Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Tamara Kaliszuk: Pokazałyśmy się z dobrej strony w meczu przeciwko Fenerbahce

Tamara Kaliszuk: Pokazałyśmy się z dobrej strony w meczu przeciwko Fenerbahce

fot. Bogusław Krośkiewicz

Dąbrowskie siatkarki poniosły porażkę w meczu Ligi Mistrzyń z Fenerbahce Stambuł 1:3 i pokazały się z dobrej strony przeciwko bardziej utytułowanemu rywalowi. – Pomimo porażki pokazałyśmy, że potrafimy walczyć i grać z bardziej doświadczonym przeciwnikiem – powiedziała Tamara Kaliszuk.

Pokazałyście się z dobrej strony w meczu przeciwko Fenerbahce, czego zabrakło wam w tym spotkaniu?



Tamara Kaliszuk: – Myślę, że nie można rozpatrywać tego spotkania w kategorii – czego nam zabrakło w tym spotkaniu, nie należy się oszukiwać, nie byłyśmy faworytem tego meczu. Ugrałyśmy jednego seta i z tego należy się cieszyć, gdybyśmy może trochę bardziej przycisnęły przeciwnika w pierwszym secie, który zakończył się naszą porażką 23:25, to wynik mógłby być inny. Uważam, że pomimo naszej porażki był to dobry mecz w naszym wykonaniu i nie należy się załamywać po takim spotkaniu. Walczyłyśmy, zostawiłyśmy serce na boisku i pokazałyśmy się z dobrej strony.

Wracając do pierwszego seta, w końcówce prowadziłyście jednym punktem, potem rywalki przycisnęły was zagrywką, czy nie byłyście zbyt pewne siebie, że tego seta można wygrać?

– Fenerbahce ma bardzo trudną zagrywkę, ja nie mam zbyt dużego doświadczenia w grze na pozycji przyjmującej. Poza tym Kim ma bardzo trudną zagrywkę, jej zagrywka nie ma rotacji, można odnieść wrażenie, że gdy ona zagrywa, to wygląda to tak, jakby leciał kamień (zawodniczka ta zanotowała 4 asy serwisowe w meczu przeciwko MKS-owi – przyp. red.). Przypuszczam również, że bardziej doświadczonym zawodniczkom na tej pozycji ciężko przyjmuje się jej zagrywkę.  

W całym spotkaniu zaprezentowałyście się dobrze, ale rywalki ze Stambułu miały nad wami przewagę w postaci szerokiego składu i mogły dokonywać zmian. Czy wąska ławka nie stanowi dla was problemu?

– Z jednej strony krótka ławka buduje zespół, ponieważ bardziej się ogrywamy i jesteśmy ze sobą przez długi czas na boisku. Patrząc jednak z drugiej strony na ten aspekt, można byłoby zejść na chwilę, odpocząć, zobaczyć dwie lub trzy akcje i można byłoby wrócić z powrotem na boisko. Niestety w naszej drużynie nie ma zbyt wiele możliwości do przeprowadzenia zmian. Trzeba pamiętać, że w trudnych warunkach kształtują się charaktery. Pomimo dużej ilości meczów ja nie będę narzekała i mówiła, że jest ciężko.

Pani postawa w całym meczu była bardzo dobra, czy ciążyła na pani dodatkowa presja?

– Cieszę się że mogłam zagrać w takim meczu, było to dla mnie pierwsze w karierze spotkanie na takim poziomie. Meczowi temu towarzyszyły duże emocje, zagrałam najlepiej, jak mogłam i cieszę się, że zdobyłam parę punktów i pomogłam mojej drużynie. Miałyśmy pozytywne oczekiwania przed tym meczem, nie mogłyśmy się doczekać tego meczu.

Gracie bardzo często, niemal w każdą środę i sobotę, czy nie przeszkadza wam tak duża ilość spotkań?

– Jak już wcześniej wspomniałam, nie będę narzekała na tak częste granie. My z kolei nie jesteśmy w stanie nic zmienić, my możemy się tylko do tego dostosować, musimy to zaakceptować i musimy się szybko regenerować, żeby do kolejnego meczu podchodzić w pełni sił. Tak częste granie jest trudne, wierzę w nasz zespół, że będzie dobrze.

Przed wami kolejne ważne spotkanie w lidze z Budowlanymi, z jakim nastawieniem do nich podejdziecie?

– Zgadza się, po jednodniowym odpoczynku będziemy grały w Toruniu mecz z Budowlanymi, gdzie hala jest bardzo duża. Wiadomo, że nie można patrzeć na takie szczegóły, ale to spotkanie będzie dla nas trudne i musimy podejść do tego meczu w pełni skoncentrowane i na pewno to zrobimy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved