Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sławomir Jungiewicz: Zasłużyliśmy na to zwycięstwo

Sławomir Jungiewicz: Zasłużyliśmy na to zwycięstwo

fot. plusliga.pl

Effector Kielce odniósł pierwsze zwycięstwo i zdobył pierwszy komplet punktów w tym sezonie. Grający przed własną publicznością kielczanie mieli swoje wzloty i upadki w pojedynku z olsztyńskimi akademikami, ale finalnie potrafili odnaleźć się na boisku i wygrać. – Miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej – powiedział po spotkaniu szkoleniowiec Effectora, Dariusz Daszkiewicz.

Starcie w Kielcach faworyta miało jednego – Indykpol AZS Olsztyn. To drużyna trenera Gardiniego dużo lepiej spisywała się ostatnio w PlusLidze, plasowała się dzięki temu dużo wyżej w tabeli i do hali rywali jechała po kolejne trzy punkty. Effector postawił jednak rywalom bardzo trudne warunki, a  kielecki obiekt nie przypasował olsztynianom, którym trudno było złapać swój rytm gry. To sprawiło, że akademicy wracali do siebie z tylko jednym setem na koncie. – To był naprawdę dobry mecz. Gospodarze popełnili mniej błędów od nas i sądzę, że zasłużenie wygrali. Mówiąc o mojej drużynie, to wydaje mi się, że w ostatnich dwóch meczach zrobiliśmy dwa duże kroki do przodu, lecz w tym spotkaniu był to krok w tył. Można było to dostrzec w każdym ciężkim dla nas momencie meczu, kiedy przegrywaliśmy. Oczywiście, łatwo jest nam grać dobrą siatkówkę, kiedy się prowadzi. Natomiast w tym pojedynku, w ciężkich chwilach mieliśmy spore problemy, a w dodatku wydaje mi się, że niektórzy moi zawodnicy stracili sporo koncentracji w decydujących momentach akcji. Musimy ciężko trenować i zrobimy wszystko, aby wrócić do swojej wysokiej dyspozycji – podsumował przegrane spotkanie z Effectorem szkoleniowiec AZS-u Olsztyn, Andrea Gardini.



Niezwykle zadowolony z pierwszej wygranej w sezonie był trener gospodarzy, który wierzył w swój zespół i tylko czekał, aż jego praca przyniesie wymierne efekty. Kielczanie we wcześniejszych spotkaniach pokazywali już swoją dobrą stronę, lecz nie potrafili przekuć tego na pozytywne wyniki. Dlatego też plasowali się na szarym końcu PlusLigi. Zwycięstwo z AZS-em pozwoliło im awansować o jedną pozycję. – Nie ukrywam, że bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa, bo mieliśmy już kilka szans od początku rozgrywek, ale zawsze coś stawało nam na przeszkodzie i nie potrafiliśmy odnieść tych wygranych. Zagraliśmy przede wszystkim dobrze w bloku i obronie. Mieliśmy sporo wybronionych piłek i dzięki temu mogliśmy wyprowadzać kontrataki. Gratulacje dla zespołu przede wszystkim za walkę, bo sporo było w tym meczu chwil, gdy prowadziliśmy, lecz rywal szybko do nas dochodził. Potrafiliśmy zebrać się w sobie i zdobyć punkt. Ta walka była kluczowa. Miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej – ocenił Dariusz Daszkiewicz.

Akademicy spotkania w Kielcach na pewno nie zaliczą do udanych, słabą postawę olsztyńskiej drużyny uwidaczniają statystyki, w których Effector bryluje w każdym elemencie. Gospodarze popełnili też dużo mniej błędów. – Uważam, że Effector zagrał bardzo dobre spotkanie, ale my nie zaprezentowaliśmy się na swoim poziomie. Popełniliśmy za dużo błędów, a w szczególności przytrafiały się one w ostatnim secie. Proste straty jak dotknięcie siatki zazwyczaj nam się nie zdarzają. Do tego dochodzą nasze nieporozumienia w obronie. Ten set mógł potoczyć się inaczej, ale stało się tak, jak się stało, Effector zagrał dobre spotkanie u siebie, a w konsekwencji my przegraliśmy 1:3 – stwierdził Marcin Waliński.

Kielczanie byli skuteczniejsi w ataku i w przyjęciu, w bloku wygrali 13:8, a w asach serwisowych 7:4. Do wygranej Effectora poprowadził nie kto inny, jak Sławomir Jungiewicz.Przede wszystkim chciałbym pogratulować całej drużynie, bo zasłużyliśmy na to zwycięstwo. To na pewno cieszy po siedmiu porażkach i teraz możemy odżyć psychicznie i myślę, że to da nam pozytywnego kopa i pchnie naszą formę do przodu. Zagraliśmy dobre spotkanie zarówno w obronie, jak i w ataku. Nie widziałem jeszcze statystyk, ale z mojego punktu widzenia było dobrze – powiedział zadowolony Jungiewicz. Atakujący był autorem 24 punktów, a w ataku na 41 prób skończył 20. Wspierał go jak mógł Mateusz Bieniek (13 oczek), który zdobywał ważne punkty blokiem.

źródło: cksport.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved