Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Spore zmiany w Mickiewiczu Kluczbork

Spore zmiany w Mickiewiczu Kluczbork

fot. 1liga.pls.pl

Mimo że Mickiewicz Kluczbork przegrał rywalizację o utrzymanie w I lidze z AZS-em Częstochowa, to nadal będzie występował na tym szczeblu rozgrywkowym. Obecnie trwa kompletowanie składu zespołu na nowy sezon. Zanosi się na to, że zajdą w nim duże zmiany kadrowe.

Sezon 2018/2019 bardzo trudny był dla Mickiewicza Kluczbork. Podopieczni Mariusza Łysiaka źle weszli w rozgrywki, ponosząc 10 porażek, a później nie udało już im się wybronić przed walką w play-out o utrzymanie się na zapleczu PlusLigi. – Całą ligę ustawiło pierwsze dziesięć kolejek, w których ponieśliśmy dziesięć porażek. Dopiero przyjście doświadczonego rozgrywającego, Kacpra Popika odmieniło oblicze zespołu. Z nim na szesnaście meczów wygraliśmy dziewięć. Przy nim automatycznie podniosła się jakość ataku. Trzeba jednak pamiętać, że był to zupełnie nowy zespół. Potrzeba było czasu, żeby zawodnicy się ze sobą zgrali, żeby nabrali do siebie zaufania – ocenił Mariusz Łysiak, szkoleniowiec beniaminka, który przegrał batalię o utrzymanie z AZS-em Częstochowa. – Kluczowy był brak doświadczenia w najważniejszych momentach. W wielu przypadkach przegrywaliśmy sety 23:25 albo mecze w tie-breakach. Gdzieś uciekały nam końcówki – dodał.



Mimo że Mickiewicz spadł z I ligi, to nadal będzie mógł grać na tym szczeblu rozgrywkowym. Wszystko dlatego, że do PlusLigi awansowała drużyna z Suwałk, a w niższej klasie rozgrywkowej pojawiło się jedno wolne miejsce. Działacze z Kluczborka bogatsi w doświadczenia z zeszłego sezonu przystąpili już do budowania drużyny na kolejne rozgrywki. – Będziemy starać się nie popełniać błędów, które na pewno nam się zdarzyły, bo ich nigdy nie da się uniknąć. Niemniej jednak zespół będzie budowany w oparciu o konkretne możliwości finansowe. Nie mamy wobec zawodników żadnych zaległości. Nie bierzemy udziału w podpisywaniu wirtualnych kontraktów, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że później nie będziemy w stanie ich zrealizować – podkreślił Łysiak, według którego powinno się wprowadzić bardziej rygorystyczne przepisy, aby działacze nie podpisywali z zawodnikami kontraktów na wirtualne pieniądze. – Uważam, że jeśli w jakimś klubie zaległości wobec zawodników będą przekraczały 2 miesiące, to taki klub powinien dostawać czerwoną kartkę. Jeśli w ciągu kolejnych 2 miesięcy nie spłaci swoich zobowiązań, to powinien być automatycznie relegowany z ligi. Gdyby sankcje były bardziej dotkliwe, to działacze klubów bardziej roztropnie podchodziliby do podpisywania kontraktów z zawodnikami. Nie byłoby pompowania balonika finansowego. Nie wiem, dlaczego panuje takie przekonanie, że lepiej mieć wirtualnie bardzo dużo niż mniej, ale pewnie – dodał.

W Mickiewiczu zajdą spore zmiany. W klubie mają zostać: Maciej Kowalonek, Artur Pasiński, Piotr Jedliński, Konrad Mucha, a być może też Adam Parcej. Na pewno na zmianę barw klubowych zdecydowali się Kacper Popik (rozgrywający) oraz Mateusz Frąc (atakujący). Obaj mają zasilić szeregi BBTS-u Bielsko-Biała. Maciej Polański ma przenieść się do MCKiS-u Jaworzno, a nowych pracodawców szukają też między innymi: Paweł Stysiał (libero), Dominik Miarka (przyjmujący) i Jędrzej Maćkowiak (środkowy). Na grę w I lidze nie zdecydowali się też Gracjan Sachnik i Jędrzej Brożyniak. – W zespole będą duże zmiany. W niektórych przypadkach nie byliśmy w stanie sprostać oczekiwaniom finansowym zawodników. część siatkarzy odchodzi, bo nie jest w stanie pogodzić obowiązków gry w I lidze z obowiązkami zawodowymi – zakończył Mariusz Łysiak.

Zobacz również:
Karuzela transferowa I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved