Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Fornal: To moja pierwsza wygrana z topowym zespołem

Tomasz Fornal: To moja pierwsza wygrana z topowym zespołem

fot. Klaudia Piwowarczyk

W ramach niespodzianki można traktować wynik spotkania 25. kolejki PlusLigi, w którym Cerrad Czarni Radom bez straty seta pokonali Asseco Resovię Rzeszów. – Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, ale nie ma co popadać w hurraoptymizm. Mamy jeszcze szanse powalczyć o najlepszą ósemkę i na pewno będziemy chcieli to zrobić. Nie będziemy się tutaj rozczulać czy rozpamiętywać tego spotkania. W niedzielę odpoczniemy, a od poniedziałku z powrotem bierzemy się do roboty – zapowiedział Tomasz Fornal, przyjmujący radomian, który został wybrany MVP spotkania z rzeszowskim zespołem.

 



Po przegranym meczu z Jastrzębskim Węglem, o którym trener Prygiel powiedział, że był w waszym wykonaniu sparingowo-treningowym, faktycznie zmieniliście nastawienie mentalne na przestrzeni tych kilku dni?

Tomasz Fornal: – Faktycznie w tym meczu w Jastrzębiu-Zdroju coś było nie tak z naszej strony. Ciężko powiedzieć tak naprawdę co, bo niby walczyliśmy, a tak naprawdę zaczynając sety od 2:8 czy 1:5, trudno jest dogonić takiego rywala, jakim jest Jastrzębski Węgiel. Jastrzębianie to wykorzystali i przeważnie spokojnie dowozili tę swoją przewagę do końca setów. My się bardzo cieszymy z tego, co osiągnęliśmy teraz i ze zwycięstwa z Asseco Resovią Rzeszów. Dla mnie to jest pierwsza wygrana z takim topowym zespołem, bo przez te dwa sezony nie udało mi się wygrać z taką drużyną jak ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, PGE Skra Bełchatów czy właśnie Asseco Resovia. Bardzo się z tego powodu cieszę, ale nie ma co popadać w hurraoptymizm. Mamy jeszcze szanse powalczyć o najlepszą ósemkę i na pewno będziemy chcieli to zrobić. Nie będziemy się tutaj rozczulać czy rozpamiętywać tego spotkania. W niedzielę odpoczniemy, a od poniedziałku z powrotem bierzemy się do roboty.

To zwycięstwo potwierdza opinię, że jesteście nieprzewidywalnym zespołem?

– Zgadzam się z tym w stu procentach. Jesteśmy nieprzewidywalni – potrafimy przegrać z teoretycznie słabszym przeciwnikiem – jak Dafi Społem Kielce, które teraz walczy o utrzymanie w PlusLidze, a jednocześnie potrafimy pokonać Asseco Resovię za trzy punkty, nie tracąc przy tym ani jednego seta. Umiemy chociażby zagrać dwa świetne sety ze Skrą Bełchatów, a potem coś nas dołuje, może ta dziesięciominutowa przerwa i odcina nam prąd. Naprawdę bardzo się cieszę z tego, że ten mecz z zespołem z Rzeszowa ułożył się inaczej. Nie mieliśmy żadnej chwili słabości, cały czas trzymaliśmy równy poziom, nie było tak, jak wcześniej, kiedy prezentowaliśmy pewną sinusoidę i po etapie naszej bardzo dobrej gry, za chwilę prezentowaliśmy się bardzo źle.

Pracowałeś ostatnio nad swoim atakiem? W porównaniu do wcześniejszych meczów i wielu plasów, teraz atakowałeś już mocno i bez kompleksów.

– Staram się cały czas nad tym pracować. Zdaję sobie sprawę z tego, że moim mocniejszym punktem jest przyjęcie, wiele osób mówi, że z tym trzeba się urodzić i mi najwyraźniej to się udało. Nie ma ludzi idealnych i doskonale wiem, że może ta ofensywa nie jest może jakimś moim minusem, bo nie jest aż tak źle, że nie potrafię atakować, ale wiem jednocześnie, że jest parę rzeczy w tym elemencie do poprawy i staram się nad tym pracować na każdym treningu.

Patrzycie w tabelę? Sezon zasadniczy wielkimi krokami zbliża się już do końca.

– Szczerze mówiąc, to ja osobiście jeszcze nie patrzyłem w tabelę. Gramy z meczu na mecz, staramy się zdobywać kolejne punkty. Co będzie, co się stanie na koniec sezonu? To wszystko wyjdzie w praniu. Ja mam tylko nadzieję, że znajdziemy się w tej najlepszej ósemce tabeli, bo na szóstkę chyba już nie mamy żadnych szans.

Początek sezonu mieliście słabszy, ale od momentu waszej porażki w Katowicach i poważnej rozmowie, która podobno po niej miała miejsce, przestaliście tak naprawdę gubić punkty.

– Historia zatoczyła w pewnym sensie koło. W poprzednim sezonie taka sama sytuacja miała miejsce, bo również przegraliśmy dwa, trzy spotkania, które powinniśmy wygrać, z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. W tym roku było podobnie. Taki jest jednak sport, czasem te niżej notowane zespoły grają bardzo dobrze i udowadniają, że w konkretnym dniu są po prostu lepsze. Na pewno teraz można sobie gdybać, że jakbyśmy zdobyli tu trzy punkty, tam dwa, to teraz bylibyśmy w szóstce, ale nie można tak do tego podchodzić. Przegraliśmy i musimy żyć z tym, co jest. My staramy się w każdym meczu punktować i dopiero potem okaże się, na którym miejscu skończymy sezon.

Pierwszą niespodziankę sprawiliście w starciu przed własną publicznością z AZS-em Olsztyn, a teraz właśnie z tą drużyną zagracie w meczu wyjazdowym.

– Nie ma się co oszukiwać, to na pewno była pewnego rodzaju niespodzianka. Wygrana z takim zespołem, zwłaszcza po seriach błędów, które nas wcześniej spotkały, bo nie da się ukryć, że początek sezonu to były nasze serie błędów, była niespodzianką. To ten pojedynek był jednym z pierwszych, w którym trochę zaskoczyliśmy wszystkich. Teraz jednak wygrywając z Asseco Resovią czy z drużynami z miejsc od szóstego do dwunastego, pokazaliśmy, że można się po nas spodziewać wszystkiego. Możemy wygrać z najlepszym zespołem, ale niestety zdarzają nam się w tym sezonie takie mecze, w których potrafiliśmy przegrać ze słabszym rywalem.

Ostatnio jednak gracie na pewnym, w miarę równym i dobrym poziomie. Uda wam się utrzymać tę formę?

– Mam nadzieję, że tak. Może nie odpoczywajmy, tylko od razu przyjdźmy na halę. (śmiech) Ciężko powiedzieć, ale na pewno w tym spotkaniu zagraliśmy bardzo dobrze i moim zdaniem to mógł być jeden z lepszych, a może i nasz najlepszy mecz w tym sezonie i bardzo się z tego cieszymy. Liczę na to, że ta forma będzie z nami jak najdłużej, a co będzie? Czas pokaże za tydzień albo za dwa.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved