Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Skra Bełchatów i Netzhoppers KW w finale turnieju w Gostycynie

Skra Bełchatów i Netzhoppers KW w finale turnieju w Gostycynie

fot. Aleksandra Twardowska

W położonym w Borach Tucholskich Gostycynie rozpoczął się turniej w z udziałem trzech zespołów PlusLigi i przedstawicielem Bundesligi. W meczach półfinałowych Skra Bełchatów pokonała 3:1 Trefla Gdańsk, a Chemik Bydgoszcz uległ 1:3 niemieckiemu Netzhoppers KW. W sobotę mecz o 3. miejsce i finał.

PGE Skra Bełchatów w Gostycynie musiała zagrać nie tylko bez zawodników, którzy przebywają na mistrzostwach świata (Jakub Kochanowski, Grzegorz Łomacz, Artur Szalpuk, Milan Katić i Milad Ebadipour), ale też bez Patryka Czarnowskiego. Środkowy doznał kontuzji przeciążeniowej i pojechał na szczegółowe badania. W związku z tym, że mistrzowie Polski nie mieli już kolejnego zawodnika na tej pozycji w rezerwie, pomocną dłoń wyciągnął Chemik Bydgoszcz, który „wypożyczył” bełchatowianom Patryka Akalę. Wyniki w meczach towarzyskich mają drugorzędne znaczenie. Teraz celem trenera Roberto Piazzy jest zgrywanie zespołu i zdobycie jak najwięcej materiału do późniejszej analizy. Na boisku widać było, że to dopiero pierwszy sparing mistrzów Polski, bo było sporo niedokładności i błędów. Takie zdarzały się również zawodnikom z Gdańska, ale to oni zbudowali sobie przewagę, głównie dzięki świetnej grze w bloku. Przy piłce setowej dla Trefla bełchatowianie włączyli jednak piąty bieg i doprowadzili do stanu 23:24. Niestety kolejna akcja padła już łupem rywali i to oni wygrali pierwszego seta (23:25).



Po kilkunastu akcjach drugiego seta w hali nagle… zgasło światło. Na szczęście siatkarzom PGE Skry przerwa mocno nie zaszkodziła i to bełchatowianie prezentowali się lepiej w tej partii i zasłużenie wygrali 25:22. W trzecim secie obu drużynom znów brakowało równej gry, ale w drugiej części partii ze świetnej strony pokazał się między innymi… Akala, który znacznie uprzykrzał rywalom życie zagrywką. W ataku szalał z kolei Renee Teppan. Dzięki temu PGE Skra wygrała kolejnego seta i wyszła na prowadzenie 2:1 (25:23).  W czwartej partii trener Piazza postanowił dać szansę testowanemu Marko Vukasinoviciowi, który zmienił Wlazłego (Teppan przeszedł na pozycję atakującego). Od pierwszych piłek grał też Robert Milczarek. Nominalny libero tym razem pełnił rolę przyjmującego, a zastąpił Piotra Orczyka. PGE Skra wciąż dobrze przyjmowała piłkę, a świetnie atakował Teppan. Estończyk kończył piłkę za piłką, a świetnie radził sobie też w polu serwisowym i zdobywał kolejne punkty. Świetnie zagrywał również Vukasinović i to właśnie tych dwóch zawodników znacznie przyczyniło się do zwycięstwa w czwartej partii i w całym meczu 3:1.

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:1
(23:25, 25:22, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
Skra: Droszyński, Teppan, Kłos, Wlazły, Orczyk, Akala, Piechocki (libero) oraz Milczarek i Vukasinović
Trefl: Janusz, Mijajlović, Grzyb, Muzaj, Schott, Mordyk, Olenderek (libero) oraz Majcherski i Jakubiszak


W drugim meczu półfinałowym Chemik Bydgoszcz zmierzył się z niemieckim Netzhoppers KW, w składzie którego znajduje się polski libero, Kamil Ratajczak. Rywale od początku przejęli przewagę w pierwszym secie i podopieczni trenera Jakuba Bednaruka musieli uznać ich wyższość, przegrywając do 19. Bydgoszczanie zrewanżowali się niemieckiemu zespołowi w kolejnej partii. Tym razem to oni byli stroną dominującą, wygrali również do 19 wyrównujący tym samym wynik spotkania.

Dwa kolejne sety obnażyły słabość bydgoszczan, jeśli chodzi o przyjęcie. Siatkarze Chemika mieli ogromne problemy z zagrywkami rywali, którzy z kolei byli skuteczni w kontratakach. Netzhoppers wygrywał do 14 i do 14, a całe spotkanie padło łupem niemieckiego zespołu w stosunku 3:1. W sobotnim finale przedstawiciel Bundesligi zmierzy się więc ze Skrą, a bydgoszczanie zagrają o 3. miejsce w turnieju z Treflem Gdańsk. – Mimo wszystko jestem zadowolony, bo w wielu fragmentach staraliśmy się grać na równi. Przyjęcie zagrywki nam cały czas szwankuje, ale pracujemy nad tym elementem – mówił po meczu cytowany przez portal metropoliabydgoska.pl trener Chemika, Jakub Bednaruk.

Chemik Bydgoszcz – Netzhoppers KW 1:3
(19:25, 25:19, 14:25, 14:25)

Składy zespołów:
Chemik: Vinhedo, Lipiński, Szalacha, Filipiak, Kovacević, Morozau, A. Kowalski (libero) oraz Sieńko, Witek i Lesiuk
Netzhoppers: Herr, Westphal, Chambers, Schouten, Timmermann, Rooney, Ratajczak (libero) oraz Auste i Kaleck

źródło: inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved