Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Thibault Rossard: Podjęliśmy kilka złych decyzji

Thibault Rossard: Podjęliśmy kilka złych decyzji

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Podziałem punktów zakończył się pojedynek Asseco Resovii i PGE Skry Bełchatów, a dwa oczka z Podkarpacia wywieźli ostatecznie wicemistrzowie Polski. Niewykorzystanych szans mogą jednak żałować podopieczni trenera Andrzeja Kowala. – Cały czas walczyliśmy, wygraliśmy drugą i trzecią odsłonę, a i czwartą rozpoczęliśmy dobrze. Mieliśmy kilka punktów przewagi, ale podobnie jak w pierwszej części meczu w końcówce podjęliśmy kilka złych decyzji. Nie graliśmy źle, brakowało nam odrobiny pewności siebie i odwagi – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmujący Asseco Resovii, Thibault Rossard.

To było chyba spotkanie, które Asseco Resovia mogła wygrać za trzy punkty.



Thibault Rossard: – Mogła, ale mamy tylko jeden i zakończenie tego meczu to z pewnością małe rozczarowanie. Zagraliśmy dobre spotkanie, ale w końcowych momentach zabrakło nam tego czegoś, co pozwoliłoby nam zakończyć te sety na naszą korzyść.

Chyba najbliżej zwycięstwa byliście w pierwszym secie. Prowadziliście 23:20, by przegrać ostatecznie 23:25, ta potężna seria rywali was jednak nie podłamała.

– Zdecydowanie nie. Staraliśmy się cały czas grać z podniesioną głową i w kolejnym secie powróciliśmy do walki ze zdwojoną siłą i uśmiechem na twarzy. To była tylko jedna partia, a my wiedzieliśmy, że Skra to świetny zespół i nie zamierzaliśmy się poddawać. Cały czas walczyliśmy, wygraliśmy drugą i trzecią odsłonę, a i czwartą rozpoczęliśmy dobrze. Mieliśmy kilka punktów przewagi, ale podobnie jak w pierwszej części meczu w końcówce podjęliśmy kilka złych decyzji. Nie graliśmy źle, brakowało nam odrobiny pewności siebie i odwagi. Tie-break to już zupełnie inny set. Nie rozpoczęliśmy go dobrze i po takim początku ciężko nam było gonić wynik.

Nadal jednak to były wasze dwa pierwsze sety wygrane w tym sezonie w pojedynkach z PGE Skrą Bełchatów.

– To był znacznie lepszy mecz w naszym wykonaniu niż te dwa wcześniejsze, które graliśmy w Bełchatowie. Tutaj podjęliśmy bardziej wyrównaną walkę niż poprzednio, ale to nadal jest duże rozczarowanie, bo nie udało nam się zgarnąć trzech punktów, choć mieliśmy na to ogromne szanse. Przede wszystkim w pierwszym, ale moim zdaniem również w tym czwartym secie. Mieliśmy okazję, żeby go zakończyć, ale tego nie zrobiliśmy i nad tym musimy pracować. Gratuluję Skrze, bo rywale ani przez chwilę się nie poddawali, nawet mając cztery czy pięć punktów straty. Nawet wtedy walczyli i udało im się te straty odrobić.

Kowal: Ten punkt jest cenny

Przeciwko bełchatowianom wreszcie dobrze zagraliście w polu zagrywki, ale trzeba oddać, że rywale w pewnych momentach punktowali tym elementem.

– Każdy z nas wiedział, jaka jest jego odpowiedzialność w polu zagrywki. Część chłopaków miała za zadanie serwować bardziej taktycznie, robiąc mniej błędów, część – zwłaszcza ta, która czuje się pewnie w tym elemencie, miała zagrywać mocno z wyskoku. Nie da się jednak ukryć, że jednym z powodów, dla których tak trudno gra się przeciwko PGE Skrze, jest jej mentalność w polu zagrywki, w którym wielu siatkarzy serwuje z wyskoku i robi to z ogromną mocą. To udaje im się także w końcówkach setów, co było widać chociażby po Nikołaju Penczewie, który po prostu ryzykował w tym elemencie i to ryzyko się opłaciło. Wiedzieliśmy, że Skra potrafi nawet w nerwowych momentach zdobyć bezpośrednio z zagrywki trzy czy cztery punkty z rzędu.

Szkoda straconej szansy, zwłaszcza że PGE Skra nie zagrała chyba najlepszego meczu?

– Bełchatowianie też mają swoje słabości, co pokazali chociażby w meczu finałowym Pucharu Polski. Myślę, że graliśmy przeciwko nim dobrze, przygotowaliśmy odpowiednią taktykę, która się sprawdzała, tylko w końcówkach to my nie byliśmy w stanie dobić rywala, a on swoje szanse wykorzystał.

Nie macie obaw, że porażka poniesiona w taki sposób trochę podetnie skrzydła waszej pewności siebie?

– Nie, wydaje mi się, że nie. Musimy na spokojnie obejrzeć ten mecz, przeanalizować go i następnie wyciągnąć wnioski, a potem nadal pracować nad naszymi mankamentami.

W najbliższej kolejce będziecie mieć okazję do rewanżu za porażkę z Wartą Zawiercie, ale z drugiej strony w Zawierciu właśnie PGE Skra przegrała 0:3.

– Wiemy, że to nie jest łatwe miejsce do grania. To mała hala i moim zdaniem to będzie ciężki pojedynek, ale jednocześnie bardzo zależy nam, żeby zrewanżować się zawiercianom. Będziemy chcieli pokazać naszą dobrą mentalność i ich pokonać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved