Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Co słychać u Małgorzaty Glinki-Mogentale?

Co słychać u Małgorzaty Glinki-Mogentale?

fot. archiwum

12 sierpnia minęły trzy lata, odkąd Małgorzata Glinka-Mogentale oficjalnie i definitywnie zakończyła swoją zawodniczą karierę siatkarską. Najlepsza w historii polskiej siatkówki zawodniczka nie odcięła się jednak od sportu zupełnie. Była reprezentantka Polski tworzyła Glinka Academy – program mający na celu nie tylko zaznajomienie dzieci z siatkówką, a przede wszystkim zachęcenie ich do sportu. O swoim projekcie, polskiej reprezentacji siatkarek i o tym, czy ciągnie ją jeszcze na boisko, opowiada Strefie Siatkówki.

Co słychać u Małgorzaty Glinki już po tym dłuższym rozbracie z siatkówką?



Małgorzata Glinka-Mogentale: Wszystko dobrze, dziękuję. Pół roku temu urodziłam syna i w większości jestem pochłonięta obecnie tym faktem. Spełniam się jako mama. Dodatkowo mamy wiele ciekawych projektów w mojej fundacji, które działają przy współpracy z Ministerstwem Sportu i Turystyki  oraz Ministerstwem Zdrowia, więc czas mam w pełni zajęty.

A na boisko ciągnie czasami jeszcze trochę?

Wiadomo, że gdy grało się dwadzieścia pięć lat, to jednak czasami ciągnie. Gdy przychodzą takie ważniejsze mecze, chciałoby się stanąć pod siatką i pomóc drużynie. Choć teraz obecnie to już pewnie bardziej bym na tym boisku przeszkodziła, niż pomogła. (śmiech)

Daleko pani od siatkówki nie odeszła. Zajęła się nią pani w trochę innym wydaniu. Treningi z najmłodszymi to zupełnie co innego. Proszę przybliżyć trochę projekt Glinka Academy i grono tysięcy dzieci, biorących w nim udział.

Mamy wiele projektów, które realizujemy w tym roku. Jest to gimnastyka korekcyjna w szesnastu miastach dla dzieciaków w wieku 7-13 lat. Glinka Academy zajmuje się właśnie tym przedziałem wiekowym u dzieci. Zajmujemy się nie tylko siatkówką, ale też właśnie gimnastyką korekcyjną i ogólną dbałością o zdrowie najmłodszych. Chcemy zaszczepić dzieciom – od małego – sport, by jak najwięcej z niego korzystały. Mamy trudne czasy, obecnie dzieci najchętniej zostają w domu, grają na komputerach. Nasza funkcja jest taka, by jak najwięcej dzieci korzystało z różnych imprez sportowych i aktywności fizycznych, by ten ruch i chęć uprawiania sportu zaszczepić w nich od małego. Dodatkowo uczą się też życia w społeczności, zawierania znajomości, współpracy i otwartości na drugą osobę.

Glinka Academy pracuje z dziećmi już jakiś czas. Proszę więc powiedzieć, jak jest z tą sprawnością dzieci. Czy rzeczywiście jest aż tak źle, jak słyszymy to chociażby w mediach?

Nie chciałabym nikogo osądzać, ale rzeczywiście nie jest za fajnie. Dzieci mają sporą nadwagę, są leniwe i idą taką łatwiejszą drogą. Mimo że tak naprawdę nie trzeba dużo, by tę sprawność u najmłodszych usprawnić. Dlatego chcemy odciągnąć je od komputerów i pokazać, że sport jest fajny.

Projekty nie są jednak skierowane tylko do dzieci. Również trenerzy i nauczyciele mogą wziąć w nich udział.

Rzeczywiście, staramy się podejść do tego wszystkiego całościowo i programami objąć nie tylko dzieci, ale i osoby wprowadzające je w sport. Chcemy uczyć trenerów, wuefistów, przedszkolanki przede wszystkim odpowiedniego prowadzenia zajęć, by robili to jeszcze lepiej. Ma temu pomóc szereg projektów. Trenerzy mogą m.in. brać udział w organizowanych specjalnie szkoleniach, dodatkowo jeśli dobrze pracują, są przez nas dodatkowo wynagradzani. Chcemy pomagać dzieciom, trenerom, nauczycielom, by jak najlepiej się rozwijali. Chcemy, by dzieci nie grały tylko w swoim regionie, ale mogły mieć styczność z innymi dziećmi. Koncentrujemy się na tym, by było to jak najbardziej atrakcyjne i by wszyscy byli zadowoleni.

Śledzi pani to, co dzieje się w reprezentacji Polski siatkarek?

Ostatnio ciężko mi było na bieżąco śledzić to, co dzieje się w polskiej reprezentacji. Tak jak już mówiłam, urodziłam dziecko, byłam tym pochłonięta i być może coś mi umknęło w tym czasie. Wiem, że siatkarki były na długim urlopie i przygotowują się do turnieju w Montreux. Najważniejsze jest to, że niestety nie grają w mistrzostwach świata, które powinny być dla nich najważniejszą imprezą w tym roku. Jesteśmy z tego powodu bardzo smutni, ponieważ mocno trzymamy za nie kciuki. Ale z kolei w Lidze Narodów dziewczyny pokazały się z dobrej strony, co nastraja nas optymistycznie na przyszłość.

O sile kadry narodowej stanowią coraz to młodsze zawodniczki, które też zaczynają wyfruwać z polskiej ligi, m.in. Malwina Smarzek i Agnieszka Kąkolewska zagrają w lidze włoskiej…

Taki wyjazd za granicę to krok do przodu. Ja zawsze jestem za tym, by wyjeżdżać ze swojego kręgu, uczyć się od najlepszych. Wydaje mi się, że dla dziewczyn będzie to coś pozytywnego i nie tylko pod względem siatkówki, ale życia ogólnie. We Włoszech codziennie na treningu trzeba pokazywać pełnię swoich umiejętności, jeśli chce się pozostać dłużej na kontrakcie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved