Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Szymon Jakubiszak: Przegraliśmy tę końcówkę trochę na własne życzenie

Szymon Jakubiszak: Przegraliśmy tę końcówkę trochę na własne życzenie

Siatkarze Trefla Gdańsk nie sprostali w meczu 21. kolejki PlusLigi Asseco Resovii i z Podkarpacia wyjechali bez zdobyczy punktowej, choć mieli szansę, aby doprowadzić do tie-breaka. – Na pewno szkoda tej końcówki, bo przegraliśmy ją trochę na własne życzenie. Drużyna z Rzeszowa zdecydowanie miała mocne argumenty w polu zagrywki. To nam nie pomagało – powiedział Strefie Siatkówki przyjmujący gdańskiego zespołu, Szymon Jakubiszak.

W dwóch pierwszych setach meczu w hali Podpromie na parkiecie dominowali rzeszowianie, którzy lepiej prezentowali się w polu zagrywki, a także w ataku. Wydawało się, że gospodarze będący na fali bez problemów rozstrzygną cały mecz na swoją korzyść. W trzeciej odsłonie z bardzo dobrej strony pokazał się Szymon Jakubiszak, przyjmujący Trefla Gdańsk mocno dał się we znaki ekipie z Podkarpacia, która nie była w stanie poradzić sobie z trudnymi floatami młodego zawodnika. To głównie dzięki niemu przyjezdni przedłużyli losy tego spotkania. W czwartym secie to również podopieczni Andrei Anastasiego długo byli na prowadzeniu, jednak w połowie partii do głosu ponownie doszli miejscowi, natomiast gdańszczanom przydarzył się przestój. – Mamy swoje przestoje w tym sezonie i te w meczu z Asseco Resovią również nam się zdarzały. Cały czas staramy się to zwalczać, bo już kilka razy nam to przeszkodziło. Zwłaszcza że zdarzają nam się one w kluczowych momentach, kiedy rywale przyciskają nas zagrywką. Staramy się nad tym pracować na treningach i cały czas będziemy nad tym pracować – powiedział Szymon Jakubiszak.



Jego zespół ponownie miał szansę, aby wywieźć chociaż punkt z Rzeszowa, bowiem dwa błędy w końcówce miejscowej drużyny doprowadziły do gry na przewagi. – Na pewno szkoda tej końcówki, bo przegraliśmy ją trochę na własne życzenie. Drużyna z Rzeszowa zdecydowanie miała mocne argumenty w polu zagrywki. To nam nie pomagało, a wręcz przeciwnie – przyznał z lekkim rozgoryczeniem Jakubiszak i dodał: – Ich dobra gra w tym elemencie sprawiała, że musieliśmy sporo grać na wysokiej piłce – tłumaczył przyjmujący i dodał: – Szkoda najbardziej tego czwartego seta, bo uważam, że byliśmy w stanie doprowadzić przynajmniej do tie-breaka – podsumował młody zawodnik. W kontekście walki o szóstkę nawet jeden punkt może być bowiem cenny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved