Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Szymon Romać: Nie zaprezentowaliśmy się najlepiej

Szymon Romać: Nie zaprezentowaliśmy się najlepiej

fot. Aleksandra Twardowska

Siatkarze PGE Skry Bełchatów zwycięstwem 3:2 z Dafi Społem Kielce zakończyli meczowy maraton. Wygrana nie przyszła im łatwo, bowiem kielczanie z nożem na gardle walczyli do samego końca. – Zespół z Kielc po tym spotkaniu jest pewny spadku I ligi, ale ten pojedynek naprawdę był ciężki. Wyciągnęliśmy trochę rękę do kielczan, ale oni również zagrali przyzwoite spotkanie – ocenił atakujący bełchatowskiej ekipy, Szymon Romać.

Zespół z Bełchatowa najpierw prowadził 1:0, a następnie 2:1, ale ostatecznie pojedynek w hali Legionów rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku. – Z jednej strony należy się cieszyć z tych dwóch punktów, które stąd wywozimy, bo naprawdę był to ciężki mecz, ale z drugiej strony w tym spotkaniu nie zaprezentowaliśmy się najlepiej i bardzo dobrze zdajemy sobie z tego sprawę – z nutką goryczy przyznał Szymon Romać i dodał: – Prawdopodobnie te dwa punkty zapewniają nam pozycję wicelidera po rundzie zasadniczej.



Dla rywali PGE Skry Bełchatów porażka była gwoździem do trumny, bowiem zakończyła marzenia o utrzymaniu w PlusLidze. – Zespół z Kielc po tym spotkaniu jest pewny spadku do I ligi, ale ten pojedynek naprawdę był ciężki. Wyciągnęliśmy trochę rękę do kielczan, ale oni również zagrali przyzwoite spotkanie – ocenił atakujący wicemistrzów Polski, który podkreślał, że wynik nie wynikał z podejścia jego zespołu do spotkania w Kielcach. – Nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika. Trzeba pamiętać, że jesteśmy od niedzieli w podróży i co drugi dzień gramy mecz. Trener musi tak rotować składem, żeby każdy był w miarę wypoczęty i w pełni sił. Nie zmienia to faktu, że mamy w miarę równą czternastkę i ten teoretycznie drugi skład zaprezentował się tak, a nie inaczej, wcale nie znaczy, że nie potrafi wygrywać czy że zlekceważyliśmy przeciwnika – zdradził Szymon Romać.

Chociaż siatkarze z Kielc mogą się cieszyć z poziomu, który zaprezentowali w starciu z wyżej notowanym rywalem, to niedosyt pozostaje. – Pokazaliśmy dobrą siatkówkę, udowodniliśmy, że potrafimy grać z zespołami jak równy z równym. Ten mecz przegraliśmy, ale po ciężkiej walce, a i w tie-breaku niewiele zabrakło, abyśmy wygrali to spotkanie. Gratulacje dla zespołu Bełchatowa, który pokazał swoją klasę, zachował więcej zimnej krwi w końcówce i wygrał zasłużenie – ocenił pięciosetowy pojedynek Jakub Wachnik. Przyjmujący analizował również, co miało wpływ na wynik tego spotkania. – Myślę, że wiele elementów o tym zadecydowało. Na pewno element blok-obrona pracował bardzo dobrze, my dobrze zagraliśmy w polu zagrywki – zauważył Wachnik, który zaznaczał, jak ważne było nastawienie jego zespołu. – Przede wszystkim walczyliśmy, nie poddaliśmy się w szatni i tak właśnie sobie powiedzieliśmy przed tym spotkaniem, że chcemy się bawić tą siatkówką i walczyć do końca – podsumował. Porażka z PGE Skrą już definitywnie przekreśliła szanse Dafi Społem Kielce na utrzymanie się w PlusLidze. Ekipa prowadzona przez Dariusza Daszkiewicza ma jeszcze do rozegrania dwa mecze rundy zasadniczej. – Taka jest nasza praca, mamy kontrakty do końca maja, więc będziemy grali te dwa ostatnie mecze na maksa i damy z siebie wszystko, niezależnie od tego, jaki będzie wynik końcowy – zapowiedział Jakub Wachnik.

źródło: inf. własna, siatkakielce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved