Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Superpuchar dla PGE Skry Bełchatów

Superpuchar dla PGE Skry Bełchatów

fot. plusliga.pl

Większych emocji nie przyniosło spotkanie o Superpuchar Polski. Po dwóch stronach siatki stanęły zespoły Trefla Gdańsk i PGE Skry Bełchatów. W pojedynku w Ergo Arenie wyraźnie lepsi byli podopieczni Roberto Piazzy, którzy nie pozwolili swoim rywalom na zbyt wiele i pewnie pokonali gdańszczan 3:0, sięgając tym samym po pierwsze trofeum w tym sezonie.

Po dwóch błędach Milada Ebadipoura zawodnicy Trefla rozpoczęli spotkanie od prowadzenia 3:1. Bełchatowianie mieli problemy z trafieniem zagrywką i dopiero kiedy za linią dziewiątego metra stanął Mariusz Włazły, wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Stało się to za sprawą skutecznego bloku na Macieju Muzaju oraz dwóch wykorzystanych kontrataków na lewym skrzydle przez Artura Szalpuka. Obie drużyny miały problemy z kończeniem swoich ataków, przy czym w drużynie przyjezdnych zdecydowanie lepiej działał element bloku, w którym brylował Jakub Kochanowski (10:15). Do zdobywania punktów włączył się także Wlazły. Atak na czystej siatce Karola Kłosa czy kiwka Grzegorza Łomacza potwierdzały, że obrońcy tytułu pewnie zmierzali do zwycięstwa w premierowej odsłonie spotkania. Kiedy Szymon Jakubiszak nie trafił w pomarańczowe, różnica wzrosła do siedmiu „oczek”. Zmiana rozgrywających przez Anastasiego na niewiele się zdała, gdyż blokujący zawodnicy Skry nie mieli najmniejszych problemów z czytaniem gry swoich rywali. To właśnie tym elementem zdobyli ostatni punkt w tej partii, wygranej pewnie do 17.



Tylko 18-procentowa skuteczność w ataku gospodarzy oraz sześć bloków zawodników Roberto Piazzy potwierdzały dominację mistrzów Polski w pierwszej partii. Drugi set od początku miał wyrównany przebieg i dopiero po ataku ze środka Karola Kłosa przyjezdni objęli prowadzenie 11:9. Gospodarze błyskawicznie doprowadzili do remisu po nabiciu piłki na blok przez Rubena Schotta, a chwilę później wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Dobra gra wyblokiem zawodników Skry dawała im w tym spotkaniu możliwość rozgrywania kontrataków. Rozegrał się też wyraźnie Mariusz Wlazły, który raz za razem kończył ataki z prawej flanki. Kiedy po raz kolejny zatrzymany został Maciej Muzaj, trener Andrea Anastasi zmuszony był dokonać roszad w swoim zespole oraz poprosić o czas. Na niewiele się to zdało, gdyż zaraz po wznowieniu gry ponownie skutecznością wykazali się bełchatowscy blokujący (16:21). W ciągu kilku minut goście „odjechali” swoim rywalom na kilka punktów i kontrolowali przebieg tej partii, którą atakiem blok-aut zakończył Wlazły, a jego drużyna pewnie zmierzała do zwycięstwa w tym meczu.

Największa różnica na korzyść przyjezdnych była widoczna na pozycji atakującego. Przy świetnie dysponowanym Mariuszu Wlazłym Maciej Muzaj wyglądał przeciętnie, co potwierdził od razu na początku seta, atakując po raz kolejny piłkę w aut (4:7). Gospodarze wprawdzie szybko doprowadzili do remisu, a nawet po trzykrotnym zablokowaniu Artura Szalpuka wyszli na prowadzenie 12:9, jednak mając na uwadze, że poprzednie sety miały identyczny przebieg, niekoniecznie musiało to oznaczać powrót do lepszej gry. Trzy kolejne „oczka” zdobyli bełchatowianie i na tablicy wyników było po 12. Atak Muzaja bez bloku w aut, „czapa” na Kewinie Sasaku i tradycji w tym meczu stało się za dość – w połowie seta siatkarze mistrza Polski przystępowali do ucieczki. Bełchatowska ,,ściana” działała w tym spotkaniu perfekcyjnie i kiedy po raz kolejny odbił się od niej Sasak, a zaraz potem Nikola Mijailović, losy tego meczu wydawały się być przesądzone. Jakby tego było mało, Wlazły wykazał się jeszcze skutecznością w polu serwisowym (23:19). Ostatnia akcja meczu nie mogła być inna. Pojedyncza „czapa” Karola Kłosa na Patryku Niemcu pozwoliła zawodnikom z Bełchatowa unieść ręce w geście triumfu. Zawodnicy Anastasiego wyraźnie ustępowali w tym spotkaniu swoim przeciwnikom i Superpuchar Polski zasłużenie trafił w ręce obrońców tytułu.

MVP: Mariusz Wlazły

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 0:3
(17:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:
Trefl: Nowakowski (7), Janusz (1), Niemiec (2), Mijailović (12), Muzaj (7), Schott (7), Olenderek (libero) oraz Grzyb (1), Jakubiszak (2), Kozłowski i Sasak (1)
Skra: Wlazły (22), Kłos (7), Kochanowski (11), Ebadipour (9), Szalpuk (7), Łomacz (1), Piechocki (libero) oraz Teppan i Katić (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved