Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Thibault Rossard: Mamy dużo do myślenia po tych porażkach

Thibault Rossard: Mamy dużo do myślenia po tych porażkach

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarzom Asseco Resovii nie udało się zrewanżować włoskiemu rywalowi. Podopieczni Andrzeja Kowala po raz drugi w tych rozgrywkach ulegli Cucine Lube Civitanova 0:3. –  Rywale dwukrotnie pokazali nam swoją siłę i udowodnili, że są lepszym zespołem – mówił przyjmujący rzeszowian, Thibault Rossard.

 



Mecz w Civitanovej miał podobny przebieg do pierwszego starcia obu zespołów hali Podpromie. W pierwszym secie rzeszowianie walczyli, by w kolejnych dwóch o wiele wyraźniej ulec liderowi Serie A. – Nasi rywale znów rozegrali świetny mecz. Widać, że grają z dużą pewnością siebie. Sukces w Pucharze Włoch jeszcze bardziej ich podbudował i na chwilę obecną oni grają na dużo wyższym poziomie niż my. Rywale dwukrotnie pokazali nam swoją siłę i udowodnili, że są lepszym zespołem, przynajmniej na ten moment, bo my teraz najwyraźniej nie gramy na najwyższym poziomie. Wynik mówi sam za siebie, bo ekipa z Civitanovy znów wygrała z nami dość łatwo – podkreślił Thibault Rossard. Francuski przyjmujący doskonale zdaje sobie sprawę, że te porażki nie mogą przejść bez echa. – Mamy dużo do myślenia po tych porażkach. Nie wiem, może coś powinniśmy zmienić w naszym treningu. Wydawało się, że po zwycięstwie nad Skrą złapaliśmy trochę pewności siebie i przyjechaliśmy do Włoch pozytywnie nastawieni. Wiedzieliśmy, że trudno nam będzie tutaj wygrać, ale chcieliśmy się pokazać z dobrej strony i mieliśmy pewne zadania do wykonania – zauważył Francuz.

Po raz kolejny bolączką wicemistrzów Polski było przyjęcie. Włoski team nie oszczędzał rzeszowian, którzy popełnili aż 9 błędów w odbiorze. – Rywale zagrywali naprawdę mocno. Mam jednak wrażenie, że jak na ten poziom ich zagrywki, to i tak przyjmowaliśmy całkiem nieźle. Natomiast mieliśmy spore problemy ze swoim serwisem i to był dla nas duży problem. Jeśli grając przeciwko takiej drużynie jak Lube, nie potrafimy ruszyć jej wystarczająco w przyjęciu i sprawić jej problemów naszym serwisem, to ciężko jest myśleć o wyrównanej grze. Dysponując dobrym przyjęciem, rywale mogli grać praktycznie każdą opcją – ocenił Rossard, narzekając na poziom własnej zagrywki.

Sytuacja w grupie B nie wygląda najlepiej z perspektywy ekipy z Podkarpacia, a rzeszowian czeka jeszcze pojedynek na trudnym terenie w Berlinie. – Mecz w Berlinie będzie miał dla nas decydujące znaczenie. To jest też bardzo mocny zespół, co pokazał nam chociażby w Rzeszowie, kiedy pokonaliśmy go po ciężkiej walce tylko 3-2. Teraz zmierzymy się z nim na wyjeździe, a stawką będzie wywalczenie bezpośredniej kwalifikacji do następnej fazy Ligi Mistrzów. Cóż, nie możemy teraz zwieszać głów, tylko do końca będziemy walczyć o awans do play-off – stwierdził szczerze Rossard. Wicemistrzowie Polski zajmują aktualnie 3. miejsce w grupie, a do lidera z Włoch tracą aż 5 punktów.

 

Wywiad Karoliny Korbeckiej dostępny w Przeglądzie Sportowym

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved