Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Stefan Tomczak: Mamy nadzieję, że będzie lepiej

Stefan Tomczak: Mamy nadzieję, że będzie lepiej

fot. archiwum

– Biorąc pod uwagę różne czynniki, czyli sytuację związaną z libero, kontuzje rozgrywających, słabszą postawę Marcina (Iglewskiego – przyp. red.), to uważam, że miejsce w tabeli jest adekwatne do tego, co obecnie dzieje się w klubie. Ale mamy nadzieję, że w nowym roku będzie lepiej – mówił Stefan Tomczak, działacz APP Krispolu Września.

Po dobrym początku sezonu APP Krispol Września złapał lekką zadyszkę, a ostatnio gra w kratkę. Ewidentnie najstabilniejszym jego ogniwem są przyjmujący oraz atakujący Łukasz Karpiewski. Całkiem przyzwoicie prezentują się także zawodnicy na środku, który jednak nie zawsze jest w pełni wykorzystany. Obecnie działacze wielkopolskiego zespołu zastanawiają się jeszcze nad zakontraktowaniem nowego libero, bowiem po rozwiązaniu kontraktu z Michałem Dębcem na tej pozycji w Krispolu pozostał tylko młody Wiktor Matuszak. Wprawdzie na razie prezentuje się on bardzo dobrze, ale nie wiadomo, jak zniesie presję w najważniejszych spotkaniach sezonu, ot chociażby w play-off. W dodatku do wysokiej dyspozycji nie może dojść Marcin Iglewski, który w przeszłości niejednokrotnie w pojedynkę rozstrzygał losy meczu. –  Igła nie jest w formie. Do tej pory był filarem naszego zespołu, ale na razie nie może odnaleźć dyspozycji, którą miał w poprzednim sezonie czy dwa lata temu. On bardzo chce, ale jak na razie w lepszej formie jest Łukasz Karpiewski – podkreślił Stefan Tomczak, działacz wrzesińskiego zespołu.



Jednak w ostatnim czasie największym problemem ekipy prowadzonej przez trenera Gerymskiego były kłopoty zdrowotne rozgrywających. Mateuszowi Kamińskiemu odnowiła się kontuzja kolana i dopiero wracał będzie do treningów, a ostatnio kłopoty z plecami miał także Bartosz Zrajkowski. – Mieliśmy problem z rozgrywającymi. Praktycznie od dwóch miesięcy Kamiński jest wyłączony z gry, a ostatnio duże kłopoty miał Zrajkowski. W Szczecinie grał z bardzo poważną kontuzją pleców na zastrzykach przeciwbólowych. Po tym spotkaniu się rozłożył i przez kolejny tydzień nie trenował. Rehabilitanci doprowadzili go do takiego stanu, że mógł zagrać z KPS-em Siedlce. Zaprezentował się doskonale, za co należą mu się duże słowa uznania. Na szczęście wszystko idzie ku lepszemu – opowiadał Tomczak.

Jest on zadowolony, że pomimo różnych przeciwności wrzesiński zespół plasuje się w czołowej ósemce. – Biorąc pod uwagę różne czynniki, czyli sytuację związaną z libero, kontuzje rozgrywających, słabszą postawę Marcina (Iglewskiego – przyp. red.), to uważam, że miejsce w tabeli jest adekwatne do tego, co obecnie dzieje się w klubie. Ale mamy nadzieję, że w nowym roku będzie lepiej – podkreślił działacz Krispolu. – Przerwa w rozgrywkach bardzo nam się przyda na doprowadzenie wszystkich zawodników do pełni sił. Poza tym potrzebujemy spokojnego treningu, żeby od stycznia zacząć jeszcze skuteczniej walczyć o kolejne punkty – dodał.

Na koniec roku podopiecznych trenera Gerymskiego czeka pojedynek we własnej hali z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Nie będą jego faworytem, ale liczą, że rok zakończą, osiągając korzystny wynik. – Chcemy wygrać ten mecz, bo zdobyte punkty pozwoliłyby nam nie stracić dystansu do czołowej czwórki. Chcemy go utrzymać, żeby w drugiej rundzie powalczyć o miejsce w czwórce. Jeśli nie uda się być w czołówce przed play-off, to w nich będziemy walczyć o pozycję w gronie najlepszych – zaznaczył. – Mimo problemów nie popadamy w nerwowe ruchy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy trenera. Wierzymy w jego działania, więc wszystko powinno iść ku lepszemu – skończył Tomczak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved