Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Stołeczny AZS bez seta w Rzeszowie

PlusLiga: Stołeczny AZS bez seta w Rzeszowie

fot. Katarzyna Antczak

Asseco Resovia Rzeszów udanie zakończyła 2016 rok, pokonując we własnej hali Onico AZS Politechnikę Warszawską. Rzeszowianie byli zespołem zdecydowanie lepszym, wygrali w trzech setach, a przyjezdnym w żadnym nie udało się przekroczyć granicy dwudziestu punktów.

Siatkarze ze stolicy kolejny raz musieli sobie radzić bez Pawła Zagumnego, który nabawił się kontuzji i wciąż nie jest zdolny do gry. Rzeszowianie przejęli inicjatywę po tym, jak Gavin Schmitt dał próbkę swoich umiejętności. Najpierw Fabian Drzyzga wyczyścił mu siatkę, później popisał się blokiem. Na dodatek gracze Onico AZS-u popełnili dwa błędy i zrobiło się 7:3, dlatego o czas musiał prosić Jakub Bednaruk. Moment dekoncentracji spowodował, że z przewagi nic nie zostało – kontrę wykorzystał bowiem Andrzej Wrona (9:9). Zagrywka była mocną stroną Asseco Resovii, wywierała ona presję, zmuszając rywali do wysiłku. Po asie serwisowym Piotra Nowakowskiego znów swoich podopiecznych musiał przywołać trener inżynierów. Na niewiele się to zdało, bo brakowało współpracy w systemie blok–obrona, na dodatek kolejny punktowy serwis dołożył Fabian Drzyzga (17:12). Gdy na boisku pojawił się Paweł Mikołajczak, udowodnił, że również warszawianie potrafią być skuteczni w tym elemencie. Michał Filip nie bał się atakować mimo bloku, jednak były to tylko przebłyski dobrej gry, bowiem premierowa odsłona zakończyła się wynikiem 25:19.



Po zmianie stron atakujący warszawian wpadł w siatkę, a później nie zmieścił się w boisko (4:1). Wciąż mocną stroną rzeszowian była zagrywka – as Lemańskiego przy stanie 5:2. Podobnie jak w poprzedniej partii podopieczni Andrzeja Kowala nie skończyli kilku ataków, a w ekipie przeciwnika swój rytm złapał Michał Filip (8:8). Przyjezdni nie mieli jednak szansy na przejęcie inicjatywy, bo nie radzili sobie z dograniem. Wreszcie negatywną serię zbiciem ze środka przerwał Andrzej Wrona (13:9). Michał Filip udane akcje przeplatał błędami, w zespole wicemistrza Polski natomiast wszyscy uczestniczyli w kombinacyjnej grze. Dobrą zmianę dał Łukasz Łapszyński, który z powodzeniem wybijał piłkę po rękach rywali (15:19). Graczom ze stolicy brakowało jednak mocnego uderzenia na prawym skrzydle, co od razu wykorzystywał Gavin Schmitt i było już 2:0.

Thibault Rossard męczył Politechnikę skutecznymi zagraniami z lewego skrzydła, Damian Wojtaszek szalał w obronie, a Guillaume Samica nie mógł przebić się przez blok (5:1). Na dodatek jego koledzy również popełniali błędy. Nie dało się ukryć, że te wszystkie pomyłki mocno utrudniały warszawianom zadanie. Jakub Bednaruk zdecydował się wprowadzić ponownie Pawła Halabę, który dość szczęśliwie skończył swój atak (9:5), ale cóż z tego, skoro Asseco Resovia wykorzystywała każdą okazję na zdobycie punktu. Czy to Gavin Schmitt, czy Thibault Rossard robili to, co do nich należało. Ekipa z Mazowsza nie radziła sobie w przyjęciu, co uniemożliwiało rozgrywanie akcji. Przypomniał o sobie natomiast Piotr Nowakowski (19:11) i było jasne, że Asseco Resovia zmierza po pewny triumf. Mecz zakończył się autowym serwisem Michała Filipa (25:17).

MVP: Bartłomiej Lemański

Asseco Resovia Rzeszów – AZS Politechnika Warszawska 3:0
(25:19, 25:18, 25:17)

Składy zespołów:
Resovia: Nowakowski (7), Lemański (8), Perrin (3), Ivović (10), Drzyzga (3), Schmitt (12), Wojtaszek (libero) oraz Rossard (6), Masłowski (libero) i Możdżonek
AZS PW: Kowalczyk (8), Halaba (4), Wrona (5), Filip (9), Firlej (1), Kwolek (1), Gruszczyński (libero) oraz Samica (1), Łapszyński (3) i Mikołajczak (1)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved