Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Tamara Kaliszuk czeka na powrót na boisko

Tamara Kaliszuk czeka na powrót na boisko

fot. jedynkaaleksandrow.pl

Tamara Kaliszuk po sezonie międzynarodowym oraz ligowym wiele sobie obiecywała. Tymczasem nastąpił nieoczekiwany zwrot i teraz – zamiast biegać po boisku – trzyma kciuki za koleżanki poza nim. Poważna kontuzja i operacja kolana sprawiły, że kariera 25-letniej zawodniczki na chwilę została zatrzymana.

Kaliszuk, rodem z Elbląga, w reprezentacji zadebiutowała w 2014 roku w meczu z Grecją i przed tym sezonem trener Jacek Nawrocki również nominował ją do kadry. Siatkarka miała nadzieję, że będzie pomocna drużynie w mistrzostwach Europy w Holandii. Turniej i poczynania koleżanek obserwowała w telewizji, bo… – Wszystko się fajnie układało, ale 29 lipca podczas sparingu z Holandią w Szczyrku tak nieszczęśliwie się złożyło, że zerwałam więzadło przednie – wyjaśnia Tamara Kaliszuk.Miałam rezonans magnetyczny i w kolejnym dniu operację pod kierunkiem doktora Domżalskiego. Podobno miałam dużo szczęścia, że zerwałam więzadło przednie, a nie boczne, bo wówczas operacja byłaby bardziej skomplikowana i powrót na boisko by się wydłużył. Początkowo byłam załamana i wydawało mi się, że świat się zawalił. Teraz już się oswoiłam i pogodziłam z faktem, że sezon dla mnie już został stracony. Marzę tylko, by pod koniec sezonu założyć koszulkę meczową i wspólnie wyjść na boisko, a potem stanąć w kwadracie dla rezerwowych. O grze chyba nie będzie mowy, bo trener nie będzie chciał podjąć takiego ryzyka.




Atakująca Tauronu przechodzi teraz rehabilitację. Lekarze twierdzą, że wszystko zmierza we właściwym kierunku i powrót na boisko przewidują w lutym. – To chyba taka optymistyczna prognoza, bo nic nie będę przyśpieszała – dodaje siatkarka. – Wolę dmuchać na zimne i gdy będę miała stuprocentową pewność, wówczas wyjdę na parkiet. Tak czy siak sezon został spisany na straty i nic w tej kwestii nie da się zrobić. Na razie przechodzę rehabilitację w klinice Galen w Bieruniu oraz z naszymi klubowymi fizjoterapeutkami. Oczywiście, odwiedzam również siłownię i od czasu do czasu odbijam piłkę z koleżankami podczas rozgrzewki.

Tamara Kaliszuk liczy, że nie tylko szybko powróci do zdrowia, ale również do Tauronu oraz kadry, wszak może być jej ważnym ogniwem. – Mam tylko nadzieję, że będę miała swoje pięć minut w karierze – mówi z uśmiechem sympatyczna siatkarka.

Więcej w katowickim Sporcie

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved