Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Startuje Siatkarska Liga Narodów kobiet

Startuje Siatkarska Liga Narodów kobiet

fot. Klaudia Piwowarczyk

We wtorek wystartuje Siatkarska Liga Narodów – nowe rozgrywki, które zastąpić mają World Grand Prix. Wśród 16 czołowych zespołów świata znalazły się również reprezentantki Polski. Biało-czerwone rozegrają 15 spotkań, a dwa z trzech turniejów z ich udziałem odbędą się w Polsce. Jakie cele przyświecać będą podopiecznym trenera Jacka Nawrockiego?

Siatkarska Liga Narodów to pomysł FIVB, który ma przyciągnąć kibiców do hal i przed telewizory, propagować siatkówkę na świecie i przyczynić się zapewne do jeszcze większych zysków światowej federacji. Rozgrywki, które zastąpią World Grand Prix, będą jeszcze bardziej rozbudowane od swojego poprzednika. Zamiast dotychczasowych 12 ekip, teraz rywalizować będzie 16 drużyn, z czego 12 ma status „stałego członka” Ligi Narodów, a cztery mogą po tym sezonie spać. Wśród nich są Polki oraz reprezentacje Argentyny, Dominikany i Belgii.



Reprezentacja Polski, zgodnie z założeniem selekcjonera Jacka Nawrockiego, przystąpi do tych rozgrywek jeszcze bardziej odmłodzona. Głównym sportowym zadaniem biało-czerwonych będzie więc utrzymanie się w elicie. – Realizacja tego celu byłaby bardzo korzystna ze względów sportowych i szkoleniowych. Rywalizacja z najlepszymi na pewno pomoże zawodniczkom rozwinąć się – przyznaje trener Nawrocki. Szanse na to są spore, bowiem w rozgrywkach Ligi Narodów w kilku reprezentacjach zabraknie najważniejszych siatkarek, które leczą kontuzje lub odpoczywają przed jesiennymi mistrzostwami świata. Polki na mistrzostwa nie jadą, mogą więc wystąpić w najsilniejszym składzie. Problem tylko w tym, że w najsilniejszym nie wystąpią. W tym sezonie w reprezentacji zabraknie Joanny Wołosz, która była mózgiem i liderką kadry przed rokiem, a teraz poprosiła o wolne. Trudno oprzeć się też wrażeniu, że w kadrze zabrakło kilku doświadczonych zawodniczek, wyróżniających się w naszej lidze, ale być może kryterium wieku i pomysł budowy reprezentacji na lata był tu decydujący.

16 zespołów rywalizować będzie przez pięć kolejnych tygodni. Drużyny w każdym tygodniu podzielone będą na 4 grupy, w której grać będą systemem każdy z każdym. Co ciekawe, mecze rozgrywane będą od wtorku do czwartku, co nijak się ma do założenia, by przyciągnąć jak najwięcej kibiców na widownię. Polki rywalizację rozpoczną już 15 maja w USA. W Lincoln rywalizować będą kolejno z USA, Włochami i Turcją, a więc początek mają niełatwy. Nie mają jednak nic do stracenia i każda wygrana powinna cieszyć kibiców w Polsce, jak i same zawodniczki.

Prosto z USA nasze siatkarki przeniosą się do Chin, gdzie w Macau zagrają kolejno z gospodyniami, Serbią i Tajlandią. Znów więc nie będzie łatwo, a w dodatku zmiana stref czasowych może się odbić na dyspozycji biało-czerwonych. – To trochę mordercze rozgrywki. Czeka nas przemieszczanie się po całym świecie, jest duże natężenie spotkań, sporo tych turniejów. Myślę jednak, że jest to dobre. Będzie bowiem okazja, aby nie tylko w naszej reprezentacji, ale i innych zaprezentowały się także nowe zawodniczki – przyznaje Zuzanna Efimienko-Młotkowska. Polki następnie wrócą do Europy i w holenderskim Apeldoorn zagrają z pomarańczowymi, Brazylią i Koreą Południową.

Ostatnie dwa turnieje biało-czerwone rozegrają już w kraju. Najpierw w Bydgoszczy podejmować będą Argentynę, Niemcy i Belgię, a tydzień później w Wałbrzychu zagrają z Japonią, Rosją i Dominikaną. Po ostatnim turnieju będzie już wiadomo, kto zagra w finałach, do których zakwalifikuje się sześć najlepszych drużyn, a kto odpadnie ze stawki i w przyszłym sezonie nie dostąpi zaszczytu gry w Siatkarskiej Lidze Narodów.

W kadrze na pierwsze trzy zagraniczne turnieje znalazły się tylko trzy środkowe, ale za to aż trzy atakujące. Obok Malwiny Smarzek dookoła świata polecą również Monika Bociek i Martyna Łukasik. Niewykluczone, a nawet wskazane, że na dwa ostatnie turnieje w Polsce niektóre siatkarki dostaną wolne, by odpocząć, a zastąpią je te, które do czternastki na pierwszą część rozgrywek się nie załapały.

Zawodniczki powtarzają, że siłą drużyny ma być w tym sezonie zagrywka i… szybsza gra. Jej próbę mogliśmy już oglądać w wykonaniu biało-czerwonych w dwóch wygranych sparingach z reprezentacją Czech i faktycznie nie wyglądało to najgorzej. Czy wystarczy na rywalizację z najlepszymi drużynami na świecie? Zapewne będzie bardzo ciężko, ale nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki za nasze siatkarki i życzyć im wszystkiego najlepszego i jak największej liczby punktów zdobytych w meczach Siatkarskiej Ligi Narodów.

Zobacz również:
Terminarz spotkań Siatkarskiej Ligi Narodów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved