Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Stephane Antiga: Zaczęliśmy zbyt łagodnie

Stephane Antiga: Zaczęliśmy zbyt łagodnie

fot. Arkadiusz Buczyński

Drugiego dnia mistrzostw Europy rozgrywanych w Bułgarii i we Włoszech Polacy pokonali Słowenię 3:1. Dość nieoczekiwanie biało-czerwoni przez trzy sety toczyli bardzo wyrównany bój z niżej notowanym rywalem. – Mówiłem, że rywal jest groźny, że to lepsza drużyna od Belgii i nie można pozwolić sobie na dekoncentrację – mówił Stephane Antiga, dla którego dobra postawa rywali nie była zaskoczeniem.

Francuz upatrywał jednak przyczyn tak wyrównanego widowiska przede wszystkim w postawie swoich podopiecznych. – Zaczęliśmy zbyt łagodnie, nie tak agresywnie jak chciałem, ale graliśmy dobrze i pierwszego seta wygraliśmy pewnie. W drugim było znacznie więcej błędów i zrobiło się po 1, ale atmosfera była senna – ocenił Antiga. Optymizmem napawa za to reakcja zespołu na taką sytuację i błyskawiczna mobilizacja. – Dopiero pod koniec trzeciego seta, gdy Słoweńcy odrobili stratę sześciu punktów, zaczęliśmy walczyć naprawdę agresywnie. Takie trudne, wygrane sety budują zespół – przyznał Francuz.

Również Michał Kubiak, kapitan naszej reprezentacji, zwrócił uwagę na słabsze fragmenty gry biało-czerwonych. – Najważniejsze, że wygraliśmy, choć były pewne problemy. W drugim secie popełniliśmy kilkanaście błędów, a przecież tak niewiele brakowało, by zakończyć go na naszą korzyść. Wtedy nikt by nie mówił o nerwach – zauważył przyjmujący reprezentacji Polski. Odniósł się także do niedzielnego spotkania, które zakończy rywalizację grupową.  – Teraz musimy skoncentrować się na ostatnim meczu, z Białorusią, która nie gra tu najlepiej, ale stać ją na więcej. Nikogo nie lekceważymy, nikomu nie odpuszczamy – zapewnił Kubiak.



Ewentualne zwycięstwo zapewni Polakom pierwszej miejsce w grupie i jeden dzień przerwy, biało-czerwoni uniknęliby bowiem w ten sposób gry w barażach. Kubiak rozwiał też wątpliwości co do przygotowania fizycznego Polaków na mistrzostwa Europy. – Nie, nie jesteśmy zmęczeni i damy radę, choć wciąż jedziemy na paliwie, które zatankowaliśmy przed wylotem do Japonii. Ale na pewno starczy go do końca tych mistrzostw – dodał kapitan reprezentacji Polski. W meczach z Belgami i Słoweńcami na boisku nie pojawił się Piotr Nowakowski, który  uskarżał się na ból pleców. Jednak Paweł Brandt, fizjoterapeuta drużyny, zapewnił, że w sobotę decyzja o zastąpieniu go przez Karola Kłosa była podjęta wyłącznie przez trenera, a zawodnik jest już gotowy do gry.

źródło: pzps.pl, sport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved