Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Teraz już tylko lepiej?

Teraz już tylko lepiej?

fot. Sylwia Lis

Asseco Resovia Rzeszów dość niespodziewanie pokonała wicemistrzów Polski, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:0 i zapisała na swoim koncie siódme zwycięstwo w sezonie. – Bardzo się cieszymy, że się nam udało, bo to niewątpliwie jest znakomity przeciwnik, a my krok po kroku próbujemy odbudować naszą dobrą grę – powiedział po meczu Jakub Jarosz, atakujący ekipy z Podkarpacia. MVP spotkanie wybrany został amerykański rozgrywający, Kawika Shoji.

Goście rozpoczęli sobotnie spotkanie z dużym animuszem, wywierając na rywalach presję w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Taka determinacja i wola walki utrzymywała się aż do samego końca meczu. Bardzo dobre zawody rozgrywali Rafał Buszek oraz Marcin Możdżonek, którym wtórowali w ataku Thibault Rossard oraz Jakub Jarosz. Rzeszowianie wychodzili obronną ręką z coraz to trudniejszych akcji, co zazwyczaj do tej pory było domeną rywali. – Zespołowo każdy dołożył od siebie cegiełkę do gry. Mógłbym wyróżnić każdego. Marcin Możdżonek wiele razy zatrzymał rywali blokiem i grał dzisiaj dużo atakiem, więc gdyby on dostał dzisiaj statuetkę MVP, to też nie byłaby zła decyzja, ale gratuluję mojemu koledze Kawice – skomentował grę oraz wybór MVP spotkania Jakub Jarosz.



Rzeszowianie rozpoczęli spotkanie z Kawiką Shoji w wyjściowym składzie. Amerykanin, który, eufemistycznie mówiąc, nie był do tej pory pierwszym wyborem bardzo dobrze wywiązał się ze swojej roli. – Trener desygnował taką, a nie inną szóstkę. Wyszliśmy i staraliśmy się zrobić po prostu swoje i wykonać naszą pracę z jak najlepszej strony – skomentował Jarosz.

Zwycięstwo przeciwko ZAKSIE doda rzeszowianom pewności siebie, której do tej pory brakowało. Rzeszowianie żmudnie budują swoją formę i pną się powoli w górę ligowej tabeli. – Jakieś małe przełamanie już było trochę wcześniej. Bardziej mieliśmy jakąś nadzieję w kwestii wiary w przerwanie passy kędzierzynian, tak jak w tamtym roku. Bardzo się cieszymy, że się nam udało, bo to niewątpliwie jest znakomity przeciwnik, a my krok po kroku próbujemy odbudować naszą dobrą grę – dodał atakujący Pasów. Na swoim koncie Resovia ma już 7 wygranych, ale też 11 porażek i na chwilę obecną z dorobkiem 23 punktów zajmuje ósme miejsce w ligowej tabeli. Jak podkreśla atakujący Resovii, najważniejsze będą kolejne spotkania z rywalami z drugiej części tabeli. – Po tym zwycięstwie może nam brakuje jednego punktu do tej szóstki. Na pewno będą decydowały ważne mecze bezpośrednie z Olsztynem, z Gdańskiem. Praktycznie każde spotkanie jest już dla nas takim meczem o wszystko i będziemy się starać walczyć do samego końca.

Rzeszowska ekipa powoli łapie wiatr w żagle. Drużyna prowadzona przez Georghe Cretu wygrała już trzecie spotkanie z rzędu, chociaż do ideału jeszcze wiele brakuje. – Jestem przekonany, że może być jeszcze dużo lepiej. Na pewno brakowało nam zwycięstw, więc jak mamy teraz taką małą serię trzech wygranych z rzędu, mam nadzieję, że będziemy ją kontynuować jak najdłużej i zobaczymy, co się wtedy wydarzy – zakończył Jakub Jarosz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved