Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Tomasz Fornal: Nie mamy się czego wstydzić

Tomasz Fornal: Nie mamy się czego wstydzić

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski  w piątek uległa 1:3 Francji. Vital Heynen desygnował jednak do gry skład oparty w dużej mierze na młodych graczach wspartych Dawidem Konarskim. – Wydaje mi się, że nie mamy się czego wstydzić. Walczyliśmy, chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony. Trzy pierwsze sety mogły się skończyć na korzyść zarówno jednej, jak i drugiej strony – powiedział Tomasz Fornal, przyjmujący biało-czerwonych.

Młodzi biało-czerwoni pozostawili po sobie mimo porażki dobre wrażenie. Mieli nawet szansę wygrać pierwszego i drugiego seta. – Wydaje mi się, że nie mamy się czego wstydzić. Walczyliśmy, chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony. Trzy pierwsze sety mogły się skończyć na korzyść zarówno jednej, jak i drugiej strony. To były przewagi dwupunktowe, szkoda tylko, że dwa razy były one po stronie Francuzów. Myślę jednak, że ten mecz jak najbardziej dało się oglądać – powiedział Tomasz Fornal. Sam przyjmujący Jastrzębskiego Węgla miał swoje szanse w pierwszym secie. – Miałem chyba ze trzy przepychanki z Antoine Brizardem. Szkoda, ale na pewno jest to nauczka na przyszłość, zgarnąłem kolejną porcję doświadczenia i z tego się cieszę – przyznał Fornal. – Ta Liga Narodów uczy wszystkiego, nawet tego, jak trzeba podróżować i się przystosować do zmian stref czasowych. Dodatkowo gramy z najlepszymi zawodnikami w swoich krajach i to jest coś niesamowitego. Tylko garstka osób ma szansę tego doświadczyć i cieszę się, że jestem w tym gronie – dodał urodzony w 1997 roku przyjmujący.



W piątek w reprezentacji zadebiutował Piotr Łukasik. Siatkarz Onico Warszawa w ostatniej chwili dotarł na lotnisko, gdzie kadra udawała się do Chin. – Bardzo ciekawa historia. Dobrze, że byłem w Warszawie i miałem na lotnisko 20 minut i spakowaną torbę  – skomentował Łukasik. Debiut ten wiązał się z dużymi emocjami. –  Szczerze mówiąc nawet to jeszcze do mnie nie dochodzi.  Nie był to najlepszy mecz w moim wykonaniu, ale cieszę się, że zagrałem z orzełkiem na piersi i jestem z tego dumny – ocenił Łukasik.

W sobotę biało-czerwoni zmierzą się z Bułgarią.  – Bułgarzy mają bardzo duży potencjał, zawodników grających w silnych europejskich zespołach. Liczymy jednak na odwrotny wynik, niż w piątek. Z Francją  też nawet tym teoretycznie słabszym składem mogliśmy powalczyć mocniej, ale zabrakło trochę argumentów – powiedział Piotr Łukasik.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved