Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Taylor Sander: Zawsze miło grać przeciwko Polakom w ich kraju

Taylor Sander: Zawsze miło grać przeciwko Polakom w ich kraju

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mamy młody zespół i kilku z graczy jeszcze nigdy nie grało w reprezentacji na tym poziomie. Dla nich do doskonała szkoła – cały czas się uczą wielkiej siatkówki – mówił po zwycięstwie z ekipą Iranu Taylor Sander, przyjmujący reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Zespół USA w Łodzi zagra jeszcze z Rosjanami i Polakami.

Gratuluję cennego zwycięstwa. Trzeba przyznać, że po dwóch setach wydawało się, że w trzecim nie pozwolicie Irańczykom na zbyt wiele, tymczasem to oni prowadzili grę w tej partii, wygrywając nawet 24:20. Ostatecznie to wy jednak cieszyliście się z triumfu.

Taylor Sander: Tak, to prawda. Nie graliśmy dobrze w trzecim secie, a rywal wykonywał świetną pracę w polu serwisowym. Trener był na nas wściekły, ale w końcu obudziliśmy się w końcówce i dzięki znakomitym obronom i zamienianym na punkty kontratakom udało się odrobić sporą stratę no i wygrać.

Co było kluczowe w waszej grze przeciwko Irańczykom?



– Uważam, że dobrze zagraliśmy w bloku i obronie. Myślę też, że było to spowodowane naszą dyspozycją w polu serwisowym, bo paru chłopaków potrafiło solidnie „przyłożyć” z zagrywki. Nasza gra jeszcze jest daleka od ideału, nie gramy jeszcze tak, jak byśmy oczekiwali, mamy w swoim składzie kilku nowych zawodników. Zgrywamy się ze sobą z każdym meczem i na pewno z dnia na dzień będzie lepiej.

Początek Ligi Światowej z pewnością nie był udany w waszym wykonaniu. Zwycięstwo z Irańczykami było dopiero waszym trzecim triumfem w tej edycji. To taka zasłona dymna przed Final Six?

– Mamy młody zespół i kilku z graczy jeszcze nigdy nie grało w reprezentacji na tym poziomie. Dla nich do doskonała szkoła – cały czas się uczą wielkiej siatkówki. Oczywiście musimy radzić sobie bez takich znakomitych zawodników jak Matt Anderson czy Max Holt, ale ciężka praca na treningach musi przynieść oczekiwany efekt i nasza gra z pewnością będzie lepsza niż teraz.

Wasza sytuacja w tabeli nie była najlepsza, lecz zwycięstwo za trzy punkty sprawiło, że zostajecie w grze o awans.

– Dlatego ten triumf był tak bardzo ważny. Naszym celem jest awans do turnieju finałowego i mam nadzieję, że to się uda. W kolejnych meczach również damy z siebie wszystko, aby wywieźć z Polski jak najlepszy rezultat i zameldować się w finale.

Benjamin Patch wyrasta na jednego z liderów reprezentacji. Jak to robicie, że każdego roku do reprezentacji wchodzi przynajmniej jeden zawodnik, który gra tak znakomicie od samego początku?

– Tak, myślę, że przed nim duża przyszłość. Jest dynamiczny, skoczny. Zagrał w tym spotkaniu niesamowicie. Mam nadzieję, że będzie pewnym punktem naszej drużyny w kolejnych spotkaniach. Cieszymy się z tego, że co roku pojawia się ktoś nowy.

W następnych spotkaniach zagracie z Rosjanami i Polakami. Myślisz, że te mecze będą trudniejsze?

– Z ekipą rosyjską mierzyliśmy się już w tej edycji i wygraliśmy 3:0. To wielka drużyna, nawet bez swoich gwiazd, które nie są obecne podczas tego turnieju. Co do meczu z Polakami – to zawsze prawdziwa przyjemność grać z nimi przed ich publicznością. Jest prawdziwy kocioł, a biało-czerwoni zawsze są groźni. Szykują się jeszcze dwie ciężkie bitwy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved