Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Stefania Sansonna: Pięknie się tu grało

Stefania Sansonna: Pięknie się tu grało

fot. Michał Szymański

Igor Gorgonzola Novara, to zwycięzca poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń. Utytułowany włoski klub przyjechał do Łodzi po porażce z zespołem ze Stuttgartu w poprzedniej kolejce. Podopieczne Massimo Barboliniego wiedziały, że potrzebne im jest zwycięstwo. ŁKS Commercecon Łódź postawił im jednak bardzo trudne warunki. Do tego przyczyniło się również gorące wsparcie z trybun hali Sport Arena.

Kto myślał, że mecz pomiędzy zespołami z Łodzi a Novary skończy się szybkim 3:0, mógł być bardzo zaskoczony. Podopieczne Marka Solarewicza postawiły włoskiej drużynie bardzo ciężkie warunki. Na pierwszego seta wyszły bez żadnego stresu, wygrały go pewnie, a cały mecz przegrały dopiero po pięciosetowej zaciętej batalii. – W pierwszym secie miałyśmy naprawdę ogromne kłopoty w przyjęciu, bo one bardzo dobrze zagrywały. Potem zapłaciłyśmy za to spore konsekwencje. Zwłaszcza, że ŁKS gra bardzo szybką siatkówkę i nie wybiera oczywistych rozwiązań w wyprowadzaniu ataku. Potem udało się nam poprawić naszą grę. Zwłaszcza w systemie blok, obrona i sprawić im duże trudności w tym, żeby dobiły się do parkietu – mówiła po spotkaniu libero, Stefania Sansonna.



Włoska drużyna zwłaszcza w pierwszym secie sprawiała wrażenie bardzo pogubionej. Ze względu na zbliżające się kwalifikacje olimpijskie, a także dopiero co rozegrane Klubowe Mistrzostwa Świata kalendarz jest jednak bardzo napięty – Trzeba przyznać, że takie podróżowanie naprawdę nie jest łatwe. Dokłada się do tego fakt, że u siebie w lidze, tutaj, czy na KMŚ bardzo często gramy pięciosetowe mecze. Myślę, że ta drużyna ma wielki charakter, bo tyle pięciosetowych spotkań pokazuje naszą osobowość. Cały czas pokazujemy naszą osobowość, ale musimy grać znacznie lepiej – dodała doświadczona siatkarka.

Kibice ŁKS-u Commercecon Łódź ponownie, kiedy było to potrzebne stanęli na wysokości zadania. Ich gorący doping przebił się także do świadomości zawodniczek z Novary. – Chciałam powiedzieć, że bardzo mnie to poruszyło. Nawet pomimo tego, że staram się nie zwracać uwagi na to, co dzieje się na trybunach. Pięknie się tu grało. Nie widziałam nigdy tak pięknej i zaangażowanej publiczności. Mamma mia, chciałam wam bardzo pogratulować. Bardzo ciężko, chociaż bardzo pięknie grało mi się w Łodzi – podkreśliła.

Dla łódzkiej drużyny starcie z Novarą było ostatnim w tym roku kalendarzowym. Zawodniczki Igora jednak nie mogą jeszcze liczyć na odpoczynek. – Zdecydowanie potrzebuję odpoczynku. Nie może jednak też zabraknąć bliskich i całej rodziny. Mamy jednak jeszcze dwa ważne mecze do zagrania w lidze. Potem mecz 26 grudnia, a to znaczy, że w Boże Narodzenie będziemy trenować. Taki jest jednak sport – przyznała Sansonna.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved