Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Sławomir Stolc: Jesteśmy w martwym punkcie

fot. Grzegorz Winnicki

– Ciężko jest zmobilizować się do pracy nad sobą, kiedy nie wie się, kiedy rozegrany zostanie następny mecz. Już kolejny tydzień jesteśmy w martwym punkcie – zaznaczył Sławomir Stolc, przyjmujący Luk Politechniki Lublin, która razem z pozostałymi pierwszoligowcami czeka na decyzje władz PLPS-u.

Siatkarze LUK Politechniki dobrze radzili sobie w rundzie zasadniczej Krispol I ligi. Wydawało się, że w play-off mogą powalczyć o czołową lokatę na zapleczu PlusLigi, ale na przeszkodzie stanęła im pandemia korona wirusa, która wstrzymała rozgrywki siatkarskie zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. W I lidze nie dokończono nawet rundy zasadniczej. W ostatniej jej kolejce lublinianie mieli zmierzyć się z Lechią Tomaszów Mazowiecki.



– Wypadliśmy z rytmu, ale staramy się podchodzić do tego z rozsądkiem. Na razie staramy się utrzymywać formę. Każdy według własnego uznania pracuje nad swoją dyspozycją w tym okresie – podkreślił Sławomir Stolc, który nie ukrywa, że najgorsza jest niepewność. Kluby bowiem nie wiedzą czy rozgrywki za kilka tygodni zostaną wznowione, czy rywalizacja zostanie zakończona na obecnym etapie. Na razie zawodnicy w ograniczony sposób starają się pracować we własnym zakresie. – Staram się ruszać, wykonywać treningi indywidualne i siłowe, aczkolwiek ciężko jest zmobilizować się do pracy nad sobą, kiedy nie wie się, kiedy rozegrany zostanie następny mecz. Już kolejny tydzień jesteśmy w martwym punkcie – dodał przyjmujący zespołu z Lublina.

Gdyby udało się rozegrać ostatnią kolejkę w rundzie zasadniczej, to wówczas można by podjąć bardziej sprawiedliwe decyzje. Na razie jednak wszystkie drużyny są w martwym punkcie, muszą bowiem czekać na odgórne decyzje. – Możemy żałować, że zabrakło kilku dni, aby dokończyć rundę zasadniczą. Mamy niedokończoną ostatnią kolejkę. Czekamy na dalsze decyzje. To czekanie jest najgorsze – skomentował Maciej Kołodziejczyk, który przewiduje, że w tym sezonie pierwszoligowcy już nie zagrają, ale wciąż trzeba czekać na oficjalne decyzje. – Możemy domyślać się, że może nas czekać scenariusz, w którym nie dokończymy rozgrywek. Trudno mi wyobrazic sobie powrót do grania. Jesteśmy już trzeci tydzień bez rozgrywania spotkania ligowego. Jeśli przykładowo rozgrywki miałyby zostać wznowione po świętach, to przerwa mogłaby wydłużyć się do siedmiu tygodni. Nie wiem jak miałoby to dalej wyglądać, jak mielibyśmy po takiej przerwie wrócić do walki i grać najważniejsze mecze w sezonie. Ciężko przewidzieć jakikolwiek scenariusz – zakończył trener beniaminka z Lublina.

źródło: opr. własne, TVP Lublin

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved