Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Cykle > Skazani na sukces – Łukasz Kozub

Skazani na sukces – Łukasz Kozub

fot. CEV

Piątek jest dniem, w którym już od dłuższego czasu na łamach Strefy Siatkówki oddajemy głos młodym zawodniczkom i zawodnikom. Dzisiejszym bohaterem jest młodzieżowy mistrz świata i Europy, obecnie rozgrywający MKS-u Będzin – Łukasz Kozub. Jakie wydarzenie spowodowało, że zainteresował się siatkówką? W kim ma największe oparcie? Czego spodziewa się po swoim debiutanckim sezonie w PlusLidze? Jak spędza wolny czas? Między innymi o tym 19-latek opowiada w rozmowie z naszym serwisem.

Łukasz Kozub podczas rozegranych niedawno w Bułgarii mistrzostw Europy juniorów był podstawowym rozgrywającym naszej reprezentacji, która przypomnijmy zdobyła złoty medal. Jak przyznaje młody siatkarz MKS-u Będzin, duży wpływ na to, że postanowił zająć się właśnie siatkówką, miał sukces reprezentacji Raula Lozano w Japonii w 2006 roku. – Po srebrnym medalu reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w Japonii w 2006 roku (ja byłem wtedy w trzeciej klasie szkoły podstawowej) siatkówka bardzo mi się spodobała i razem z bratem zaczęliśmy ją trenować. I tak to tak już zostało. Moje początki z tym sportem wspominam tak, że już na starcie musiałem męczyć się z siatką w ataku, bo moje warunki fizyczne nie były wtedy za dobre – opowiada Łukasz Kozub.

Młody rozgrywający wspomniał też osoby, które najbardziej wspierały i zapewne nadal wspierają w dążeniu do celu, które najbardziej przyczyniły się do tego, że jest obecnie złotym medalistą młodzieżowych mistrzostw świata i Europy, gra w jednej z najlepszych lig w Europie. – Zdecydowanie jest to moja rodzina. Bardzo mnie wspiera i chętnie jeździ na moje mecze, nawet te na końcu Polski – przyznał 19-latek. Łukasz Kozub od początku swojej przygody z siatkówką nie był ustawiany przez trenerów na pozycji rozgrywającego, miał także okazję grywać i na innych pozycjach. – Miałem kiedyś okazję grać na pozycji libero, ale od pierwszej klasy gimnazjum trener przestawił mnie na rozegranie i wydaje mi się, że to była dobra decyzja – wspomina.



Co na długo, oprócz oczywiście złotych medali, utkwi Łukaszowi Kozubowi w pamięci, jeżeli chodzi o mistrzowskie imprezy zarówno w kategorii kadeta, jak i teraz mistrzostwa Europy juniorów? – Na pewno utkwi mi w pamięci to, że nie przegraliśmy żadnego meczu. Ale chyba najważniejsze jest jednak to, że utrzymaliśmy swoją pozycję na szczycie. Bo wiadomo, iż trudniej jest powtórzyć sukces niż zdobyć go pierwszy raz – przyznał zawodnik MKS-u Będzin. Wyniki osiągane do tej pory wraz z reprezentacją młodzieżową, a także srebrny medal zdobyty przeciwko seniorom w I lidze z pewnością budują przede wszystkim pod względem mentalnym. Czy można powiedzieć, że po takich osiągnięciach łatwiej jest wkroczyć już w ten dorosły, seniorski świat siatkówki? – Myślę, że to doświadczenie, które zebrałem podczas tych rozgrywek, w jakimś stopniu mi pomoże. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że seniorska siatkówka to jest zupełnie inny świat – stwierdził Łukasz Kozub. 19-letni siatkarz przyznał także, że nie ma żadnego motto, żadnej zasady, którą kieruje się przy swoim podejściu do sportu.

Po opuszczeniu SMS-u Spała Łukasz Kozub zdecydował się na przyjęcie oferty MKS-u Będzin, gdzie o miano pierwszego rozgrywającego rywalizuje z Jonahem Seifem i na razie jednak to Amerykanin spędza więcej czasu na parkiecie. – W tym sezonie najważniejsze dla mnie jest to, aby wygrywać i grać jak najwięcej. Mam bardzo duże oczekiwania w stosunku do tego sezonu. Wiem jednak, że trzeba być cierpliwym, bo na wszystko przyjdzie czas – mówi Łukasz Kozub. Młody rozgrywający zdradził także, kto jest jego sportowym idolem. – Od początku mojej przygody z siatkówką takim jedynym idolem był Paweł Zagumny. Zawsze imponował mi sposób prowadzenia gry przez niego.

Życie siatkarza to ciągłe treningi, mecze, wyjazdy. W tym wszystkim jednak znajdzie się też i czas dla siebie, i na zapomnienie na chwilę o siatkówce. Jak spędza te chwile Łukasz Kozub? – Bardzo lubię oglądać filmy, lecz wieczorem nie jest to moja mocna strona, bo zawsze wtedy zasypiam. Lubię także, chyba jak każdy, pograć na komputerze – opowiada siatkarz MKS-u Będzin. Zdradził on także swoje sportowe marzenie. – Moim marzeniem jest wygrywać wielkie imprezy z reprezentacją Polski – zakończył Łukasz Kozub.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Cykle, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved