Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Stephane Antiga: Trudne momenty budowały morale drużyny

Stephane Antiga: Trudne momenty budowały morale drużyny

fot. pzps.pl

– Było wiele trudnych momentów, ale każdy budował morale drużyny i tworzył atmosferę. Zahartowaliśmy się podczas Pucharu Świata i turnieju w Berlinie. Staliśmy się drużyną gotową na każde wyzwanie. Wiele po drodze przeszliśmy, były kłopoty, kontuzje. Droga była wyboista i trudna – powiedział po wywalczeniu olimpijskich przepustek szkoleniowiec reprezentacji Polski, Stephane Antiga.

Aż 21 meczów musiała rozegrać reprezentacja Polski, by zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Niesprawiedliwy system eliminacyjny mógł nawet sprawić, że mistrzów świata zabrakłoby na najważniejszym turnieju czterolecia. Jednak po wygranej nad Wenezuelą biało-czerwoni zapewnili sobie udział w brazylijskich zawodach. – Jestem szczęśliwy. W końcu mamy ten awans. By go wywalczyć, musieliśmy rozegrać aż 21 spotkań. To nieprawdopodobne, jak długą i trudną drogę musieliśmy przejść. Choć mogło być jeszcze dłużej i jeszcze trudniej, bo mogliśmy o te przepustki walczyć do końca turnieju w Tokio, a my je mamy po pięciu meczach – powiedział Stephane Antiga.Było jednak dużo nerwów, aż trzy tie-breaki, dużo stresu. To był bardzo trudny turniej – dodał selekcjoner reprezentacji Polski, choć nie skończył się on jeszcze dla biało-czerwonych. Przed nimi bowiem jeszcze sobotnia potyczka z Iranem oraz niedzielna z Australią. Wyniki w nich osiągnięte nie będą miały jednak żadnego znaczenia dla Polaków, którzy już swoje zadanie wykonali. Szansę gry w tych spotkaniach mają otrzymać gracze rezerwowi.



W trakcie olimpijskich kwalifikacji biało-czerwoni przeżywali różne chwile. Na Pucharze Świata byli o włos od zakwalifikowania się do turnieju w Rio de Janeiro. Wszak wygrali dziesięć meczów z rzędu, a noga powinęła im się tylko w ostatnim starciu z Włochami. Tak się jednak nieszczęśliwie złożyło, że przez tę porażkę spadli na trzecie miejsce, które nie dawało im olimpijskich przepustek, do wywalczenia których zabrakło im jednego seta, a ściślej rzecz ujmując dwóch punktów w jednym z setów granych z Italią. W europejskich kwalifikacjach byli na skraju przepaści, ale uciekli z niej, wygrywając heroiczny bój z Niemcami. – Było wiele trudnych momentów, ale każdy budował morale drużyny i tworzył atmosferę. Zahartowaliśmy się podczas Pucharu Świata i turnieju w Berlinie. Staliśmy się drużyną gotową na każde wyzwanie. Wiele po drodze przeszliśmy, były kłopoty, kontuzje. Droga była wyboista i trudna – ocenił Antiga.

I tak jednak w Rio de Janeiro zabraknie chociażby srebrnych medalistów mistrzostw Europy, brązowych medalistów mistrzostw świata czy medalistów Ligi Światowej. – Paradoks polega na tym, że w najważniejszej imprezie sportowej nie grają wszystkie najlepsze reprezentacje, bo obowiązuje klucz geograficzny. Magia igrzysk jednak działa, a wszystkie drużyny pokazują, co mają najlepszego – zaznaczył Antiga, który marzy o sukcesie w Rio de Janeiro. – Chciałbym poprowadzić Polaków do medalu – zakończył.

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved