Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Startuje I liga kobiet, na razie z kłopotami

Startuje I liga kobiet, na razie z kłopotami

Bez MKS-u Dąbrowa Górnicza oraz na razie bez KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zainauguruje w ten weekend rozgrywki I liga kobiet. O medale walczyć zapewne będą wszyscy, ale czy któraś z drużyn będzie gotowa do walki o awans do ekstraklasy? Jako pierwsze na parkiet wybiegną siatkarki mistrza I ligi, Jokera Świecie oraz beniaminka z Częstochowy.

W piątek swoje rozgrywki zainauguruje I liga kobiet. Jeszcze przed sezonem z powodów finansowych wycofał się zespół MKS-u Dąbrowa Górnicza. Wczoraj okazało się, że licencji na grę na szczeblu centralnym nie posiada KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Problemy, które trawią część zespołów ekstraklasy nie są obce również drużynom pierwszoligowym.



Tytułu mistrzowskiego będą bronić siatkarki Jokera Świecie, które w poprzednim sezonie dość niespodziewanie zajmując dopiero piąte miejsce po rundzie zasadniczej pokonały wszystkich rywali w play-off. W finale wygrały z warszawską Wisłą, ale zrezygnowały z ubiegania się o miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet, na czym skorzystał zespół ze stolicy. Czy w tym sezonie w I lidze znajdą się kluby, które sportowo i organizacyjnie będzie stać na awans do ekstraklasy? Tego na razie nie wiadomo, ale ambicji medalowych nie ukrywa kilka drużyn.

Już w piątek na parkiet wyjdą siatkarki Jokera Świecie i Częstochowianki Częstochowa. Mistrz I ligi z zeszłego sezonu zachował większość składu i z pewnością chciałby powtórzenia wyniku również i w tym sezonie. Rywale jednak się wzmocnili i nie będzie o to na pewno łatwo. Trener Marcin Wojtowicz na pewno będzie miał komfort pracy ze swoimi zawodniczkami, a w skład bardzo szybko powinny wkomponować się dwie nowe siatkarki. W Częstochowie po awansie do I ligi pierwszym trenerem zespołu został Andrzej Stelmach, a do drużyny dołączyło aż osiem nowych siatkarek. Częstochowianki z dobrej strony pokazały się w przedsezonowych turniejach i z pewnością ich ambicją nie jest tylko walka o utrzymanie. W piątek w Świeciu będzie im jednak trudno o punkty.

W Tarnowie zespół PWSZ podejmie Stal Mielec. W zespole gospodyń szansę debiutu będzie miało aż sześć siatkarek, w tym grające niedawno w ekstraklasie Natalia Strózik i Julita Molenda. Trener Michał Betleja nie bezie mógł skorzystać z kontuzjowanej Magdaleny Szabó i to z pewnością będzie spore osłabienie gospodyń. Duże zmiany przed sezonem zaszły również w Mielcu, a trener Roman Murdza chciałby, by jego zespół zapewnił sobie utrzymanie dużo wcześniej niż w minionym sezonie, a być może włączył się również w walkę o czołowe lokaty. W zespole Stali zagra Paulina Głaz, która przeniosła się właśnie z Tarnowa, szansę na debiut będą miały również Aleksandra Cygan z MKS-u Kalisz i Zuzanna Kucińska, która ostatni sezon spędziła w KSZO. Faworytem tego meczu będą jednak gospodynie i to one powinny wyjść z tego starcia zwycięsko.

W Opolu miejscowy zespół Uni zmierzy się z Karpatami Krosno. Opolanki wzmocnione Weroniką Wołodko i Sandrą Szczygioł są zdecydowanym faworytem tego meczu. Co ciekawe w barwach klubu z Opola zagrać mogą dwie byłe zawodniczki Karpat – Marta Orzyłowska i Kinga Stronias. Działacze Uni nie ukrywają, że w tym sezonie interesuje ich walka o czołowe lokaty, a kibice nieśmiało zaczynają wspominać o ekstraklasie. Z drugiej strony siatki stanie zespół, który przez wielu już na starcie sezonu skazywany jest na walkę o utrzymanie. W Krośnie z poprzedniego sezonu pozostały tylko dwie siatkarki, pojawiło się za to aż jedenaście nowych, większość z II ligi. Z pewnością dostaną szansę pokazania się na tym poziomie rozgrywkowym, ale ambicja może nie wystarczyć. Jakiekolwiek punkty zdobyte przez zespół Karpat w Opolu będą niespodzianką.

Energetyk Poznań, który również ma ambicje bycia drużyną z czołówki, zmierzy się w pierwszej kolejce tego sezonu z Budowlanymi Toruń. Zespół z Energetyka po sezonie też znacząco przebudował drużynę, kontraktując aż osiem nowych siatkarek. Wśród nich jest Ewelina Tobiasz z Budowlanych Łódź czy też Agata Nowak i Kinga Dybek z MKS-u Kalisz. Budowlani swoją kadrę zaczęli kompletować dość późno, walcząc z problemami finansowymi i organizacyjnymi w klubie. Ostatecznie udało im się uzyskać licencję nadzorowaną na grę w I lidze, ale ich szanse na utrzymanie ocenia się dość nisko. W Poznaniu z pewnością torunianki nie będą faworytem.

Do niezwykle ciekawego spotkania dojdzie w Wieliczce, gdzie Solna podejmie AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Solna po sezonie przeszła małą rewolucję w szatni i w drużynie pojawiło się aż dziesięć nowych siatkarek. Zdaniem ekspertów nowy zespół jest jednak słabszy od poprzedniego, ale takie osądy będzie można wydać dopiero po kilku kolejkach rozgrywek. Z kolei w Gliwicach udało się zbudować dość solidny zespół, jednak AZS od kilku sezonów gra poniżej oczekiwań i potencjału. Wynik meczu pierwszej kolejki w Wieliczce jest więc wielką niewiadomą, ale może już pokazać pierwsze rozstrzygnięcie w próbie sił, jaką będzie cały sezon.

Rozgrywek nie rozpocznie w ten weekend SMS PZPS Szczyrk, który miał rozegrać mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim. KSZO nie otrzymało jednak do dziś licencji na grę, chociaż działaczom udało się przełożyć pierwszy mecz i dostali jeszcze szansę na uzupełnienie dokumentów. Czy im się to uda i ostrowczanki zagrają w I lidze, dowiemy się w przyszłym tygodniu. W pierwszej kolejce pauzować będzie również beniaminek z Jarosławia. Zespół SAN-Pajdy wzmocniony m.in. Magdą Jagodzińską, Katarzyną Brydą czy Koletą Łyszkiewicz dopiero za tydzień będzie mógł się zmierzyć w ligowej rywalizacji i pokazać swoją wartość.

Zobacz również:
Terminarz rozgrywek I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved