Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Stephane Antiga: Jesteśmy mocniejsi dzięki tej długiej drodze

Stephane Antiga: Jesteśmy mocniejsi dzięki tej długiej drodze

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przez turniej Pucharu Świata Polacy szli jak burza, ale ostatecznie do awansu zabrakło im jednego seta. W kolejnym turnieju kwalifikacyjnym w Japonii takiej sytuacji już nie będzie, bowiem po pięciu spotkaniach biało-czerwoni zapewnili sobie prawo gry w igrzyskach olimpijskich. – Naszym celem było wywalczenie awansu już po meczu z Wenezuelą – nie ukrywał Stephane Antiga.

Dotychczasowe turnieje kwalifikacyjne w wykonaniu polskiej reprezentacji dostarczyły wielu emocji. Wszyscy pamiętają smutny obraz z Pucharu Świata, gdy biało-czerwoni stali na podium i dostali brązowe medale, które jednak nie dawały im awansu do Rio de Janeiro. Wówczas jednego seta więcej wygrali Włosi i to oni, poza Amerykanami, zajęli miejsca premiowane biletem na igrzyska.



Kolejną szansę podopieczni Stephane’a Antigi mieli w styczniu w Berlinie, gdzie rywalizowało osiem najlepszych drużyn z Europy. Nie brakowało głosów, że Polaków na igrzyskach może zabraknąć, bo poziom wszystkich drużyn był niezwykle wyrównany. Dramatyczną walkę z Niemcami ostatecznie wygrali nasi reprezentanci, choć rywale mieli już piłkę meczową.

Podczas drugiego turnieju w Tokio takich dramatycznych obrazków już nie zobaczymy, bo Polacy jako jedyni po pięciu kolejkach kwalifikacji mogą się cieszyć z miana niepokonanego zespołu. Zdaniem francuskiego szkoleniowca te doświadczenia ukształtowały kadrę i stworzyły jeszcze silniejszą drużynę. – To był bardzo długi proces z trzema turniejami i wieloma meczami. Rozegraliśmy ponad 20 spotkań i wreszcie się zakwalifikowaliśmy do igrzysk olimpijskich. Droga była wyczerpująca, ale dzięki tym doświadczeniom jesteśmy silniejsi. Chcieliśmy meczem z Wenezuelą potwierdzić nasz awans. Cieszę się, że nam się to udało – skomentował Stephane Antiga.

Michał Kubiak odniósł się z kolei do głosów krytyki, które spadły na Polaków po występach w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie. Zawodnicy uspokajali, że są po ciężkich treningach i nie należy wymagać od nich gry na najwyższym poziomie. Podobnie zresztą było w Japonii, na pięć meczów rozegrali trzy tie-breaki. – Wygraliśmy pięć spotkań w Tokio, choć wcale nie zaprezentowaliśmy naszej najlepszej siatkówki. Teraz możemy się już skupić na Rio i postaramy się tam wygrać – zapowiedział przyjmujący.

Kapitan biało-czerwonych nie ukrywał, że cieszy się z wywalczenia awansu już w czwartkowym meczu z Wenezuelą. – Marzenia się spełniają! Nie udało nam się zakwalifikować do Rio bezpośrednio z Pucharu Świata czy europejskiego turnieju w Berlinie, ale na szczęście ostatecznie udało się ten cel zrealizować – zakończył.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved