Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > T. Fornal: Nie ma chyba drużyny, która nie boryka się z jakimiś kontuzjami

T. Fornal: Nie ma chyba drużyny, która nie boryka się z jakimiś kontuzjami

fot. Klaudia Piwowarczyk

W hicie 21. kolejki siatkarze Jastrzębskiego Węgla pewnie pokonali borykającą się z brakiem dwóch podstawowych przyjmujących PGE Skrą Bełchatów. Jastrzębianie po trzech porażkach z rzędu wreszcie mogli cieszyć się ze zwycięstwa. – Wydaje mi się, że zagrywaliśmy, broniliśmy bardzo dobrze w tym meczu i mieliśmy całkiem dobre procenty w tych elementach siatkarskich. Na pewno jakiś wpływ miało na nas to, że nie było Milada Ebadipoura, a PGE Skrze cały czas brakuje w składzie również Artura Szalpuka. Też może rywale pod względem psychicznym inaczej podeszli do meczu, wiedząc, że nie mają zmiany na przyjęciu, ale to nie jest nasz problem. My mamy swoje – powiedział Strefie Siatkówki przyjmujący jastrzębian, Tomasz Fornal.

Kibice z pewnością inaczej wyobrażali sobie jeden z ciekawiej zapowiadających się meczów 21. kolejki PlusLigi. Niewiele przed startem pojedynku PGE Skry Bełchatów z Jastrzębskim Węgla stało się jasne, że Michał Mieszko Gogol nie będzie miał do dyspozycji jednego ze swoich asów – Milada Ebadipoura, co przy kontuzji Artura Szalpuka sprawiło, że szkoleniowiec bełchatowian miał do dyspozycji jedynie dwóch nominalnych przyjmujących. – Milad jest kluczową postacią w drużynie i na nim opiera się gra ofensywna, ale my graliśmy dobrze. Wydaje mi się, że zagrywaliśmy, broniliśmy bardzo dobrze w tym meczu i mieliśmy całkiem dobre procenty w tych elementach siatkarskich. Na pewno jakiś wpływ miało na nas to, że nie było Milada Ebadipoura, a PGE Skrze cały czas brakuje w składzie również Artura Szalpuka. Też może rywale pod względem psychicznym inaczej podeszli do meczu, wiedząc, że nie mają zmiany na przyjęciu, ale to nie jest nasz problemy. My mamy swoje problemy, od początku sezonu praktycznie nie mamy Juliena Lyneela i sądzę, że nie ma teraz w PlusLidze drużyny, która nie boryka się z jakimiś dolegliwościami – ocenił Tomasz Fornal. Jego zespół praktycznie od początku do końca kontrolował wydarzenia na boisku, choć w pierwszym i drugim secie rywala mieli swoje szanse.



Ostatecznie jednak spotkanie w Bełchatowie Jastrzębski Węgiel wygrał 3:0, przerywając tym samym swoją serię trzech porażek. Ostatnia była w przegranym 0:3 meczu z Cerrad Eneą Czarnymi Radom, po którym drużyna rozmawiała w szatni. – Należało nam się kilka mocnych słów, choć wydaje mi się, że gdybyśmy zagrali trochę lepiej, to bylibyśmy w stanie wygrać mecz z Czarnymi. Nie zawsze to się udaje, bo taki w końcu jest sport. Staramy się zawsze robić wszystko, co w naszej mocy, żeby wygrywać – przypomniał przyjmujący i dodał: –  Chcemy wygrywać, ale nie zawsze to wychodzi. Cieszy to, że wróciliśmy do naszej dobrej dyspozycji – podsumował Fornal. Już w sobotę gracze Slobodana Kovaca zmierzą się przed własną publicznością z Asseco Resovią Rzeszów i z pewnością będą chcieli potwierdzić, że wrócili na dłużej do swojej dobrej gry,

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved