Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Thibault Rossard: Musimy iść w jakimś dobrym kierunku

Thibault Rossard: Musimy iść w jakimś dobrym kierunku

fot. Sylwia Lis

– Nie wiem nawet, czy matematycznie mamy jeszcze o czym myśleć, ale biorąc pod uwagę tę kolejkę PlusLigi, wygraną Warty Zawiercie i naszą porażkę z GKS-em, niewiele nam pozostaje… Nadal mamy szanse, będziemy chcieli ją wykorzystać, ale z każdą porażką robi się coraz trudniej. Najpierw jednak musimy myśleć o tym, żeby odnaleźć naszą grę – powiedział Strefie Siatkówki Thibault Rossard kilka minut po bolesnej porażce Asseco Resovii z GKS-em Katowice.

Porażka z GKS-em Katowice oznacza koniec waszych marzeń o awansie do czołowej szóstki?



Thibault Rossard: Chyba tak… Nie wiem nawet, czy matematycznie mamy jeszcze o czym myśleć, ale biorąc pod uwagę tę kolejkę PlusLigi, wygraną Warty Zawiercie i naszą porażkę z GKS-em, niewiele nam pozostaje… Nadal mamy szanse, będziemy chcieli ją wykorzystać, ale z każdą porażką robi się coraz trudniej. Najpierw jednak musimy myśleć o tym, żeby odnaleźć naszą grę, nasz poziom siatkówki, a potem zastanawiać się, co będzie dalej.

Wydawało się, że znaleźliście ten odpowiedni poziom. Zaprezentowaliście go chociażby w Radomiu, ale potem znów przyszły porażki w słabszym stylu. Skąd te ogromne wahania na przestrzeni zaledwie kilku spotkań?

– Szczerze mówiąc, to nie wiem. Na pewno po wygranej w Radomiu mieliśmy przerwę, która mogła wpłynąć na nasz dobry rytm, który udało nam się złapać. Mieliśmy zwycięstwa, przyszła przerwa, po niej nie wróciliśmy do poziomu, który prezentowaliśmy wcześniej. Nie wiem, co stało się w tej przerwie ani czemu spadliśmy na taki niski poziom. Wiem, że będzie o to trudno, ale pomimo tego musimy iść w jakimś dobrym kierunku, musimy grać, chociażby po to, żeby uchronić się od grania o nic.

Wydawało się, że w drugim secie spotkania w Katowicach złapaliście odpowiedni rytm, odpowiedni poziom. Potem jednak kilka prostych piłek i wszystko potoczyło się nie po waszej myśli.

– Tak, w drugim secie mieliśmy dobry rytm gry, kilka dobrych akcji, zdobyliśmy kilka ważnych punktów, które dodały nam sporo energii, ale trzeba przyznać, że w końcówce popełniliśmy błędy. To były detale, zagrania, które nie powinny nam się zdarzać, nad którymi pracujemy, żeby się nie zdarzały. Wydaje mi się, że w najważniejszym momencie zadecydowała pewność siebie. W wyrównanej końcówce więcej mieli jej rywale. Czasem potrafimy się do tego dopasować, ale tym razem nie byliśmy w stanie postawić kropki nad i, która pozwoliłaby nam wygrać tego seta.

Podstawowy skład w meczu z GKS-em Katowice był dość niespodziewany. To miał być jakiś element zaskoczenia dla rywali?

– Nie sądzę, to była bardziej chęć zmienienia czegoś. W trakcie treningów też zawsze coś zmieniamy, więc sztab szkoleniowy posłał na boisko zespół, który jest w tym momencie najlepszy. Tu nie chodziło o zaskoczenie rywala, chodziło o nas, o to, żebyśmy pokazali naszą najlepszą grę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved