Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Skazani na sukces – Przemysław Stępień

Skazani na sukces – Przemysław Stępień

fot. Izabela Kornas

Po wakacyjnej przerwie na łamy Strefy Siatkówki wraca cykl „Skazani na sukces” poświęcony młodym, utalentowanym zawodniczkom i zawodnikom do lat 23. Tym razem bohaterem jest rozgrywający Lotosu Trefla Gdańsk, Przemysław Stępień. Opowiedział on o swoich początkach przygody z siatkówką, pobycie w Lotosie Treflu i swoich siatkarskich marzeniach.

Jak to się stało, że w twoim życiu pojawiła się siatkówka? Brałeś w ogóle pod uwagę, że mógłbyś robić cokolwiek innego?



Przemysław Stępień: – Początkowo tak jak każde dziecko uczęszczałem na treningi piłki nożnej, następnie pojawiły się jedne zajęcia koszykówki. Dopiero w 5. klasie szkoły podstawowej poszedłem na pierwszy trening siatkówki i tak zostało do dzisiaj.

Występujesz na pozycji rozgrywającego. Czy od początku swojej przygody z siatkówką od razu zostałeś ustawiony właśnie na tej pozycji i okazało się, że jest to miejsce dla ciebie, czy jednak próbowałeś swoich sił także w innych boiskowych rolach?

Na samym początku swojej przygody z siatkówką występowałem na pozycji libero, w rozgrywkach gimnazjalnych próbowałem swoich sił jako przyjmujący, jednak w rozgrywkach klubowych trener postawił mnie na rozegranie. Gdy poszedłem do 1. klasy liceum w Gdańsku, miałem także krótki epizod w roli atakującego. Jedyną pozycją, na której nigdy nie miałem okazji się wykazać, jest środkowy bloku. Myślę, że wystąpienie na prawie każdej pozycji sprawiło, że jestem teraz bardziej wszechstronny i pomaga mi to na mojej nominalnej pozycji, jaką jest rozegranie.

Masz dopiero 22 lata, ale już od 2010 roku jesteś wierny barwom zespołu z Gdańska, a przed tobą kolejne sezony w Trójmieście. Przeszedłeś tutaj praktycznie wszystkie ścieżki rozwoju od kadeta, poprzez juniora i teraz nadal rozwijasz się już jako senior. Co powoduje, że czujesz się tutaj tak dobrze?

Pierwsze trzy lata były to rozgrywki młodzieżowe, a także Szkoła Mistrzostwa Sportowego, do której uczęszczałem. W 3. klasie liceum zaczęła się moja przygoda z PlusLigą i siatkówką seniorską. Trójmiasto spodobało mi się od samego początku, kiedy się tutaj wprowadziłem. W drużynach Lotosu Trefla występuję od kadeta, widzę, jak rozwinął i wciąż rozwija się klub. Poza tym mamy bardzo dobrego trenera, jakim jest Andrea Anastasi, w drużynie panuje świetna atmosfera. Myślę, że te wszystkie czynniki sprawiają, że czuję się tutaj jak w domu.

Widać na pewno ogromną wiarę trenera Andrei Anastasiego w twoje umiejętności i że z sezonu na sezon dostajesz coraz większą możliwość do ich pokazania. Na ile właśnie to zaufanie ze strony szkoleniowca jest według ciebie ważne w kontekście rozwoju młodego zawodnika, a w szczególności grającego na tak ważnej pozycji, jak rozegranie?

Wiara trenera w zawodnika, a w szczególności młodego, który dopiero zaczyna swoją karierę seniorską, jest bardzo ważna. Jeżeli trener wierzy w zawodnika, to znaczy, że widzi w nim potencjał, co z kolei skutkuje większym zaangażowaniem gracza. Osobiście uważam, że rozgrywający powinien czuć komfort na boisku, a czuje go wówczas, gdy ma pełne zaufanie ze strony trenera. Zaufanie na drodze trener-zawodnik jest kluczowym elementem w każdym sporcie, gdyż buduje ono pewność siebie. Rola rozgrywającego polega na podejmowaniu jak najlepszych decyzji w bardzo krótkim czasie, co bez tej pewności nie byłoby możliwe.

Czy jesteś w stanie wskazać jakiś mecz, o którym możesz powiedzieć, że nie zapomnisz go bardzo długo i dlaczego akurat ten?

Pamiętam większość rozegranych spotkań, ale myślę, że nie było jeszcze takiego, które bym jakoś specjalnie wspominał.

Miałeś już okazję występować w reprezentacji Polski trenera Andrzeja Kowala. Jak wspominasz występy w Lidze Europejskiej 2014?

Występy w Lidze Europejskiej wspominam bardzo dobrze, bo była to moja pierwsza przygoda z reprezentacją Polski. Występ w biało-czerwonych barwach był dla mnie wyróżnieniem.

Czy jest jakieś motto, jakaś zasada, jaką kierujesz się przy swoim podejściu do sportu?

Nie mam konkretnego motta, którym się kieruję. Zasadą, która myślę, że powinna być podstawą dla każdego sportowca, jest trening na 100% możliwości w danym dniu treningowym. To, co wypracujemy na treningu, przenosimy później na mecz.

Czy jest jakiś zawodnik, nawet niekoniecznie rozgrywający, którego w szczególny sposób podziwiasz i za co?

Lubię oglądać grę siatkarzy z „kosmicznymi” zasięgami w ataku i bloku, takich jak np. Leonardo Leyva czy Leonel Marshall. Nie mam jednak swojego siatkarskiego idola, staram się przyglądać różnym zawodnikom.

Jakie jest twoje największe sportowe marzenie?

Występowanie jak najdłużej w PlusLidze, a także gra w pierwszej reprezentacji Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, Wywiady

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved