Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Sopocianki nie obroniły, Puchar Polski dla Chemika

Sopocianki nie obroniły, Puchar Polski dla Chemika

fot. Karolina Koster

Drugi raz z rzędu w finale Pucharu Polski spotkały się zespoły Chemika Police i Atomu Trefla. Sopocianki broniły tytułu, ale tym razem nie udało im się pokonać rywalek, mimo że wygrały premierową odsłonę. W drugiej partii wyraźnie lepsze okazały się policzanki. Kolejne dwa sety także padły łupem Chemika i to podopieczne Jakuba Głuszaka wyjadą z Kalisza z Pucharem Polski.

Początek pierwszego seta w finałowym spotkaniu Pucharu Polski lepiej rozpoczęły sopocianki, które w początkowych akcjach zachowywały dużo więcej spokoju niż policzanki. Głównie przez błędy własne siatkarek Chemika Atom Trefl Sopot uzyskał na pierwszej przerwie technicznej trzypunktowe prowadzenie (8:5). Po powrocie na boisko dużo więcej cierpliwości w wyprowadzanych atakach zachowywały sopocianki. Po świetnej obronie Balkestein-Grothues bardzo mądrze w ataku zachowała się Kaczorowska, obijając blok rywalek (11:7). Podopieczne Lorenzo Micellego kontrolowały przebieg gry na boisku i z akcji na akcję powiększały swoje prowadzenie (17:12). Policzanki starały się zmniejszyć stratę do przeciwniczek i po skutecznym ataku w wykonaniu Montano zbliżyły się do rywalek na dwa punkty (15:17). Nie zdało się to jednak na wiele, ponieważ w końcówce znów sopociankom udało się odskoczyć na kilka punktów (23:18). Ostatecznie pierwsza partia finałowego spotkania padła łupem zawodniczek Atomu po skutecznym ataku Balkestein-Grothues (25:19).



Zmotywowane porażką w pierwszej partii spotkania przystąpiły zawodniczki Chemika Police do kolejnej odsłony. Po bardzo dobrych zagrywkach Stefany Veljković było już 3:0. Na pierwszej przerwie technicznej siatkarki Chemika prowadziły 8:5, ale ich przewaga mogłaby być znacznie wyższa, gdyby nie proste błędy w ataku. Po powrocie na boisko znacznie lepiej prezentowały się mistrzynie Polski, co przełożyło się na ich lepszą skuteczność w ataku. Po jednej z kontr w wykonaniu Anny Werblińskiej ich przewaga nad sopociankami wynosiła już sześć punktów (14:8). Policzanki w każdej z następnych akcji powiększały swoje prowadzenie (20:11) i pewnie zmierzały do wyrównania stanu meczu. W końcówce seta Katarzyna Gajgał-Anioł dołożyła jeszcze dwie punktowe zagrywki, a seta zakończył skuteczny blok na Annie Miros (25:13).

Będące na fali siatkarki Chemika bardzo dobrze rozpoczęły trzecią partię, od prowadzenia 4:1. Wypracowana na początku przewaga utrzymywała się po stronie policzanek, nie pozwalając sopociankom na jej zmniejszenie. Udało się to dopiero po skutecznym bloku Cooper na Montano (12:10), która również była w tym fragmencie seta bardzo skuteczna w ataku. Nie pomogła jednak swojemu zespołowi utrzymać kontaktu z rywalem, ponieważ na drugiej przerwie po skutecznej kontrze w wykonaniu Havelkovej ponownie zespół Chemika Police powiększył swoje prowadzenie (16:12). Policzanki bardzo pewnie, tak jak w poprzedniej partii, zmierzały po zwycięstwo. Kiedy na zagrywce zameldowała się Stefana Veljković, która posłała dwa razy z rzędu asa serwisowego, wynik stał się dla sopocianek bardzo niekorzystny (20:14). W końcówce seta jeszcze do walki poderwały się zawodniczki Atomu Trefla Sopot i po skutecznym ataku w kontrze Klaudii Kaczorowskiej przewaga przeciwniczek stopniała do dwóch punktów (19:21). W końcówce dużo więcej zimnej krwi zachowały jednak policzanki i to one mogły się cieszyć ze zwycięstwa w tej partii (25:21).

W czwartą odsłonę oba zespoły weszły bardzo zmotywowane. Początkowe akcje były bardzo wyrównane, a żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć na więcej niż jeden punkt. Na pierwszej przerwie technicznej obie drużyny schodziły po skutecznym ataku Stefany Veljković (8:7). Po powrocie na boisku po raz pierwszy w tym secie na większą przewagę wysunęły się zawodniczki Chemika Police, po efektownym bloku na Balkestein-Grothues (10:7). Szybko zawodniczki Atomu Trefla Sopot odrobiły trzypunktową stratę, a chwilę później po skutecznym ataku w kontrze Cooper wyszły na prowadzenie (13:12). Prowadzenie w tym secie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Na drugiej przerwie technicznej Chemik Police prowadził po skutecznym bloku na Klaudii Kaczorowskiej 16:14. Po powrocie na boisko cały czas na prowadzeniu był zespół mistrzyń Polski, który grał bardzo dobrze do stanu 21:19. Od tego momentu przytrafił się im przestój, który wykorzystały sopocianki, wychodząc w końcówce na prowadzenie 22:21. Niesamowite emocje przeżyli kibice zebrani w hali przy ostatnich piłkach tego seta. Przy stanie 24:23 dla Chemika Police policzanki przyjmowały zagrywkę i miały szansę na zakończenie spotkania. W ataku męczyła się jednak Helena Havelkova i nie potrafiła się przebić przez potrójny blok. Ostatecznie jednak siatkarki Chemika mogły cieszyć się ze zwycięstwa w Pucharze Polski, kiedy w ataku zablokowały atakującą Atomu Trefla Sopot, Katarzynę Zaroślińską (26:24).

Chemik Police – Atom Trefl Sopot 3:1
(19:25, 25:13, 25:21, 26:24)

Składy zespołów:
Chemik: Werblińska (17), Montano (19), Gajgał-Anioł (11), Havelkova (17), Veljković (9), Wołosz (1), Zenik (libero) oraz Pena i Jagieło
Trefl: Tokarska (1), Balkestein-Grothues (6), Efimienko (3), Radenković (3), Kaczorowska (7), Zaroślińska (21), Durajczyk (libero) oraz Miros, Damaske, Kulig (libero), Kaczmar, Łukasik (5) i Cooper (10)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved