Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Szymon Jakubiszak: Gra o górną szóstkę robi się coraz trudniejsza

Szymon Jakubiszak: Gra o górną szóstkę robi się coraz trudniejsza

fot. Aleksandra Twardowska

Siatkarze Trefla Gdańsk zagrają w środę, o godz. 17:30 w wyjazdowym meczu z Asseco Resovią Rzeszów. Jeśli przegrają, wówczas mocno ograniczą sobie możliwości awansu do czołowej szóstki. Nie wiadomo, czy na boisko wyjdzie Nikola Mijailović, którego problemy z plecami wykluczyły z gry w poprzedniej kolejce. Z drugiej strony może być to szansa na więcej minut gry dla Szymona Jakubiszaka.

Podstawowy przyjmujący Trefla Nikola Mijailović ma problem z plecami i nie może on być pewny występu przeciwko Asseco Resovii.  Decyzja o tym, czy jest gotowy do gry, zapadnie po środowym treningu. Dla Serba to już druga przerwa w grze w tym sezonie, związana z urazem. Wcześniej miał problem z kolanem, ale praca z fizjoterapeutą sprawiła, że opuścił tylko dwa mecze. Teraz może być podobnie. A w ostatnim spotkaniu, pod nieobecność Mijailovicia i przy słabszej dyspozycji Rubena Schotta, szkoleniowiec żółto-czarnych zdecydował się na niespotykany dotąd wariant z Hebdą i Szymonem Jakubiszakiem na przyjęciu. Drugi z nich zagrał najlepszy mecz w sezonie, jeżeli chodzi o atak – był skuteczny w 12 z 25 zbić. Problem stanowiło jednak przyjęcie – dokładne na poziomie 26 proc. a perfekcyjne 11 proc. – Występ może i dobry, ale niestety przegraliśmy z Jastrzębskim Węglem. Nasza sytuacja, jeżeli chodzi o grę o górną szóstkę, robi się coraz trudniejsza. Wiemy, że będzie bardzo ciężko się do niej dostać. Zwłaszcza że przed nami wiele wymagających spotkań, które teraz rozgrywamy co trzy dni – licząc także Ligę Mistrzów. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że w Rzeszowie ponownie zaczniemy zdobywać punkty – mówił Szymon Jakubiszak.



21-letni przyjmujący dopiero po raz trzeci w sezonie dostał od trenera Anastasiego szansę pokazania się podczas meczu PlusLigi. Bo choć w sumie wystąpił w 44 setach, to w większości z nich pojawiał się na jedną-dwie akcje na podwyższenie bloku. Na dłużej Włoch wystawiał Jakubiszaka w dwóch starciach z Jastrzębskim oraz z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Mistrz Europy i świata z juniorską  kadrą Polski wchodzi w etap kiery, gdy musi się pokazać i potwierdzić talent, o którym mówi się od czasu występów we wspomnianych reprezentacjach. Problem w tym, że pomimo przebudowanego składu żółto-czarnych wciąż nie ma dla niego większej liczby minut. Z drugiej strony w klubie zdecydowano, aby pozostał na ten sezon i dalej rozwijał się u boku Anastasiego. – Ogólnie z całą drużyną jest taki problem, że czasami nie gramy na sto procent możliwości. Tak było chociażby ostatnio z Jastrzębskim, kiedy już po czterech punktach musiałem prosić o przerwę na żądanie. Pełna koncentracja to jeden z głównych tematów naszych treningów. Niestety jak widać, nie zawsze ma to przełożenie na grę – mówił Andrea Anastasi.

W środę jego zespół zmierzy się z rywalem, który przez długi czas był największym rozczarowaniem PlusLigi. Odbił się jednak od dna i teraz Trefl trafia na najlepszą w sezonie wersję Asseco Resovii. W ostatniej kolejce, jako pierwsza drużyna w rozgrywkach, pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle i to na jej boisku 3:0. Trener Gheorghe Cretu odesłał do kwadratu dla rezerwowych byłe gwiazdy Trefla: Damiana Schulza oraz Mateusza Mikę, a to pomogło drużynie w osiąganiu lepszych wyników. Resovia ma obecnie 23 punkty, zajmuje 8. miejsca, a do 6. Skry traci 4 pkt. Trefl jest na 10. pozycji z 20 pkt, ale od wspomniane dwójki ma dwa mecze rozegrane mniej. Problem w tym, że jeśli gdańszczanie przegrają w Rzeszowie, to ich strata do Resovii powiększy się do 6 pkt. A to oznacza, że aby wyprzedzić tę drużynę, trzeba będzie zwyciężyć w dwóch zaległych meczach.

Kwestia Trefla i awansu do play-off robi się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy zerkniemy w kalendarz. Przed żółto-czarnymi starcia z: Wartą – dom, Onico Warszawa – wyjazd, Zaksą – dom, Skrą – dom, plus wyjazdowe spotkanie z Greenyard Maaseik w Lidze Mistrzów. Wszystkie te mecze plus starcie z Cuprum Lubin – dom, odbędą się do 11 marca. Trudno będzie w tym czasie złapać oddech przy tak mocnych rywalach. A jeżeli gdańszczanom nie uda się wygrać większości z wymienionych ligowych meczów, wówczas będą mogli zapomnieć o fazie play-off.

Cały materiał Marcina Dajosa w serwisie trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved