Mazowsza w tym sezonie nie oszczędzały kontuzje. Większość zawodników wróciła już do pełni zdrowia, a jednym z nich jest właśnie Tomasz Fornal, który nie wystąpił w dwóch ostatnich meczach z powodu urazu pleców. Spotkanie z GKS-em Katowice rozpoczął jednak w kwadracie dla rezerwowych, ale już w pierwszym secie pojawił się na boisku. – Od trzech dni trenuje, więc byłem gotowy grać mecz w stu procentach. Trener zadecydował, że wejdę dopiero w jego trakcie, żeby pomóc drużynie i na boisku zostałem do końca spotkania. Myślę, że jeszcze czekają mnie masaże, kilka zabiegów i nie będzie po tym urazie śladu – wyjaśnił młody przyjmujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved