Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Srećko Lisinac: To nasza wina, że przegraliśmy

Srećko Lisinac: To nasza wina, że przegraliśmy

– Więcej zależało od naszego ataku niż od obrony przeciwnika. To nasza wina, że przegraliśmy, a nie dobra taktyka zespołu Jastrzębskiego Węgla – powiedział po porażce w tie-breaku w Jastrzębiu-Zdroju środkowy PGE Skry Bełchatów, Srećko Lisinac.

W meczu rozegranym awansem siatkarze Jastrzębskiego Węgla odprawili z kwitkiem kolejnego z faworytów, tym razem padło na PGE Skrę Bełchatów, która z Jastrzębia-Zdroju wywiozła tylko punkt. Z postawy brązowego medalisty PlusLigi nie był zadowolony Karol Kłos.Graliśmy nierówno. Było blisko wyniku 3:1 dla Jastrzębskiego Węgla, ale Mariusz pociągnął na zagrywce. Jastrzębianie są na fali. Zobaczymy, czy utrzymają to dalej, ale ostatnie mecze zagrali bardzo dobrze i równo. Jeśli chcemy walczyć z dobrymi przeciwnikami, musimy zagrywać dużo lepiej. W tym meczu zagrywka ewidentnie nam „nie siedziała” – żałował środkowy PGE Skry.



Podopieczni trenera Blaina wyciągnęli wynik w czwartym secie, ale tie-breaka rozpoczęli od kilku straconych punktów, przez co później już nie udało im się przejąć inicjatywy na boisku w kluczowych momentach meczu. – Kiedy zaczyna się tie-breaka od 0:3, to później ciężko jest odrabiać. Zepsuliśmy strasznie dużo zagrywek i wyrządziliśmy nią mało szkody przeciwnikowi. Jastrzębski Węgiel przeciwnie. Przez dłuższą część meczu nie potrafiliśmy zatrzymać Hidalgo, mieliśmy za mało bloków jak na takiego zawodnika – skomentował Krzysztof Stelmach, który uważa, że nawet jedno oczko wywiezione z Górnego Śląska może mieć kluczowe znaczenie w końcowym rozrachunku. – Możemy się cieszyć, że mamy ten jeden punkt, bo drużyny z czoła tabeli wracały stąd bez punktów. Na pewno nie jesteśmy zadowoleni, ale po przegranym meczu ten jeden punkt jest dobry, bo będzie bardzo ciasno w tabeli – dodał drugi szkoleniowiec bełchatowskiej drużyny.

Przeciwników pochwalił serbski środkowy PGE Skry, który jednak uważa, że to słabsza postawa bełchatowian w ofensywie spowodowała, że z Jastrzębia-Zdroju wywieźli tylko jeden punkt. – Rywale dobrze zagrywali i skutecznie zagrali na wysokiej piłce, kończyli wiele trudnych piłek. Mają też dobrego trenera, znam go z Berlina, wie jak ustawić obronę, ale myślę, że więcej zależało od naszego ataku niż od obrony przeciwnika. To nasza wina, że przegraliśmy, a nie dobra taktyka zespołu Jastrzębskiego Węgla – zakończył środkowy bełchatowskiej ekipy, Srećko Lisinac.

źródło: inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved