Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Tomasz Fornal: To było doskonałe zakończenie tej wspólnej gry

Tomasz Fornal: To było doskonałe zakończenie tej wspólnej gry

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Naszą siłą była zespołowość. Od czterech lat graliśmy jednym składem, praktycznie bez zmian. Poza tym mieliśmy też dość wysokie umiejętności, a po roku gry w PlusLidze nabraliśmy nieco doświadczenia – o atutach gry niepokonanej reprezentacji juniorów mówił Tomasz Fornal.

Po zaciętym meczu półfinałowym z reprezentacją Brazylii spotkanie finałowe miało dość spokojny przebieg. Trzeba przyznać, że kontrolowaliście sytuację od pierwszych do ostatnich akcji.

Tomasz Fornal: Tak naprawdę nasz finał rozegrał się w sobotę. Bo do decydującego starcia Kubańczycy albo podeszli na zbytnim luzie, albo jakby im się nie do końca chciało. Już na rozgrzewce było to widać, trudno ocenić, z czego to mogło wynikać. Być może rywale już cieszyli się ze srebrnego medalu, bo przed turniejem nie zakładali, że osiągną taki sukces. My natomiast od początku turnieju nie ukrywaliśmy, że przyjechaliśmy po złoto i do tego celu z każdym kolejnym meczem zmierzaliśmy. W finale rozbiliśmy już rywali, zagraliśmy swoją siatkówkę i Kubańczycy nie mieli żadnych argumentów, pozwalających się przeciwstawić naszej dobrej grze.



Zgodzi się pan z tym, że to spotkanie było bardzo podobne do waszego pierwszego meczu z reprezentacją Kuby podczas tego turnieju? Chociaż partia wygrana do 10 w meczu tej rangi musi robić wrażenie…

– Tak, wtedy też wygraliśmy 3:0, chociaż wynik starcia finałowego mógłby pokazywać, że właśnie to spotkanie było łatwiejsze niż nasza rywalizacja w fazie grupowej. Jednak finał rządzi się swoimi prawami, tutaj jest więcej emocji, po głowie chodzą różne myśli, ale na szczęście opanowaliśmy sytuację, wygrywając 3:0 i to my możemy cieszyć się z tytułu mistrzowskiego. Myślę, że to było doskonałe zakończenie tej wspólnej gry, naprawdę nie wiadomo, czy nasze drogi w takim składzie się jeszcze zejdą, ale takie jest życie. Z tego miejsca chciałbym wszystkim podziękować za te wspólne cztery lata, trenerom, zawodnikom. Może jeszcze dane nam będzie zagrać razem, ale to czas pokaże.

Jest jakieś spotkanie tego turnieju, które szczególnie zapadło wam w pamięć?

– Każdy mecz był inną historią, do wszystkich spotkań podchodziliśmy z podobnym nastawieniem i pełną koncentracją, dążąc do zwycięstwa. Więc jakieś szczególne momenty trudno wskazać, nie miało to dla nas większego znaczenia.

Ten etap wspólnej pracy się kończy, trudno chyba wyobrazić sobie lepsze zwieńczenie tych lat wspólnej pracy niż zdobycie tytułu mistrza świata?

– Na pewno, zdobyliśmy razem wszystko, co mogliśmy, nie przegraliśmy meczu, taki był nasz cel przed mistrzostwami. Kilka drużyn próbowało nam w tym przeszkodzić, na szczęście nie udało im się i to my schodzimy z parkietów rozgrywek młodzieżowych jako niepokonani.

Ta seria 48 zwycięstw zapisała się już w historii polskiej siatkówki i nie tylko. Z perspektywy czasu co wymieniłby pan jako klucz do tego sukcesu, co było największą siłą tej drużyny?

– Wydaje mi się, że była to głównie zespołowość. Również wspólna praca, treningi, fakt, że od czterech lat graliśmy jednym składem, praktycznie bez zmian, a jeżeli jakieś były wprowadzane, to określiłbym je jako typowo kosmetyczne. Poza tym mieliśmy też dość wysokie umiejętności, a po roku gry w PlusLidze nabraliśmy nieco doświadczenia, co też nie było bez znaczenia. W pewnych momentach tego turnieju było to widoczne, podejmowaliśmy chyba mądrzejsze decyzje, niż miałoby to miejsce chociażby rok temu. To wszystko się skumulowało i przeniosło się na sukces.

Mówi się o sporym przeskoku między siatkówką juniorską a seniorską. Czujecie się gotowi na sprawdzenie swoich sił w seniorskiej reprezentacji, czy za wcześnie aby o tym mówić?

– Trudno powiedzieć, gdyby ktoś widział moją osobę w reprezentacji seniorów, to bardzo bym się cieszył i z pewnością dałbym z siebie wszystko. To jednak nie zależy ode mnie, wszystko w rękach trenera. Bez wątpienia niezależnie który z nas otrzymałby szansę gry w reprezentacji, dałby z siebie wszystko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved