Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Słoweńcy po raz drugi pokonali Holendrów

Słoweńcy po raz drugi pokonali Holendrów

fot. FIVB

Reprezentacja Słowenii rozegrała ostatnie spotkanie przygotowawcze w Mariborze przed wyjazdem do Berlina, gdzie w czwartek rozpoczną się kwalifikacje olimpijskie. Był to już trzeci mecz pomiędzy zespołem gospodarzy, a kadrą Holandii. W poprzednich dwóch spotkaniach obie ekipy zanotowały po jednym zwycięstwie. We wczorajszym pojedynku górą byli Słoweńcy, wygrywając 3:1.

Słoweński trener Alberto Giuliani nie mógł w tym meczu liczyć na kontuzjowanego kapitana Tineta Urnauta, mimo to gospodarze pozwolili Pomarańczowym na  zwycięstwo tylko w jednym secie, choć trzeba przyznać że pozostałe, w których górą była Słowenia, rozstrzygały się po zaciętej walce.



Spotkanie w wypełnionej hali Tabor Hall w Mariborze lepiej otworzyli Holendrzy, którzy dzięki dobrej grze Nimira Abdelaziza wyszli na prowadzenie 3:1, a następnie powiększyli przewagę do 6:3. Po ataku Žigi Šterna i asie Alana Pajenka Słoweńcy zbliżyli się na 7: 8. Gospodarze nie wykorzystali dobrego fragmentu gry i znów do głosu doszli Holendrzy. Przy stanie 7:10 Giuliani postanowił poprosić o czas. Zaowocowało to lepszą grą jego podopiecznych, szczególnie w obronie. Wciąż nie wystarczało to jednak do przełamania Holendrów, którzy na końcówkę wchodzili z prowadzeniem 22:19. Włoski szkoleniowiec Słoweńców ponownie poprosił o przerwę. Po niej sygnał do ataku dał Klemen Čebulj, a kiedy Pomarańczowi wyrzucili piłkę w aut, Słoweńcy mieli już tylko punkt straty. Seta na korzyść Słowenii rozstrzygnął autowy atak Abdelaziza.

Na początku drugiej partii Słoweńcy poszli za ciosem, obejmując prowadzenie 3:1. Później jednak gospodarze zaczęli popełniać błędy i nie wyprowadzali skutecznych ataków. Holendrzy wykorzystali momenty słabszej postawy gospodarzy i po serii asów Abdelaziza wyszli na prowadzenie 16:9. Giuliani posłał na parkiet Sašo Štalekara, ale nie zmieniło to obrazu gry. Podopieczni Roberto Piazzy konsekwentnie gromadzili punkty i wygrali 25:16.

W trzecim secie Giuliani w miejsce Žigo Šterna posłał do boju Rok Mozica. Początek partii był wyrównany, ale Holendrzy dość szybko uzyskali przewagę 9:5. Trener gospodarzy postanowił wprowadzić na parkiet Dejana Vinčića, co poprawiło grę Słoweńców, którzy doprowadzili do remisu. Dzięki dobrej grze Čebulja i Šterna, wicemistrzowie Europy kontrolowali grę i w końcówce prowadzili 20:18. Holendrzy nie powiedzieli jednak ostatniego słowa i doprowadzili do remisu. W końcówce musieli uznać wyższość rywali, którzy wygrali 25:22.

Ostatnią odsłonę dużo lepiej zaczęli Słoweńcy, wychodząc na prowadzenie 10:5. Trener Piazza poprosił o czas, a także dokonał roszad w składzie, co pozwoliło na zmniejszenie strat do 13:15. Wtedy to Giuliani zaprosił swoich zawodników na krótką rozmowę, ale wciąż to goście nadawali ton gry, doprowadzając do remisu 18:18. Przy stanie 22:22 udanie zaatakowali Holendrzy, wychodząc po raz pierwszy w tym secie na prowadzenie, a następnie doprowadzając do pierwszej piłki setowej. Čebulj wytrzymał ciśnienie i udanym atakiem wyrównał. Pomarańczowi mieli aż pięć szans na rozstrzygnięcie partii na swoją korzyść, ale Słoweńcy każdą piłkę setową bronili. Ostatecznie mecz zakończył Toncik Stern, zdobywając trzydziesty pierwszy punkt w tym secie dla swojej ekipy.

Słowenia – Holandia 3:1
(26:24, 16:25. 25:22, 31:29)

Składy zespołów:
Słowenia: Štern T. (21), Pajenk (8), Kozamernik (7), Gasparini (2), Vinčić (2), Štalekar (5), Štern Ž. (1), Klobučar, Kovačič, Videčnik, Ropret (1), Čebulj (18), Možič (7)
Holandia: Keemink (1), Garderen (8), ter Horst (14), Van der Ent, Dronkers, Plak, Gommans, Maan (5), Smit (11,) Abdelaziz (20), Solekma (2), Maat (3), Parkinson (8), Andringa (3)

Po meczu powiedzieli:

Klemen Čebulj:Musimy zdawać sobie sprawę, że każdy mecz i każde zwycięstwo jest ważne dla naszej pewności siebie, Dzięki tej wygranej możemy nieco bardziej swobodnie zagrać w Niemczech, ale nadal będziemy musieli dodać trochę energii, poprawić się na kontrach i ulepszyć naszą grę. 

Rok Mozic: Nie mogliśmy dziś liczyć na Tineta Urnauta, ale cieszę się, że dostałem okazję, z której, jak sądzę, skorzystałem. Miło jest wygrać przed własną publicznością, jedziemy do Berlina w dobrych nastrojach i liczymy na dobrą grę.

Alberto Giuliani: Stopniowo graliśmy coraz lepiej, nadal jesteśmy daleko od najlepszej formy. Wierzę jednak, że jest ona porównywalna z innymi zespołami. Ciężko pracujemy nad naszą grą i wierzę, że będziemy gotowi na pierwszą mecz.

źródło: inf. własna, odbojka.si

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved