Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Stephane Antiga: Nie wiem czy finał ma faworyta

Stephane Antiga: Nie wiem czy finał ma faworyta

fot. Michał Szymański

Spotykają się ze sobą dwa czołowe kluby LSK, które w rundzie zasadniczej zanotowały zaledwie jedną porażkę i to właśnie w starciu przeciwko sobie. My byliśmy w stanie wygrać mecz w Policach, a wcześniej Chemik pokonał nas w Rzeszowie. Myślę, że rywalizacja między nami jest otwarta i bardzo zacięta – mówił w rozmowie z portalem lsk.pls.pl trener Developresu SkyRes Rzeszów, Stephane Antiga. 

Wraz z Developresem SkyRes Rzeszów stanie pan przed szansą wywalczenia Pucharu Polski. Czy to są dla pana dodatkowe emocje?



Stephane Antiga: – Na pewno tak. To dla mnie dużo znaczy. Na razie wykonaliśmy jednak tylko pierwszy krok. Teraz przed nami ten drugi – jeszcze trudniejszy, bo czeka nas walka z Chemikiem Police. Z Legionovią też wcale nie mogliśmy zakładać łatwej przeprawy, bo to jest naprawdę mocny rywal, który rósł siłę w trakcie rozgrywek i chyba poczynił największe postępy spośród wszystkich drużyn LSK. Musieliśmy się więc sporo napracować, żeby pokonać ten zespół w półfinale Pucharu Polski. Teraz bardzo ważne jest, żeby dziewczyny odpowiednio się zregenerowały i były dobrze nastawione do walki z Chemikiem. Pod względem psychologicznym isotne jest to, że wygraliśmy mecz ligowy w Policach, bo to spotkanie pokazało, że jesteśmy w stanie grać na bardzo dobrym poziomie także z takimi rywalami, jak Chemik. Spodziewam się, że w meczu finałowym o Puchar Polski czeka nas wszystkich bardzo interesujące widowisko i zacięta walka.

Czy Chemik jako lider rundy zasadniczej i obrońca Pucharu Polski jest nieco większym faworytem niedzielnego finału, czy też szanse obu zespołów na sukces są praktycznie takie same?

– Szczerze mówiąc nie wiem, czy to spotkanie ma faworyta. Spotykają się ze sobą dwa czołowe kluby LSK, które w rundzie zasadniczej zanotowały zaledwie jedną porażkę i to właśnie w starciu przeciwko sobie. My byliśmy w stanie wygrać mecz w Policach, a wcześniej Chemik pokonał nas w Rzeszowie. Myślę, że rywalizacja między nami jest otwarta i bardzo zacięta. Oba zespoły mają też swoje wewnętrzne problemy zdrowotne. Chemik od pewnego czasu musi sobie radzić bez Natalii Mędrzyk, która wraca do zdrowia. U nas też kilka dziewczyn borykało się z urazami i chorobami. Generalnie obie drużyny spisywały się w tym sezonie bardzo dobrze i co istotne – utrzymywały regularność w grze, co wcale nie jest takie łatwe. Oba zespoły mają też za sobą udane występy w Pucharze CEV. Chemik awansował już do półfinału tych rozgrywek, a my odpadliśmy z rywalizacji, ale po bardzo dobrej grze w z Busto Arsizio.

 Co będzie miało największe znaczenie w takim meczu, jak finał Pucharu Polski?

– Wiele czynników będzie ważnych. Po pierwsze, kondycja zdrowotna dziewczyn i ich regeneracja po półfinale. Po drugie, kwestia mentalna, a pod tym kątem bardzo ważne jest nasze ostatnie zwycięstwo w Policach, które pokazało nam, że jesteśmy w stanie pokonać Chemika i grać na bardzo dobrym poziomie. Kolejna rzecz, to poradzenie sobie z presją, bo w takim meczu, jak finał, oba zespoły grają pod presją i muszą sobie z tym poradzić. Poza tym istotna będzie strategia na to spotkanie i to jak zagrają rozgrywające obu zespołów. Wreszcie ważne będzie realizowanie taktycznych założeń, a przede wszystkim gra w systemie blok-obrona.

źródło: lsk.pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved