Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Sprawa Stysiak wpłynie na tabelę LSK?

Sprawa Stysiak wpłynie na tabelę LSK?

Zamieszanie wokół Magdaleny Stysiak trwa w najlepsze. 18-letnia siatkarka przed świętami opuściła Chemika Police i od kilkunastu dni trenuje z Grotem Budowlanymi Łódź, a jej sprawą zajmują się prawnicy i działacze. Muszą rozstrzygnąć, czy umowa siatkarki z Chemikiem jest ważna i czy Stysiak będzie mogła grać w łódzkim zespole.

Głos zabrały już władze PLS, oddalając wniosek Chemika o ukaranie Magdaleny Stysiak za bezprawne – zdaniem klubu – zerwanie kontraktu. Prawnicy uznali, że umowa reprezentantki Polski juniorek, podpisana trzy lata temu przez młodziutką wówczas dziewczynę i jej rodziców, dobiegła końca 3 grudnia, czyli w dniu 18. urodzin siatkarki. Tym samym Stysiak stała się wolną zawodniczką i może podpisać umowę z Budowlanymi.  Problem w tym, że ani PLS, ani żadna ze stron nie podała do publicznej wiadomości uzasadnienia tej decyzji. Nikt więc oprócz samych zainteresowanych nie wie, jakie były powody podjęcia takiej decyzji i jakie szanse ma odwołanie Chemika. Drugim problemem dla PLS są trzy ligowe mecze Chemika, w których wzięła udział zawodniczka bez, zdaniem organizatora rozgrywek, ważnej umowy, a więc niespełniająca jednego z warunków zatwierdzenia do gry. Czy kluby, które wystąpią o przyznanie walkowerów w tym meczu, mogą liczyć na skuteczność swojego odwołania?



Z takim werdyktem nie zgadzają się władze Chemika, które nie chcą potwierdzić transferu w specjalnym systemie komputerowym. Prezes mistrzyń Polski Paweł Frankowski podważa bezstronność PLS, przypominając, że szef Grota Budowlanych Marcin Chudzik w latach 2014–18 był członkiem Rady Nadzorczej PLS, a od 2016 do 2018 roku zasiadał w zarządzie PZPS. Szef Chemika uważa także, że PLS nie był właściwym organem do podjęcia decyzji i zapowiada skierowanie sprawy do sądu powszechnego. – To, że byłem we władzach PLS i PZPS, nie ma nic do rzeczy. Sprawą Magdy zajmowały się dwie niezależne kancelarie adwokackie. Pan Frankowski przez trzy tygodnie nie potrafił dogadać się z zawodniczką, a teraz do wszystkich ma pretensje. Zamiast tego za kilkakrotnie większą kasę zatrudnił zagraniczną atakującą Sanję Gammę, która najlepsze lata kariery ma już za sobą. Nam zarzuca się, że podkradamy zawodniczkę Chemikowi, ale to nieprawda. Magda sama do nas przyszła przed świętami, prosząc o możliwość trenowania z zespołem – ripostuje Chudzik, cytowany przez „Przegląd Sportowy”.

Chemik z pewnością skorzysta z prawa do odwołania – do sądu polubownego przy PZPS lub sądu arbitrażowego przy PKOL. Co się stanie, jeśli sędziowie w instancji odwoławczej nie podzielą opinii PLS i PZPS (który musi zatwierdzić zawodniczkę do nowego klubu)? Czy wówczas walkowery będą grozić drużynie Budowlanych, a PLS i PZPS zostaną pozwane o ogromne odszkodowanie przez klub z Polic? Mamy wrażenie, że z tej sprawy nie ma już dobrego wyjścia – każde zakończy się mniejszym lub większym skandalem i być może przewróci ligową tabelę… A pytań jest tu o wiele więcej niż odpowiedzi.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved