Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Stephane Antiga: Mówiono mi, że praca z kobietami to koszmar

Stephane Antiga: Mówiono mi, że praca z kobietami to koszmar

fot. Michał Szymański

– Zawsze pozostaną mieszane uczucia. Z jednej strony zakończenie rozgrywek było jedynym logicznym wyjściem. Z drugiej – na koniec okazało się, że byliśmy punkt od mistrzostwa Polski – powiedział stephane Antiga, szkoleniowiec Developresu SkyRes Rzeszów. – Myślę, że w ciągu miesiąca zamkniemy skład, z którym za rok znów włączymy się do walki o złoto – ocenił szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia

Stephane Antiga wcześniej pracował z męskimi klubami oraz męskimi reprezentacjami Polski i Kanady. Jednak w minionym roku zdecydował się na podjęcie wyzwania i pracę z żeńską drużyną z Rzeszowa. Nie ukrywa on, że po podjęciu przez niego takiej decyzji pojawiały się różne opinie. – Najczęściej mówiono mi, że praca z kobietami to koszmar i mniej prestiżowe zajęcie niż prowadzenie męskich drużyn. Może polska liga to nie ten sam poziom co włoska czy turecka, ale w LSK nie brakuje dobrych zawodniczek. Przypomnijmy sobie czasy, gdy zespół z Muszyny rządził w żeńskiej lidze. Wówczas być może nawet marketingowo i ekonomicznie liga kobieca była w Polsce atrakcyjniejsza – powiedział Francuz.



Za nim pierwszy rok pracy z Developresem, ale jak sam przyznaje, nie poznał jeszcze do końca różnic między męską i żeńską siatkówką. – Wszystko jest procesem tak jak to, żeby zespół przyjął moją filozofię gry. Dziewczyny są pełne motywacji do pracy. Wykonaliśmy dobrą robotę już podczas przygotowań do sezonu. Po rezygnacji z prowadzenia reprezentacji Kanady miałem wolne lato i mogłem się w pełni poświęcić dziewczynom. To zaprocentowało. Musiałem przystosować się do wielu różnic – począwszy od serwisu, przyjęcia, długości akcji przez kwestie psychologiczne po rodzaj treningu czy pracę na siłowni, gdzie zajęcia różnią się od tych dla mężczyzn ze względu na fizjologię – wyjaśnił Antiga.

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów w zakończonym już sezonie zagrały w finale Pucharu Polski, a w LSK zajęły drugie miejsce, choć miały po rundzie zasadniczej tylko punkt straty do Chemika Police, a w play-off wszystko mogło się zdarzyć. – Zawsze pozostaną mieszane uczucia. Z jednej strony zakończenie rozgrywek było jedynym logicznym wyjściem. Z drugiej – na koniec okazało się, że byliśmy punkt od mistrzostwa Polski. Sądząc po tym, jak wyglądał finał Pucharu Polski, równie zacięta rywalizacja mogła nas czekać w walce o złoto. Byliśmy z Chemikiem Police najsilniejszymi drużynami tego sezonu i wszystko wskazywało na to, że spotkamy się w ligowym finale – skomentował francuski trener.

Obecnie Developres jest na etapie budowania składu na nowy sezon. Do ŁKS-u ma przenieść się Katarzyna Zaroślińska-Król, a zespół z Rzeszowa mają opuścić także Michaela Mlejnkova oraz Alexandra Frantti. Zanosi się jednak na to, że nie dojdzie do rewolucji kadrowej. – W drużynie zostaje osiem zawodniczek z poprzedniego sezonu. Myślę, że w ciągu miesiąca zamkniemy skład, z którym za rok znów włączymy się do walki o złoto – ocenił szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia, który nie ukrywa, że pandemia koronawirusa wpłynie na rynek transferowy. – Szukamy jeszcze lewoskrzydłowej, rozgrywającej i środkowej. Przez epidemię koronawirusa rynek transferowy trochę się opóźnił. Niektóre kluby działają bardziej zachowawczo, inne bardziej ryzykują. To, co dzieje się na świecie, wpływa na wszystkie aspekty życia, niewykluczone, że część klubów będzie mieć niższe budżety ze względu na straty, jakie poniosą ich sponsorzy. Dlatego miejmy nadzieję, że żaden z klubów nie zniknie przez pandemię – zakończył Stephane Antiga.

źródło: opr. własne, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved