Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Tomasz Fornal: To my dyktowaliśmy warunki

Tomasz Fornal: To my dyktowaliśmy warunki

fot. Klaudia Piwowarczyk

W inauguracyjnym spotkaniu tegorocznych mistrzostw świata juniorów reprezentacja Polski pokonała drużynę z Maroka. W tym starciu zdecydowanym faworytem była kadra prowadzona przez trenera Sebastiana Pawlika, która w zaledwie godzinę i siedem minut uporała się z rywalem. – Staramy się szanować każdego przeciwnika, więc i do tego spotkania podeszliśmy odpowiednio. Rywal nie postawił nam jednak wysokiej poprzeczki, dlatego ten mecz wyglądał tak, jak wyglądał – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Tomasz Fornal, przyjmujący reprezentacji Polski.

Pierwszy mecz i pierwsze „przetarcie”. Chyba tak to miało wyglądać?



Tomasz Fornal: – Zdecydowanie tak. Graliśmy z tak słabą drużyną, jak wszyscy widzieli. Rywale przyjechali po to, żeby wziąć udział w tych mistrzostwach. Pewnie sobie tam pogrywają, raz na jakiś czas, w siatkówkę w Maroku i ciężko było nam ten mecz przegrać. Staramy się szanować każdego przeciwnika, więc i do tego spotkania podeszliśmy odpowiednio. Rywal nie postawił nam jednak wysokiej poprzeczki, dlatego ten mecz wyglądał tak, jak wyglądał.

Nie zmienia to faktu, że do tego meczu wyszliście bez żadnego przygotowania i rozeznania pod kątem samej drużyny z Maroka.

To prawda, nie mieliśmy żadnej informacji. Ta drużyna nigdzie wcześniej w takim zestawieniu nie grała i jest tutaj wyłącznie dlatego, że uplasowała się na odpowiednim miejscu w rankingu FIVB. To zapewniło jej awans na mistrzostwa świata. Nie prezentowała wysokiego poziomu sportowego. Możliwe, że przyjechała nawet na wakacje, żeby zagrać i zobaczyć, jak prezentują się inne, nieco lepsze zespoły. To bardzo miłe chłopaki, które starały się i bawiły siatkówką. To my jednak dyktowaliśmy warunki.

Co z twoimi problemami zdrowotnymi? Wszystko już ma się dobrze?

Miałem problem z jednym kolanem, w zasadzie było to przeciążenie. Miałem obrzęk na guzowatości, ale wszystko już wróciło do normy. Te kłopoty były spowodowane tym, że mam za sobą ciężki sezon ligowy i występy w Młodej Lidze. Po tych rozgrywkach od razu przystąpiłem do przygotowań w reprezentacji, bez żadnej przerwy. To wszystko się skumulowało. Później dostałem tydzień wolnego, a po powrocie do treningów ta kontuzja się objawiła. Zaczęło mnie boleć kolano i okazało się, że to wszystko związane jest z przeciążeniem.

MŚ U-21: Polska – Maroko (galeria)

Jaka atmosfera panuje w drużynie na chwilę obecną?

W zespole atmosfera jest jak zawsze bardzo dobra. Nie zmienia się zbyt wiele w naszym składzie, jedynie pojedyncze osoby. Cały czas bardzo dobrze się dogadujemy, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Wiadomo, że po tym roku przerwy, jaką mieliśmy w klubach, to chwilę potrzebowaliśmy na to, aby zgrać się z rozgrywającym. Uważam jednak, że chyba nie najgorzej wygląda nasza współpraca. Ja też miałem ostatnio nieco więcej przerwy, bo przez ostanie trzy tygodnie trenerzy dali mi trochę odpocząć. Musiałem wejść w ten rytm, ale raczej nie mam z tym większych problemów i wszystko zmierza ku dobremu.

Jakie są wasze oczekiwania przed meczem z gospodarzami turnieju? Zapewne przyciągną więcej kibiców, niż dzisiaj miało to miejsce podczas waszego spotkania z Marokiem.

Graliśmy raz w Czechach. Było to dwa lata temu, kiedy przyjechałem tutaj z ówczesną kadrą juniorów. Pamiętam, że zgromadziło się wtedy niewielkie grono kibiców na trybunach. Niemniej jednak nie było to tylu fanów co w Argentynie.

Jeśli chodzi o same aspekty sportowe?

Koledzy byli na sparingach w Opavie i mówili, że ta ekipa nie jest tak mocna, jak chociażby drużyny z Iranu czy z Rosji, ale na pewno będzie chciała z nami powalczyć i pokazać się z jak najlepszej strony – jak przystało na gospodarza.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved