Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Srećko Lisinac: Kurek grał fantastycznie, nie mogliśmy go zatrzymać

Srećko Lisinac: Kurek grał fantastycznie, nie mogliśmy go zatrzymać

fot. Izabela Kornas

– Możemy żałować przede wszystkim czwartego seta, w którym roztrwoniliśmy naszą przewagę. Szkoda, że w końcówce sędzia przy bardzo ważnej piłce zagwizdał nam błąd, którego moim zdaniem nie było. To była kluczowa akcja, a niestety w tym meczu nie mogliśmy skorzystać z challenge’u. Szkoda, że sędziowie podjęli decyzję o dotknięciu przez nas siatki w takim momencie – mówił po przegranej PGE Skry Bełchatów z Asseco Resovią Rzeszów środkowy bełchatowian, Srećko Lisinac.

Mecz Skry Bełchatów z Resovią Rzeszów był bez wątpienia hitem minionej kolejki. Górą okazali się mistrzowie Polski, którzy triumfowali 3:1, ale bełchatowianie nie oddali meczu bez walki. W pierwszej i czwartej odsłonie prowadzili nawet kilkoma punktami, lecz nie wykorzystali swojej szansy. – Rywale rozegrali bardzo dobre spotkanie. My też staraliśmy grać jak najlepiej, ale to rzeszowianie byli w kilku detalach lepsi i skuteczniejsi od nas. Ich ogromnym atutem był przede wszystkim Bartek Kurek, który grał fantastycznie i nie mogliśmy go zatrzymać. To głównie jemu Resovia zawdzięcza to zwycięstwo – przyznał po meczu Srećko Lisinac. – Musimy przeanalizować błędy i poprawić się w następnych meczach. Oby takie porażki już się nam nie zdarzały – dodał środkowy bełchatowian.

Podopieczni Miguela Falaski po raz pierwszy w historii ulegli rzeszowianom we własnej hali w meczu rundy zasadniczej. Zwykle to rywale rewanżowali im się w drugiej fazie rozgrywek, tym razem ekipa z Bełchatowa liczy na to, że role się odwrócą. – Mam nadzieję, że w rewanżu pokażemy się z dużo lepszej strony i że w kolejnym starciu z Resovią to my będziemy lepsi – przyznał Lisinac. – Teraz też niewiele nam zabrakło. Możemy żałować przede wszystkim czwartego seta, w którym roztrwoniliśmy naszą przewagę. Szkoda, że w końcówce sędzia przy bardzo ważnej piłce zagwizdał nam błąd, którego moim zdaniem nie było. To była kluczowa akcja, a niestety w tym meczu nie mogliśmy skorzystać z challenge’u. Moim zdaniem sędziowie nie widzieli dobrze tej sytuacji i szkoda, że podjęli decyzję o dotknięciu przez nas siatki w takim momencie. Teraz możemy tylko gdybać, ale może właśnie ten punkt odebrał nam szanse na przedłużenie meczu. Niezależnie od tego Resovia pokazała się z bardzo dobrej strony i zasłużenie wygrała – analizował zawodnik.



Przed bełchatowianami kolejne niełatwe starcia. Już w sobotę w kolejnej rundzie PlusLigi ich rywalem będzie Lotos Trefl Gdańsk, zaś w najbliższej rundzie Ligi Mistrzów włoskie Cucine Lube. – To rzeczywiście wymagający terminarz, ale mamy dobry zespół i jesteśmy pozytywnie nastawieni. Musimy wyeliminować największe błędy, jakie popełniliśmy w meczu z Asseco Resovią. Jeśli wyciągniemy wnioski i poprawimy grę, to w następnych spotkaniach powinniśmy się cieszyć ze zwycięstwa – zakończył Srećko Lisinac.

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved