Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Szymon Romać odchodzi z PGE Skry Bełchatów

Szymon Romać odchodzi z PGE Skry Bełchatów

fot. Aleksandra Twardowska

Po roku w żółto-czarnych barwach Szymon Romać odchodzi z PGE Skry. Z bełchatowskim klubem zdobył mistrzostwo Polski, Superpuchar i zadebiutował w Lidze Mistrzów. – Szczególnymi meczami były z pewnością boje z Dynamem Moskwa oraz z Cucine Lube w Łodzi. Największym ładunkiem emocjonalnym były dla mnie natomiast finałowe mecze z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To zupełnie inne emocje i odczucia niż te, które znałem do tej pory, ponieważ nigdy jeszcze nie miałem możliwości walki o najwyższe trofea. Z Bełchatowa zabieram za sobą mnóstwo ciekawych wspomnień, nowych znajomości i sporo doświadczenia – powiedział 25-letni zawodnik.

Drugi atakujący PGE Skry Bełchatów w zakończonym sezonie PlusLigi zdobył 81 punktów. Najlepsze mecze rozegrał przeciwko MKS-owi Będzin, Łuczniczce Bydgoszcz i BBTS-owi Bielsko-Biała. W tym ostatnim popisał się rekordową dyspozycją w polu zagrywki, serwując aż 7 asów. Jak zapamięta rok spędzony w żółto-czarnych barwach? – Oczywiście było bardzo dużo wyzwań, bardzo dużo walki, a to wszystko zwieńczone złotym medalem PlusLigi. Wiele razy wspominałem o tym, że gra w PGE Skrze to wielki zaszczyt i wyróżnienie. I to samo powiedziałbym również teraz, po zakończonym sezonie. Praca ze wszystkimi ludźmi w klubie, na parkiecie i poza nim, była dużym wyzwaniem, ale również dawała wiele radości i motywacji do dalszych działań. Debiut w Lidze Mistrzów oraz kilka dalekich podróży były ciekawym przeżyciem, jak i poligonem doświadczalnym. W Bełchatowie czuliśmy się z rodziną bardzo dobrze, niczego nam nie brakowało – powiedział Szymon Romać.



Zapytany o najmilsze wspomnienie z zakończonego sezonu odpowiada: – Z pewnością złoty medal mistrzostw Polski, ale było również wiele tych mniejszych, równie ważnych chwil, jak właśnie debiut w Lidze Mistrzów, Klubowe Mistrzostwa Świata, możliwość zmierzenia się z najlepszymi zespołami globu i zobaczenia ich na żywo w grze. Szczególnymi meczami były z pewnością boje z Dynamem Moskwa oraz z Cucine Lube w Łodzi. Największym ładunkiem emocjonalnym były dla mnie natomiast finałowe mecze z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To zupełnie inne emocje i odczucia niż te, które znałem do tej pory, ponieważ nigdy jeszcze nie miałem możliwości walki o najwyższe trofea. Z Bełchatowa zabieram za sobą mnóstwo ciekawych wspomnień, nowych znajomości i sporo doświadczenia – przyznał zawodnik. – Taki jest sport, że wiele się w nim zmienia i niestety nie zobaczymy się za rok, ale trzymam kciuki za kolejne sukcesy PGE Skry i może do zobaczenia w przyszłości – zakończył Szymon Romać.

Zobacz również:
Karuzela transferowa PlusLigi

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved