Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Na co stać odmłodzony zespół BKS-u?

Na co stać odmłodzony zespół BKS-u?

Jak można wyczytać z oficjalnej strony klubu BKS Profi Credit Bielsko-Biała w nadchodzącym sezonie będzie stawiał na: ,,waleczność, odwagę i fantazję z odrobiną szaleństwa”. Wydaje się, że hasło to może być odpowiednie, gdyż już wykonane ruchy transferowe je potwierdzają. W zespole pozostało tylko sześć zawodniczek, a po raz kolejny zdecydowano się zaufać młodym i perspektywicznym siatkarkom. Warto dodać, że z 13-osobowej kadry pięć z nich to całkowite debiutantki w Lidze Siatkówki Kobiet. Jak zaprezentuje się zespół w nadchodzącym sezonie, dowiemy się już niedługo, jednak po raz kolejny klub z Bielska-Białej może stworzyć możliwość grania obiecującym zawodniczkom, co jest niezwykle cennym doświadczeniem na przyszłość.

Przed startem sezonu 2017/2018 mówiło się, że bielszczanki mają aspiracje, by powalczyć o czołową czwórkę. Zadania tego nie udało się zrealizować, a siódme miejsce w sezonie zarówno same zawodniczki, jak i władze klubu przyjęły jako porażkę. Siatkarki Tore Aleksandersena przez cały sezon grały bardzo nierówno i utrzymywały się w środkowej części tabeli, zawodząc w wielu spotkaniach, w których stawiane były w roli faworyta. W awansie do czołowej czwórki nie pomogło także sprowadzenie w trakcie sezonu Giny Mancuso, w efekcie czego skład personalny zespołu został mocno przebudowany.



Zmiany rozpoczęto od rezygnacji z usług Aleksandersena. Pomimo ważnego kontraktu Norwega zdecydowano, że w kolejnym sezonie głównodowodzącym BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała będzie Bartłomiej Piekarczyk, który do tej pory pełnił funkcję drugiego trenera w drużynie. Dla 31-letniego szkoleniowca będzie to spore wyzwanie, gdyż zadebiutuje on w tej roli w Lidze Siatkówki Kobiet.

W zespole z Bielska-Białej zdecydowano się pozostawić tylko sześć zawodniczek. Największą stratą dla drużyny jest zapewne zakończenie kariery sportowej przez Aleksandrę Jagieło. Dwukrotna mistrzyni Europy nie rozstaje się jednak z siatkówką i w nadchodzącym sezonie będzie pełnić funkcję dyrektora sportowego klubu spod Dębowca. Po raz kolejny zdecydowano się postawić na młodość na każdej pozycji. Za rozegranie odpowiedzialne będą dwie dwudziestolatki: Julia Nowicka oraz Marta Krajewska. O ile pierwsza z nich w poprzednim sezonie rozegrała sporo setów w bielskiej ekipie, a dodatkowo pełniła rolę zmienniczki Marleny Pleśnierowicz, w reprezentacji zdobywając cenne doświadczenie, to dla Krajewskiej będzie to debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nie inaczej jest na pozycji przyjmujących, gdzie do Emilii Muchy oraz Olivii Różański dołączy Marta Wellna oraz Dominika Kozyra. To właśnie w tej formacji BKS może mieć największe problemy, gdyż poza Muchą w LSK grała tylko Różański (49 setów), a pozostałe zawodniczki to debiutantki. Na środku siatki do Martyny Świrad i Kornelii Moskwy dołączy Słowaczka – Nina Herelova. Stosunkowo najspokojniej powinno być na pozycji atakującej oraz libero. Do najwyższej klasy rozgrywkowej zdecydowała się powrócić Magdalena Jagodzińska, która wraz z Katarzyną Konieczną odpowiedzialne będą za atak w bielskim zespole. Konieczna już niejednokrotnie udowadniała, że w trudnych momentach można na nią liczyć, dlatego dodatkowo powierzono jej funkcję kapitana zespołu. Po rocznej przerwie od siatkówki spowodowanej przerwą macierzyńską powróciła także Paulina Maj-Erwardt. Zawodniczka ta wraca na tzw. stare śmieci, gdyż miała już okazje reprezentować barwy klubu z Bielska-Białej. Jej zmienniczką będzie młodziutka Klaudia Kubacka, która do tej pory grała w drużynach młodzieżowych BKS-u.

W czasie okresu przygotowawczego bielszczanki rozegrały kilka gier kontrolnych. Pierwszy raz miały okazję zaprezentować się w drugiej edycji turnieju piłki siatkowej kobiet Goleniów Cup, w którym zajęły drugie miejsce. W czasie tego weekendu zmierzyły się z Bankiem Pocztowym Pałac Bydgoszcz, przegrywając 0:3, z Energią MKS-em Kalisz wygrywając 3:1 oraz Volley Wrocław, z którym zwyciężyły 3:0. Kolejnym turniejem, w jakim wzięły udział podopieczne Piekarczyka, był międzynarodowy turniej w Poczdamie, w którym na jego rozpoczęcie pokonały gospodynie 3:1. W kolejnym dniu uległy 1:3 zwyciężczyniom turnieju GEN-I Volley Nova Gorica, a na koniec wygrały 3:1 z Turk Hava Yollari Stambuł. W czasie oficjalnej prezentacji zespołu siatkarki BKS-u pokonały 3:1 E. Leclerc Radomkę Radom, a w ostatnim meczu sparingowym po pięciosetowym spotkaniu zwyciężyły DPD Legionovię Legionowo.

Ciężko jednoznacznie określić, jak zaprezentuje się ten odmłodzony i mało doświadczony zespół w nadchodzącym sezonie. Wydaje się, że gra w dużej mierze opierać się będzie na Katarzynie Koniecznej, która wraz z Emilią Muchą i Pauliną Maj-Erwardt odpowiedzialne będą nie tylko za funkcjonowanie zespołu na boisku, ale także poza nim. Całkowitą niewiadomą pozostaje dyspozycja debiutantek oraz ich wprowadzenie się do LSK. Zakładając, że projekt ten okaże się trafiony, bielszczanki mogą napsuć sporo krwi innym swoim rywalkom, jednak wydaje się, że personalnie jest kilka klubów sporo mocniejszych od nich i siatkarki BKS-u będą walczyć o środek tabeli. Cytując trenera Piekarczyka w wywiadzie udzielonym na oficjalnej stronie klubu: ,,Wyznajemy zasadę małych kroków i koncentrujemy się na każdym kolejnym dniu, każdym kolejnym treningu i tego będziemy się trzymać cały sezon.” Wydaje się, że zasada ta jest jasna i precyzyjna i jeżeli jego podopiecznym uda się ją zrealizować, to na koniec sezonu będą w Bielsku-Białej zadowoleni.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved