Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Slobodan Kovac: Wreszcie pokazaliśmy, że mamy charakter

Slobodan Kovac: Wreszcie pokazaliśmy, że mamy charakter

fot. Katarzyna Antczak

W fazie grupowej reprezentacja Słowenii poniosła dwie porażki. 0:3 przegrała zarówno z Rosją, jak i z reprezentacją Bułgarii. W spotkaniu barażowym z polską kadrą wicemistrzowie Europy pokazali jednak na co ich stać. – Najważniejsze jest to, że po raz pierwszy w tym turnieju zagraliśmy z charakterem. Z Rosjanami czy Bułgarami w trudnych momentach nie graliśmy dobrze. Baliśmy się czegoś, baliśmy się błędów – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki szkoleniowiec Słoweńców, Slobodan Kovac.

W meczu z Polską zobaczył pan taką grę swojej drużyny, której brakowało w dwóch wcześniejszych starciach z Rosją i Bułgarią?



Slobodan Kovac: – Najważniejsze jest to, że po raz pierwszy w tym turnieju zagraliśmy z charakterem. Z Rosjanami czy Bułgarami w trudnych momentach nie graliśmy dobrze. Baliśmy się czegoś, baliśmy się błędów. W barażu wreszcie pokazaliśmy, że mamy charakter i nie daliśmy Polakom szans na to, żeby wrócili do gry.

Czyli pana zawodnicy już się nie boją?

– W barażach presja rośnie… Nasza reakcja była naprawdę świetna. Trudno gra się przeciwko Polsce, kiedy ta ma za sobą morze 15 tysięcy fantastycznych kibiców. My byliśmy jednak lepsi na każdej płaszczyźnie: 11 bloków, 6 asów serwisowych i 54% skuteczności w ataku. Nie jest łatwo coś takiego osiągnąć w takim meczu. To, co pokazali zawodnicy, zasługuje na brawa. Brawa należą się również mojemu sztabowi szkoleniowemu, który pozwolił nam dobrze przygotować się do tego spotkania. Presja, którą wywarliśmy na rywalach w polu zagrywki, opłaciła się.

Spodziewał się pan, że Polacy zagrają tak słabo?

– Polska kadra się zmieniła. Graliśmy z Polakami trzy sparingi i mieliśmy w nich swoje szanse. Wspominałem niedawno, że w pewnych momentach polscy siatkarze grają przynajmniej 20% lepiej, kiedy mają za sobą swoją publiczność. W tym spotkaniu to my nie daliśmy im szans, żeby zagrali dobrze. To normalne, że czasem zdarza się grać źle. Naszym atutem była ciągłość. Nie mieliśmy przestojów w polu zagrywki, rywale musieli grać wysoką piłką rozgrywaną z trzeciego metra, a my nie ruszaliśmy rękami w bloku, jak to miało miejsce w poprzednich meczach. Może nie spodziewali się, że Słowenia tak zagra… Jestem szczęśliwy, bo zagraliśmy zdyscyplinowanie i osiągnęliśmy dobry wynik.

Może więc to dobrze, że nie macie dnia przerwy?

– Może to dobrze, bo do kolejnego spotkania podejdziemy pełni pozytywnej energii. Musimy jednak natychmiast zapomnieć o wyniku meczu z Polską, wejść na boisko z taką samą energią i walczyć.

Z Rosją Słowenia przez dwa sety grała jak równy z równym, ale przegrała 0:3.

To będzie inny mecz. Dla mnie ważne jest, żeby moi podopieczni powtórzyli to, co zrobili w meczu z Polską i cały czas byli obecni na parkiecie. Wynik przyjdzie wtedy sam. Chcę, żeby siatkarze pokazali charakter i zawsze próbowali, bo jeśli nie próbujesz, to rezultat nie przyjdzie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved