Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Szymon Bereza: Każdy rywal jest w naszym zasięgu

Szymon Bereza: Każdy rywal jest w naszym zasięgu

fot. STS Olimpia Sulęcin

– Każdy rywal jest w naszym zasięgu, co potwierdził mecz z Krispolem czy z Lechią w poprzedniej kolejce. Wiemy, że w naszej drużynie drzemie ogromny potencjał, który chcemy pokazać w drugiej rundzie – powiedział Szymon Bereza, rozgrywający Olimpii Sulęcin.

W miniony weekend sprawiliście niespodziankę, ogrywając Krispol. W końcu zagraliście twardo od początku do końca, potrafiliście odrabiać straty i przełamać rywala. Jak z twojej perspektywy wyglądał ten pojedynek?



Szymon Bereza: Do Wrześni pojechaliśmy bardzo zmotywowani. Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia. W pewnych momentach musieliśmy zaryzykować czy to na zagrywce, czy to w ataku. Odrzuciliśmy rywala od siatki, co ułatwiło nam dobre ustawianie bloku. Moim zdaniem to był klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu.

Twoi koledzy z zespołu powtarzają, że druga runda będzie lepsza w waszym wykonaniu. Wygrana z Krispolem jest potwierdzeniem tych słów? Może ona pozwolić wam uwierzyć, że jesteście w stanie wygrywać nawet z czołowymi zespołami I ligi?

– Zgadzam się z opinią kolegów z drużyny. Liga jest bardzo wyrównana, a my doskonale wiemy, że każdy rywal jest w naszym zasięgu, co potwierdził mecz z Krispolem czy z Lechią w poprzedniej kolejce. Wiemy, że w naszej drużynie drzemie ogromny potencjał, który chcemy pokazać w drugiej rundzie.

Pierwsza runda nie była najlepsza w waszym wykonaniu. Niby graliście całkiem dobrze, ale gdzieś przeważnie brakowało tej kropki nad i. Plany pokrzyżowały wam też trochę kłopoty zdrowotne. Czego twoim zdaniem zabrakło, aby zdobyć kilka punktów więcej, na które mieliście szansę?

– Bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Faktycznie, gramy dobrze, a często nie zdobywamy punktów. Czasami brakowało nam szczęścia, a innym razem nasze błędy pozwalały naszym rywalom zdobywać bardzo cenne oczka do tabeli. To prawda, że było sporo sytuacji, w których zabrakło nam tej przysłowiowej kropki nad i. Przegraliśmy sporo końcówek, które mogliśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść, co idealnie pokazał wynik meczu z KPS-em Siedlce, w którym każdy set zakończył się wynikiem 25:23 dla rywali.

Ścisk w dolnej części tabeli jest bardzo duży. Do ósmego MCKiS-u tracicie sześć punktów, więc chyba nawet ósemka jest jeszcze w waszym zasięgu?

– Jak najbardziej. Cały czas ciężko trenujemy, a w każdym następnym spotkaniu będziemy robić wszystko, aby zdobywać cenne dla nas punkty. Przed nami jeszcze prawie cała druga runda, lecz obecnie skupiamy się tylko i wyłącznie na meczu z zespołem z Krakowa. Liczymy, że uda nam się powtórzyć wynik ze spotkania wyjazdowego.

Przed wami starcie za sześć oczek z AGH Kraków. To dość nieobliczalny przeciwnik, który lepsze mecze przeplata słabszymi. Jakiego spotkania się spodziewasz? 

– Spodziewam się bardzo wyrównanego spotkania. Można powiedzieć, że jesteśmy sąsiadami w tabeli, bo dzieli nas różnica tylko pięciu punktów. Mecz z pierwszej kolejki z tym właśnie przeciwnikiem był jednym z najlepszych, jak nie najlepszym naszym występem w pierwszej rundzie. Graliśmy dobrze w każdym elemencie i wykonaliśmy wszystkie założenia taktyczne, co pozwoliło nam wygrać za trzy punkty na trudnym terenie. Chcemy powtórzyć ten wynik w sobotę i zrobimy wszystko, aby tak się stało.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved